FOCH
2026/07/19
Awantura po weselu! Mąż i ojciec ruszył na bliskich z toporkiem
Rodzinny powrót z wesela zamienił się w koszmar. Pijany 54-latek z Górowa Iławeckiego czekał na swoich bliskich w mieszkaniu, trzymając nóż i toporek. Kiedy przerażeni domownicy uciekli na klatkę, zamknął się w środku mieszkania, grożąc śmiercią każdemu, kto podejdzie. Konieczna była interwencja kontrterrorystów i negocjatora.
Rodzina z Górowa Iławeckiego wróciła z wesela i przeżyła koszmar. 54-latek trafił do aresztu
Zwyczajny powrót z weselnej uroczystości zamienił się w horror. Zdarzenie miało miejsce po południu w niedzielę, 12 lipca. Według informacji udostępnionych przez policję z województwa warmińsko-mazurskiego, pijany 54-latek z Górowa Iławeckiego w warmińsko-mazurskim zaatakował bliskich nożem i toporkiem tuż po ich powrocie do domu. Ustalono, że mężczyzna był mocno pijany i zachowywał się bardzo agresywnie. Czekał na wchodzących domowników, dzierżąc nóż i toporek. Mimo prób uspokojenia go przez rodzinę i pytań o powód takiego zachowania, 54-latek dalej się awanturował.
Groził śmiercią i wyskoczeniem z okna w Górowie Iławeckim
Przerażeni członkowie rodziny musieli uciekać na klatkę schodową, tymczasem agresor zamknął się w mieszkaniu. Mężczyzna wykrzykiwał groźby, zapowiadając śmierć każdej osobie, która spróbuje się do niego zbliżyć. Dodatkowo ostrzegał, że wyskoczy z okna kamienicy. Na miejsce skierowano trzy jednostki policji. Sytuacja rozwijała się na tyle niepokojąco, że do akcji włączono kontrterrorystów, policyjnego negocjatora i straż pożarną. Mundurowi próbowali nawiązanie kontakt z 54-latkiem. Gdy nadarzyła się odpowiednia okazja, funkcjonariusze obezwładnili napastnika i zawieźli go do aresztu.Kiedy mężczyzna wytrzeźwiał, śledczy postawili mu cztery zarzuty. Obejmują zmuszanie żony do określonego zachowania, naruszenie jej nietykalności cielesnej i znieważenie, a także zmuszanie córki do określonego zachowania i wpływanie na policyjne czynności. Przedstawiciele policji przekazali, że podczas składania wyjaśnień 54-latek nie był w stanie sensownie wytłumaczyć swojego zachowania, zasłaniając się niepamięcią.
Wniosek o tymczasowe aresztowanie złożyła zarówno policja, jak i prokuratura. Sąd przychylił się do tej prośby, w związku z czym najbliższe trzy miesiące oskarżony spędzi w areszcie w oczekiwaniu na rozpoczęcie procesu. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do trzech lat więzienia.
Dowcipy o seksie - kawały erotyczne dla dorosłych
Pieści chłopak - dziewczynę.On: - Kochanie, czy ty masz piersi?
Ona: - Głupie pytanie, oczywiście ze mam!
On: - To czemu nie nosisz ?! Nowożeńcy w Paryżu
- Kochanie, idziemy najpierw do łóżka czy na wieżę Eiffla?
- Do łóżka skarbie. Wieża postoi zdecydowanie dłużej.
W mroźny, zimowy wieczór elegancko wyglądający gość w "średnim" wieku poderwał w knajpie młodą laseczkę. Było to o tyle łatwe, że dziewczyna widziała przez okno jak facet wysiadał z nowiutkiego Mercedesa 600. Bez oporów więc przyjęła propozycję wspólnego spędzenia nocy.
Facet zabrał ją do swojej willi pod miastem. Płonący kominek, dobra whisky, kanapki z kawiorem, nastrojowa muzyka, słowem wszystko zbliżało ich coraz bardziej w stronę sypialni. W pewnym momencie mężczyzna zaproponował przejażdżkę po pobliskim, zaśnieżonym lesie. Dziewczyna trochę niechętnie, ale jednak wyraziła zgodę. Zajechali Mercem na polanę w środku głuszy, facet wyjął z bagażnika sztucer, przeładował i powiedział:
- Rozbieraj się.
