2026/05/27

Kriminalis - historie prawdziwe

 





Strona ta zajmuje sie ponizaniem i ublizaniem ludzi. Nic innego nie ma na tej stronie jak szczucie jednych na drugich . A to ublizaja tym co pomagaja  np. Gieniutkowie , a to wysmiewaja i ponizaja biednych , samo dno . Ta strona powinna karnie zostac zamknieta a autorzy tego gowna powinni byc pociagnieci do odpowiedzialnosci.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!    GB

SEJM ZAMILKŁ! Lepper wygłosił ostatnie ostrzeżenie do Tuska przed odejściem! 🇵🇱

 

Ostatnie wystąpienie Leppera ponownie wraca do debaty publicznej. Polityczne oskarżenia sprzed lat nadal budzą emocje

Archiwalne przemówienie Andrzej Lepper ponownie stało się przedmiotem intensywnej debaty w polskim internecie i mediach społecznościowych. Nagranie przedstawiające jego wystąpienie sejmowe wróciło do obiegu publicznego i wywołało falę komentarzy dotyczących dawnych sporów politycznych, prywatyzacji oraz relacji pomiędzy światem polityki i biznesu.

W swoim wystąpieniu Lepper mówił o kulisach transformacji gospodarczej i oskarżał część elit politycznych o udział w nieprzejrzystych mechanizmach finansowych. W trakcie przemówienia wymieniał nazwiska znanych polityków oraz sugerował istnienie układów związanych z prywatyzacją majątku państwowego.



Największe emocje wywołały fragmenty, w których Lepper zwracał się bezpośrednio do Donald Tusk i sugerował, że część środowisk politycznych obawia się ujawnienia kompromitujących informacji dotyczących finansów i kontaktów politycznych.

W materiale pojawiają się również nazwiska Grzegorz Schetyna, Włodzimierz Cimoszewicz oraz Andrzej Olechowski. Lepper sugerował, że część dokumentów dotyczących relacji biznesowo-politycznych miała nigdy nie ujrzeć światła dziennego.

Jednocześnie należy podkreślić, że wiele oskarżeń przedstawianych w emocjonalnych wystąpieniach politycznych nie zostało potwierdzonych prawomocnymi wyrokami sądów ani oficjalnymi ustaleniami organów ścigania.

Wystąpienie Leppera od lat pozostaje jednym z najbardziej pamiętnych i kontrowersyjnych momentów polskiej polityki parlamentarnej. Jego styl prowadzenia debaty oraz bezpośredni język budziły zarówno silne poparcie, jak i ostrą krytykę.W debacie publicznej regularnie powracają pytania dotyczące okresu transformacji ustrojowej po 1989 roku. Część środowisk politycznych uważa, że proces prywatyzacji majątku państwowego odbywał się w sposób nieprzejrzysty i sprzyjał powstawaniu silnych układów biznesowo-politycznych.

Inni podkreślają natomiast, że transformacja była konieczna dla przebudowy gospodarki i wejścia Polski do zachodnich struktur gospodarczych oraz politycznych.

Lepper wielokrotnie przedstawiał siebie jako polityka walczącego przeciwko elitom i broniącego interesów zwykłych obywateli. Taka narracja zapewniła mu ogromną popularność wśród części społeczeństwa, szczególnie na terenach wiejskich i w mniejszych miejscowościach.

Jednocześnie jego przeciwnicy oskarżali go o populizm, agresywny styl polityki oraz wykorzystywanie teorii spiskowych do budowania politycznego poparcia.Powrót archiwalnych nagrań do internetu pokazuje również, jak silnie współczesna polityka nadal odwołuje się do dawnych konfliktów i nierozliczonych sporów z okresu transformacji.

Część komentatorów uważa, że wiele pytań dotyczących prywatyzacji i relacji pomiędzy polityką a biznesem nigdy nie zostało w pełni wyjaśnionych. Inni twierdzą jednak, że część oskarżeń miała charakter polityczny i nie znajdowała potwierdzenia w faktach.

W materiale wielokrotnie pojawiają się także odniesienia do dokumentów i świadków, o których mówił Lepper. Tematy związane z tajnymi materiałami i ukrywanymi informacjami od lat wywołują ogromne emocje w polskiej debacie publicznej.

Eksperci przypominają jednak, że w demokratycznym państwie prawa wszelkie oskarżenia powinny być oceniane na podstawie dowodów oraz postępowań prowadzonych przez niezależne instytucje.Wystąpienie Leppera jest dziś interpretowane na różne sposoby. Dla jednych stanowi dowód odwagi polityka, który próbował mówić o niewygodnych sprawach. Dla innych pozostaje przykładem ostrej retoryki politycznej charakterystycznej dla najbardziej spolaryzowanych okresów polskiej polityki.

Powracające zainteresowanie jego przemówieniami pokazuje również rosnącą popularność materiałów archiwalnych w mediach społecznościowych. Dawne nagrania coraz częściej stają się elementem współczesnych sporów politycznych i narzędziem budowania nowych narracji.

