Poród na SOR. W Polsce. W 2026 roku.
Kobieta rodzi dziecko na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.
Nie na porodówce.
Nie w sali porodowej.
Na SOR-ze.
Dlaczego? Bo zamknięto oddział położniczy. Bo „się nie opłacał”. Bo w tabelkach wszystko się zgadzało.
SOR to miejsce dla ofiar wypadków, zawałów, krwotoków.
Nie dla rodzących kobiet.
Nie dla noworodków, które powinny przyjść na świat w bezpiecznych, godnych warunkach.
To nie jest wina lekarzy ani ratowników.
To wina systemu, który uznał, że ciąża i poród to koszt, a nie podstawowa opieka zdrowotna.
Dziś poród na SOR.
Jutro poród w karetce.
Pojutrze — gdzie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz