FOCH
2026/10/07
Czy Polsce grozi epidemia dżumy? Ekspert i GIS wyjaśniają
Doniesienia z Rosji o możliwych przypadkach dżumy wywołały niepokój także w Polsce. W obwodzie irkuckim po śmierci 28-letniej pracownicy instytutu zajmującego się badaniem tej choroby wprowadzono działania przeciwepidemiczne, a około 200 osób objęto obserwacją. Czy dżuma może pojawić się w Polsce? Eksperci uspokajają, a Główny Inspektorat Sanitarny podkreśla, że nie ma obecnie oficjalnego potwierdzenia przypadków dżumy u ludzi w Rosji.Ekspert: Polsce nie grozi epidemia
Do sytuacji odniósł się dr Paweł Pabjan, wojewódzki konsultant ds. chorób zakaźnych i kierownik kliniki chorób zakaźnych w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach w wywiadzie z Radiem Kielce.
Jak zaznacza specjalista, dżuma jest chorobą dobrze poznaną, a medycyna dysponuje skutecznymi metodami jej leczenia. W przypadku rozpoznania zakażenia można szybko wdrożyć odpowiednią antybiotykoterapię oraz procedury dotyczące osób, które miały kontakt z chorym.
Według eksperta obecna sytuacja nie daje podstaw do obaw o epidemię dżumy w Polsce.
Co wydarzyło się w Rosji?
Niepokój rozpoczął się po śmierci 28-letniej pracownicy instytutu badawczego w obwodzie irkuckim. Według doniesień medialnych kobieta miała wcześniej mieć kontakt z patogenem dżumy płucnej. Kilka dni później trafiła do szpitala z objawami ciężkiego zapalenia płuc, a następnie zmarła.
Po jej śmierci osoby, które mogły mieć z nią kontakt, zostały objęte nadzorem medycznym. W regionie wprowadzono również dodatkowe środki bezpieczeństwa.
Trzeba jednak podkreślić, że na 6 października nie ma oficjalnego potwierdzenia, że w Rosji doszło do zachorowań ludzi na dżumę. Tak wynika z komunikatu polskiego GIS, który monitoruje sytuację.
Dżuma występuje w trzech postaciach
Dżuma jest chorobą zakaźną wywoływaną przez bakterię Yersinia pestis. Najczęściej kojarzona jest z postacią dymieniczą, w której dochodzi do bolesnego powiększenia węzłów chłonnych. Zakażenie może również przybrać postać posocznicową lub płucną.
Ta ostatnia jest szczególnie groźna, ponieważ może przenosić się między ludźmi drogą oddechową. Jednocześnie wczesne rozpoznanie i rozpoczęcie leczenia antybiotykami znacząco zwiększa szanse pacjenta na powrót do zdrowia.
W Europie dżumy nie notowano od ponad 50 lat
Polskie służby sanitarne podkreślają, że przypadki dżumy nadal występują w niektórych regionach Afryki, Azji oraz obu Ameryk. W Europie nie odnotowano przypadków tej choroby od ponad 50 lat. W Polsce ostatnie zachorowania miały miejsce podczas epidemii pod koniec XVIII wieku.
Światowa Organizacja Zdrowia również ocenia obecnie ryzyko związane z rozprzestrzenieniem się dżumy w Europie jako bardzo niskie. WHO pozostaje jednak w kontakcie z rosyjskimi władzami w związku z sytuacją w obwodzie irkuckim.
GIS monitoruje sytuację
Główny Inspektorat Sanitarny zapewnia, że polskie służby na bieżąco śledzą sytuację epidemiologiczną. Jednocześnie GIS przypomina, że zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Spraw Zagranicznych obecnie odradzane są wszelkie podróże do Federacji Rosyjskiej.
Na ten moment nie ma więc podstaw, aby mówić o zagrożeniu epidemią dżumy w Polsce. Służby monitorują jednak rozwój sytuacji i pozostają w kontakcie z międzynarodowymi organizacjami zajmującymi się zdrowiem publicznym.
Źródło: Radio Kielce