W debacie pojawia się także pytanie o to, dlaczego postać Leppera nadal wywołuje tak silne emocje wiele lat po jego śmierci. Część społeczeństwa uważa go za symbol walki z elitami politycznymi i gospodarczymi.

Inni przypominają jednak liczne kontrowersje związane z działalnością Samoobrony oraz konflikty polityczne, które towarzyszyły jego karierze.Eksperci zajmujący się historią polskiej polityki podkreślają, że okres transformacji ustrojowej nadal pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów życia publicznego. Debaty dotyczące prywatyzacji, wpływów biznesowych i roli dawnych elit regularnie wracają do przestrzeni medialnej.

Część komentatorów uważa, że podobne wystąpienia wpływają na pogłębianie nieufności wobec instytucji państwowych i elit politycznych. Inni twierdzą jednak, że publiczna dyskusja o kontrowersyjnych wydarzeniach historycznych jest naturalnym elementem demokracji.

Niezależnie od ocen politycznych, archiwalne przemówienie Andrzeja Leppera ponownie skierowało uwagę opinii publicznej na nierozliczone spory z okresu transformacji oraz na pytania o relacje pomiędzy polityką, biznesem i mediami w Polsce po 1989 roku.


 


Nowy sondaż partyjny. KO ze spadkiem, rośnie PiS, kluczowy Grzegorz Braun

 Koalicja Obywatelska, choć prowadzi, nie ma szans na władzę. Jednak powrót prawicy do rządzenia nie byłby prostym scenariuszem — wynika z sondażu


IBRiS dla "Rzeczpospolitej".Nowy sondaż partyjny otwiera Koalicja Obywatelska z wynikiem 30,9 proc. głosów. To spadek w porównaniu z poprzednim pomiarem z końca kwietnia, gdy formacja uzyskała 32 proc. poparcia.Drugą pozycję zajmuje Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 25,4 proc., co oznacza wzrost partii Jarosława Kaczyńskiego z poziomu 23,2 proc.

Trzecie miejsce przypada Konfederacji, którą popiera 12,5 proc. ankietowanych (wcześniej było to 12 proc.). Za nią plasuje się Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna z poparciem na poziomie 8,8 proc. (wcześniej 7,9 proc.) Lewica zanotowała natomiast nieznaczny spadek do 8,4 proc. (wcześniej 8,7 proc.).Pozostałe ugrupowania nie przekraczają progu wyborczego. PSL może liczyć na 3,9 proc., partia Razem na 2,8 proc., a Polska 2050 zaledwie na 2,1 proc. głosów.
Niezdecydowanych pozostaje 5,1 proc. respondentów, a frekwencja wyniosłaby 55,4 proc. uprawnionych do głosowaniaka 

Nowy sondaż partyjny. Bez Grzegorza Brauna nie ma rządu na prawicy

Wyniki sondażu komentował dla "Rz" prof. Jarosław Flis. Jego zdaniem nieobecność w parlamencie partii tworzących obecnie obóz rządzący, czyli PSL i Polski 2050, może oznaczać przekazanie władzy prawicy.— 216 mandatów KO i Lewicy nie wystarczą, żeby rządzić, podobnie jak 208 mandatów PiS z samą Konfederacją — ocenił socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.Zwrócił też uwagę, że Jarosław Kaczyński musiałby zbudować szerszy sojusz, by sięgnąć po władzę. Oprócz porozumienia z formacją Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena konieczne byłoby również dogadanie się z Grzegorzem Braunem, czemu często zaprzeczają politycy PiS.                                                                                                                                                                                                                                                    KO  to niemiecka zorganizowana grupa przestepcza ktora rujnuje Polske. Dziwie sie ze w ogole jeszcze ktos na nich glosuje.Co by nie mowic o PIS to oni dbali o Polske i Polakow. Ludziom zylo sie zdecydowanie lepiej a i kraj sie rozwijal, kwitla gospodarka a Niemcy mogli nam naskoczyc. Teraz tak tanczymy jak zagra UE - NIEMIECKI BANDYCKO - ZLODZIEJSKI TWOR !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!  GB

Bandyta Ukrainiec okradal polskie staruszki

 Agresywny 19-latek z Ukrainy zatrzymany na gorącym uczynku

Kryminalni z Kraśnika zatrzymali 19-letniego obywatela Ukrainy w momencie, gdy odbierał kolejną transzę pieniędzy od oszukanej 53-latki.
Kobieta padła ofiarą klasycznego oszustwa „na brokera/inwestycje”. Fałszywy doradca finansowy przez kilka tygodni namawiał ją na „bezpieczne lokaty”, w efekcie czego przekazała przestępcom ponad 60 tysięcy złotych.
Gdy oszuści chcieli wyciągnąć więcej i wysłali „kuriera” po kolejną gotówkę, policja była już na miejscu. 19-latek, widząc funkcjonariuszy, zachowywał się bardzo agresywnie -stawiał opór i szarpał się z policjantami. Trafił do aresztu na 3 miesiące.
Sprawie grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Kolejny przypadek, w którym starsza osoba straciła oszczędności życia przez oszusta z Ukrainy.

