Jeśli czytasz ten list, to znaczy, że jesteś częścią Rodziny Gieniutkowej.
Kochani,
piszę ten list, bo sytuacja, w której jesteśmy, przestała być „internetowym szumem”.
W ostatnich dniach staliśmy się celem nasilonej nagonki i pomówień. Wiem, że w internecie łatwo rzuca się oskarżenia, łatwo robi się zasięg, łatwo nakręca emocje.
Ale tutaj, w prawdziwym życiu, skutki takich działań są bardzo konkretne.
Spada wsparcie, ludzie się boją, wycofują się, a my zostajemy z tym samym obowiązkiem co zawsze: codziennie nakarmić, ogrzać, leczyć i utrzymać Zwierzęta.
W Gieniutkowie nie ma „pauzy”, nie ma „przeczekamy” Słoma musi być, zboże musi być. Weterynarz musi być. Leki muszą być.
To są koszty, których nie da się zatrzymać ani przesunąć.
Dlatego proszę Was dziś o pomoc.
Jeśli możecie. Wpłaćcie choć drobną kwotę na utrzymanie. Jeżeli nie możecie pomóc finansowo, proszę o udostępnienie. To także jest realne wsparcie, bo dzięki temu ktoś inny może trafić na ten apel.
Nie proszę o wiarę „w ciemno”. Proszę o zaufanie do tego, co tworzymy od 5 lat.
Tu chodzi o życie i bezpieczeństwo tych, którzy nie potrafią się bronić, nie potrafią się wytłumaczyć i nie mogą napisać komentarza.
Dziękuję każdej osobie, która stoi obok nas w tym momencie.
Monika
Jak pomóc w komentarzu
Eugeniusz - po prostu Świnia𝗪𝗲𝘀𝗽𝗿𝘇𝘆𝗷 𝗚𝗶𝗲𝗻𝗶𝘂𝘁𝗸𝗼𝘄𝗼

𝓑𝓵𝓲𝓴
880 301 315

𝓚𝓸𝓷𝓽𝓸
Fundacja prosiaczka Eugeniusza Gieniutkowo
88 1140 2004 0000 3002 8106 8695
Tytułem: Darowizna dla PayPal fundacja@gieniutkowo.p