2026/07/23

 


CZY MORAWIECKI CELOWO CHCE OSLABIC PIS TUZ PRZED WYBORAMI ??? DLACZEGO TO ROBI SKORO WSZEDZIE MOWI , ZE KOCHA POLSKE I CHCE DL NIEJ JAK NAJLEPIEJ??????

 

TO WSZYSTKO BYŁO ZAPLANOWANE?! ZACZĄŁEM GRZEBAĆ I OTWIERAM OCZY ZE ZDUMIENIA! 20 lutego 2026 roku „Super Express” opublikował artykuł pod wymownym tytułem: „Morawiecki chce opuścić PiS?! Za pół roku będziemy gotowi”.
Zaraz minie dokładnie pół roku od tamtej publikacji. Przypadek? A może cała ta polityczna hucpa została przygotowana znacznie wcześniej, a dziś oglądamy jedynie realizację gotowego scenariusza? Trzeba więc zadać kilka brutalnie prostych pytań.
❓ Po co Mateusz Morawiecki to robi?
❓ Dlaczego chce rozbijać prawicę tuż przed wyborami?
❓ Dlaczego nie potrafi pogodzić się z wyborem Przemysława Czarnka na kandydata na premiera? Morawiecki dwukrotnie stał na czele rządu. Otrzymał od Prawa i Sprawiedliwości wszystko: stanowisko premiera, ogromne zaufanie i możliwość wpływania na losy Polski.
Czy naprawdę nie potrafi zaakceptować, że teraz szansę może dostać ktoś inny? Czy chorobliwa ambicja jest aż tak wielka, że jest gotów podpalić cały obóz, byle tylko premierem nie został ktoś poza nim? I najważniejsze: KTO NA TYM ZYSKA? Nie prawica. Nie PiS. Nie Polska.
Zyska wyłącznie Donald Tusk, który będzie z uśmiechem patrzył, jak jego przeciwnicy rozrywają się od środka.
Jeżeli ten scenariusz rzeczywiście był przygotowywany od miesięcy, to mamy do czynienia z polityczną zdradą własnego środowiska. A wszyscy, którzy dziś idą za Morawieckim i pomagają mu rozbijać prawicę, powinni spalić się ze wstydu!

📢 Udostępnij ten post, zanim zaczną przekonywać nas, że to wszystko wydarzyło się „spontanicznie”. Napisz w komentarzu: przypadek czy plan przygotowany wiele miesięcy wcześniej? Jak myślisz?

 


 

Donald Tusk odwiedził biedną miejscowość na Podkarpaciu. Spotyka się z wójtem i pyta, jakie są trzy największe problemy regionu.
– Pierwsza sprawa to szpital – mówi wójt. – Budynek jest, ale brakuje lekarzy.
Tusk wyciąga telefon, rozmawia chwilę i oznajmia:
– Załatwione. Za tydzień będą lekarze.
– Druga sprawa to woda – ciągnie wójt. – Woda jest, ale tartak powyżej miasteczka zanieczyścił potoki i ujęcia.
Tusk znowu sięga po telefon i po kilku krótkich zdaniach wypowiedzianych do telefonu oświadcza:
– Załatwione. W ciągu miesiąca zrobią tu pełną rekultywację, a tartak zapłaci odszkodowania mieszkańcom.
– A trzecia sprawa? – pyta Tusk.
Wójt wzdycha:

– Trzecia to telefony komórkowe. Tu nie ma zupełnie zasięgu

 


Przez 10 lat miał bić, szarpać i poniżać żonę. Koszmar przerwał telefon sąsiadki

 

    Wojciech P. przez 10 lat miał znęcać się nad żoną i synami. Rodzinny koszmar przerwał telefon sąsiadki małżeństwa, która usłyszała krzyki i wołanie o pomoc. Co grozi mężczyźnie? Częściowo przyznał się do winy.Telefon sąsiadki przerwał rodzinny koszmar

Do interwencji doszło w gminie Dynów. Policjanci otrzymali zgłoszenie od kobiety, która usłyszała krzyk i wołanie o pomoc swojej sąsiadki. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, zastali zapłakaną i wystraszoną kobietę i 35-letniego mężczyznę, jej męża. Wojciech P. został zatrzymany.Śledczy ustalili, że rodzinny dramat trwał od 10 lat. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie Krzysztof Ciechanowski przekazał, że mężczyzna wszczynał awantury, bił i wyzwał żonę. Agresywne zachowania wykazywał też wobec dwóch synów, których kopał, szarpał i groził im pobiciem.

Miał znęcać się nad rodziną. Co grozi mężczyźnie?

Sąsiadka, która zgłosiła sprawę, przyznała, że wielokrotnie słyszała groźby pozbawienia życia, jednak paraliżowało ją to przed zgłoszeniem sprawy organom ścigania.Wojciech P. przyznał się częściowo do winy. Zaprzeczył, by znęcał się nad rodziną od 2016 roku. Sąd Rejonowy uznał, że zastosowanie aresztu jest konieczne. Zdaniem śledczych podejrzany na wolności mógłby wpływać na zeznania świadków i zastraszać rodzinę. Wskazano też na zagrożenie życia i zdrowia pokrzywdzonych.

- Zgromadzony materiał dowodowy - w tym dokumentacja medyczna pokrzywdzonej, wydruki wiadomości SMS oraz zeznania świadków - w pełni uzasadnia postawione zarzuty - poinformował Krzysztof Ciechanowski. 35-latkowi grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

13-letnia Iza została zamordowana. Podejrzanego zatrzymano po 15 latach, to ojciec dwójki dzieci