GDY CI SMUTNO GDY CI ZLE , WEZ POL LITRA I NAWAL SIE
FOCH
2026/09/28
Irma Grese. Mroczna historia "Jędzy z Belsen"
Irma Grese była jedną z najbardziej okrutnych, bezwzględnych i zdeprawowanych strażniczek niemieckich obozów zagłady. Była swego rodzaju symbolem okrucieństwa i brutalności. W osadzonych budziła ogromny strach, a to jeszcze bardziej ją cieszyło. Nazywano ją "jędzą z Belsen" oraz "piękną bestią". Jak to możliwe, że młodziutka i piękna dziewczyna dopuszczała się takich czynów, czerpiąc z tego ogromną satysfakcję? Przypominamy materiał pierwotnie opublikowany w marcu 2026 r.
Dzieciństwo i okres dojrzewania
Irma w Auschwitz
Wiecznie niezaspokojone pożądanie
Niewolnica seksualna
Śmierć okrutnej bestii
"Morderczyni staruszek" miała kilka lat, gdy matka oddała ją za trzy piwa
Przez osiem lat w stolicy Meksyku ginęły samotne starsze kobiety, a organy ścigania konsekwentnie bagatelizowały skalę problemu. Gdy w styczniu 2006 r. policjanci schwytali sprawczynię na gorącym uczynku, opinię publiczną zelektryzował nie tyle sam fakt ujęcia morderczyni, ile jej tożsamość. Juana Barraza Samperio, była zawodowa zapaśniczka, okazała się jedną z najgroźniejszych seryjnych zabójczyń w dziejach Ameryki Łacińskiej, odpowiedzialną za śmierć nawet 48 kobiet. Przypominamy materiał pierwotnie opublikowany w marcu 2026 r.
Dzieciństwo Samperio
Pod maską zapaśniczki
Metoda zabijania
Kompromitacja śledztwa
Zatrzymanie i szok społeczny
Wyrok i życie za kratami
Ma być pierwszą kobietą straconą w Tennessee od 200 lat. Odliczają dni do egzekucji
Christa Pike, skazana na karę śmierci za zabójstwo 19-letniej Colleen Slemmer, może zostać stracona 30 września w stanie Tennessee. Jeśli egzekucja dojdzie do skutku, będzie pierwszą kobietą straconą w tym stanie od ponad 200 lat.
Obrońcy Christy Pike złożyli 226-stronicowy wniosek o ułaskawienie i domagają się zamiany kary. Wskazują m.in. na jej traumatyczne dzieciństwo, przemoc seksualną oraz zdiagnozowaną w więzieniu chorobę afektywną dwubiegunową i PTSD. Eksperci ONZ ds. praw człowieka również zaapelowali o wstrzymanie egzekucji, czytamy na łamach BBC.Do zbrodni doszło w 1995 r. Pike miała wówczas 18 lat. Po wejściu do lasu Christa Pike wraz ze swoim ówczesnym chłopakiem zaatakowali koleżankę. Zbrodni dokonała jednak Christina. Przez kilkadziesiąt minut brutalnie znęcała się nad 19-latką. Wielokrotnie próbowała poderżnąć jej gardło, raniła ją nożem i biła, a jej chłopak zaatakował ją tasakiem.Po morderstwie zabrała fragment czaszki ofiary i wróciła wraz z pozostałymi do dormitorium. Następnego dnia opowiadała znajomym o zbrodni, szczegółowo relacjonując przebieg wydarzeń, prezentując dowody.Będzie rewolucja w pochówkach? Petycja już w Senacie,
Polskie przepisy określające zasady chowania zmarłych powstały jeszcze w 1959 roku i mimo licznych późniejszych zmian ich podstawowa konstrukcja nadal obowiązuje. Przez dekady zmieniły się jednak zarówno zwyczaje pogrzebowe, jak i podejście do kremacji czy bardziej ekologicznych form upamiętniania zmarłych. Coraz częściej pojawia się więc pytanie, czy obecne regulacje odpowiadają oczekiwaniom części rodzin. Jedna z takich propozycji trafiła do Senatu i jest obecnie przedmiotem dalszych analiz.Na razie nie ma jednak uchwalonej nowelizacji ani daty wprowadzenia nowych zasad. Sprawa znajduje się na etapie prac nad petycją, a Komisja Petycji zdecydowała się zasięgnąć opinii kilku ministerstw przed podjęciem dalszych decyzji.
Obecne prawo mocno ogranicza miejsca pochówku. Prochów nie można po prostu rozsypać w wybranym miejscu .W Polsce podstawowe zasady nadal wynikają z ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Obowiązujące prawo przewiduje, że zwłoki mogą być składane w grobach ziemnych, murowanych lub katakumbach. Szczątki powstałe po kremacji mogą być umieszczane również w kolumbariach.
Kluczowe jest jednak to, że groby oraz kolumbaria przeznaczone do składania zwłok i szczątków mogą znajdować się tylko na cmentarzach. Przepisy dotyczące pochówku stosuje się odpowiednio również do szczątków powstałych w wyniku kremacji. Oznacza to, że rodzina nie może zgodnie z obowiązującymi zasadami zdecydować po prostu o rozsypaniu prochów w lesie, parku, przydomowym ogrodzie czy innym dowolnym miejscu.Ustawa przewiduje odrębne regulacje dotyczące pochówku na morzu, ale odnoszą się one do szczególnych sytuacji związanych ze śmiercią na statku znajdującym się na pełnym morzu. Nie jest to ogólne prawo do rozsypywania prochów w wodzie.
Naruszenie przepisów ustawy lub wydanych na jej podstawie rozporządzeń może stanowić wykroczenie zagrożone aresztem albo grzywną. Dlatego nawet jeśli rodzina chciałaby spełnić życzenie zmarłego dotyczące rozsypania prochów w szczególnym dla niego miejscu, obecne prawo pogrzebowe nie daje jej swobody porównywalnej z rozwiązaniami funkcjonującymi w części innych państw.Rozsypanie prochów, prywatna posesja i cmentarz leśny. Takie postulaty znalazły się w petycji
Petycja skierowana do Senatu została złożona w kwietniu 2025 roku przez osobę fizyczną. Jej autor domaga się zmiany przepisów w trzech zasadniczych obszarach związanych z pochówkiem po kremacji.
Pierwszy postulat dotyczy legalnego rozsypywania prochów w specjalnie wyznaczonych miejscach. Mogłyby to być między innymi tereny leśne, parkowe lub wodne, przy czym zasady ich wyznaczania miałyby należeć do gmin i miast. Nie chodziłoby więc o całkowicie dowolne rozsypywanie prochów w każdym wybranym przez rodzinę miejscu.Druga propozycja zakłada możliwość pochowania prochów w ziemi poza tradycyjnym cmentarzem, między innymi na prywatnej posesji, np. w przydomowym ogrodzie. Warunkiem miałoby być zachowanie odpowiednich zasad bezpieczeństwa sanitarnego.
Trzecim pomysłem są tzw. cmentarze leśne. W przedstawionej koncepcji prochy trafiałyby do ziemi, a miejsce tradycyjnego nagrobka mogłoby zajmować drzewo. Autor petycji wskazuje przy tym na rozwiązania stosowane w niektórych państwach europejskich i argumentuje, że bardziej elastyczne przepisy pozwoliłyby lepiej uwzględniać wolę zmarłego oraz jego rodziny.Są to jednak postulaty autora petycji, a nie treść przyjętej ustawy ani gotowego projektu legislacyjnego Senatu.