 

KOLEJNY HOMOFOB STANIE PRZED SĄDEM
Bogdan zaśmiecał przestrzeń publiczną wezwaniami do mordowania osób z powodu ich orientacji seksualnej. W jego wypowiedziach nie brakowało haseł jakby wziętych żywcem z propagandy nazistowskiej. "Zaraza", "tępić takich ludzi", "trzeba ich izolować" - wylewał z siebie nienawiść.
Prokuratura początkowo przesłuchała podejrzanego, ale zaraz potem śledztwo umorzyła. Prokurator nie dopatrzył się znamion przestępstwa.
Złożyliśmy zażalenie na tę decyzję, prokurator zażalenia nie przyjął, więc sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Trzebnicy. Sędzia Paulina Krzemińska uznała, że nasze zażalenie jest słuszne. Sędzia wskazała, że Bogdan P. działał publicznie, co nie oznacza "w miejscu publicznym". Tak samo działaniem publicznym jest nawoływanie poprzez internet, telewizję, czy radio. A co do treści wygłaszanych przez podejrzanego to sędzia nie miała wątpliwości, że nawołują do popełnienia zbrodni, czyli wyczerpują znamiona przestępstwa z art. 255 kk.

Zobowiązana przez sąd prokuratura zakończyła śledztwo kierując akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Trzebnicy. O wyniku procesu poinformujemy.

Horror w Bielsku-Białej: Kazali ofiarom kopać groby. Zapadł surowy wyrok

 Sąd Apelacyjny utrzymał wyroki dla czterech obywateli Ukrainy. Sprawcy zgotowali ofiarom piekło, zmuszając je do kopania grobu i czynności seksualnych. Poznaj kulisy wstrząsającej zbrodni i decyzję sądu.

Sąd Apelacyjny w Katowicach podjął ostateczną decyzję w sprawie, która wstrząsnęła opinią publiczną na Śląsku i Podbeskidziu. Utrzymano w mocy wyrok wobec czterech obywateli Ukrainy: Oleksandra V., Nikity P., Kuzmy K. oraz Oleha Ch. Mężczyźni zostali skazani za pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem oraz zmuszanie do czynności seksualnych.

Piekło na ziemi: Scenariusz jak z najgorszego filmu

Do dramatycznych wydarzeń doszło w styczniu 2024 roku. Sprawcy, działając z niezwykłym okrucieństwem, przez kilka dni terroryzowali dwóch młodych mężczyzn w wieku 17 i 19 lat. Ofiary były wielokrotnie zmuszane do wchodzenia do samochodu, gdzie odbierano im telefony komórkowe i odcinano od kontaktu ze światem.Lista przewinień, których dopuścili się skazani, jest przerażająca. Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej wylicza szereg brutalnych zachowań:

  • Grożenie pozbawieniem życia,
  • Stosowanie przemocy fizycznej (bicie pięściami, kopanie po całym ciele),
  • Zmuszanie do wielogodzinnego przebywania w zamkniętym pojeździe,
  • Zmuszanie do wykonywania wycieńczających ćwiczeń fizycznych przez długi czas.                                                                                                                      Najbardziej wstrząsającym elementem udręczenia ofiar był moment, w którym sprawcy wywieźli mężczyzn w ustronne miejsce i nakazali im kopać własny grób. Jakby tego było mało, ofiary były zmuszane do wykonywania innych czynności seksualnych, co oprawcy bez skrupułów utrwalali za pomocą urządzeń elektronicznych.

    Jak dodali śledczy, przemoc fizyczna była niezwykle intensywna i obejmowała uderzenia w okolice brzucha oraz głowy, co potęgowało strach o własne życie u młodych pokrzywdzonych.

    Surowe kary dla młodych sprawców

    Mimo że w chwili popełnienia czynu wszyscy oskarżeni byli osobami młodocianymi i wcześniej niekaranymi, wymiar sprawiedliwości nie dopatrzył się okoliczności łagodzących, które pozwoliłyby na zawieszenie kar. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej, a za nim Sąd Apelacyjny, orzekł bezwzględne kary więzienia.

    "Sąd wymierzył trzem sprawcom karę 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, zaś czwartemu orzekł karę 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, przyjmując jego szczególnie intensywne zaangażowanie w udręczenie ofiar" – przekazała prokuratura.Dodatkowo, skazani otrzymali 10-letni zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi. Przez cały okres trwania śledztwa oraz procesu, sprawcy przebywali w tymczasowym areszcie. Wyrok jest już prawomocny, co kończy ten mroczny rozdział w historii bielskiego wymiaru sprawiedliwości.