Dziewczyna trochę przestraszona sytuacją, a jeszcze bardziej 25 stopniowym mrozem, próbowała protestować, ale strzał w powietrze spowodował, że wykonała polecenie dość szybko. Gdy już goła stała boso na śniegu, gość rozkazał:
- Lep bałwana - i dla uniknięcia ewentualnych protestów znowu strzelił w powietrze ze sztucera. Dziewczyna rzuciła się toczyć śniegowe kule. Po 40 minutach na polanie stał bałwan jak malowany. Miał nawet śniegowe rączki i nosek z kawałka gałęzi. Za to laska była cała zdrętwiała z zimna. Klient schował sztucer, owinął ją grubym pledem i zabrał znowu do swojej willi. A tam kominek, kawior, gorący grog, nastrojowa muzyka. Gdy panna odzyskała mowę, pierwszą rzeczą jaką zrobiła, było wykrzyczane zapytanie:
- Co to wszystko miało znaczyć!!!!!?
- Widzisz, moja śliczna - odpowiedział spokojnie gość - Ja już jestem kiepski w łóżku. A dzięki temu bałwankowi mam pewność, że tą noc zapamiętasz do końca życia. Barman podchodzi do faceta który już od 5 godzin ciągle powtarza: "tego się nie da wytłumaczyć" (przy piwie) i pyta się gościa:
- Czego się nie da wytłumaczyć?
- No to słuchaj pan. Dzisiaj wieczorem podchodzę do swojej Mućki ją doić, stawiam krzesełko, siadam, a ona mnie pach kopytem, pach kopytem. No to wziąłem pęta, spętałem, siadam, a ona mnie pach ogonem, pach ogonem. Co robić, pęta nie ma, ale pasek od spodni jest i na górze rura od dojarki? No więc przywiązałem ogon do rury na górze, a tu moja Mańka wchodzi!! Tego się nie da wytłumaczyć!!! W szkole dla dziewcząt nauczycielka ma wykład na temat seksu i moralności.
- Żyjemy dziewczęta w bardzo trudnych czasach. Pamiętajcie, że w chwili pokusy każda musi sobie zadać pytanie: czy godzina przyjemności jest warta całego późniejszego życia we wstydzie?
Jedna z dziewcząt pyta:
- Przepraszam, ale jak zrobić, żeby przyjemność trwała godzinę? Trzy przyjaciółki po powrocie z dwutygodniowych urlopów dzielą się wspomnieniami.
Pierwsza mówi:
- Pierwszego wieczora poznałam jednego urzędnika. Trzynaście dni robił "podchody" no ale czternastego w końcu przespaliśmy się.
Druga:
- A ja poznałam pierwszego wieczora polityka. Przeleciał mnie tej samej nocy a potem przez trzynaście dni chodził za mną i prosił żebym nikomu nic nie mówiła.
Trzecia na to:
- W pierwszy wieczór na dyskotece zatańczyłam ze studentem, poszliśmy potem do mnie zakosztować trochę seksu i kiedy czternastego dnia wyszedł z łóżka i otworzył okno to tylko krzyknął - "O ku**a, to tu jest morze!" Trzej Polacy wrócili z Ameryki po kilku miesiącach pracy. Przed spotkaniem z żonami postanowili iść do lekarza przebadać się, bo to nigdy nie wiadomo co człowiek złapie na obczyźnie. Wszedł pierwszy. Nie ma go pół godziny, w końcu wychodzi załamamy.
- No i co lekarz powiedział? - pytają koledzy.
- AIDS!
Wchodzi drugi, znowu go długo nie ma. Wychodzi załamany.
- No i co?
- AIDS!
Wchodzi trzeci. Nie ma go jeszcze dłużej. Nagle wybiega uradowany:
- Kiła! Kiłeczka! Kiłunia!! Pan młody wchodzi do kościoła i zajmuje swoje miejsce tuż przy ołtarzu. Siedzący za nim drużba zauważa na jego twarzy ogromy uśmiech.
- Co się stało kolego? Wiem, że cieszysz się że zaraz weźmiesz ślub ale wyglądasz taki szczęśliwy i jakiś nawet podniecony...
Pan młody odpowiada:
- Jak tu nie być szczęśliwy...przed chwilą miałem najlepsze obciąganko w życiu, a zrobiła je kobieta, z którą zaraz się żenię.
Po chwili do kościoła wchodzi panna młoda uśmiechnięta i widocznie szczęśliwa.
- O co chodzi? Nie wiedziałam że tak bardzo się cieszysz z tego ślubu - pyta zdziwiona druhna.
- Jak tu się nie cieszyć.... właśnie przed chwilą zrobiłam ostatniego loda w życiu!
Przed Kaczyńskim najważniejsza decyzja. "Ten krok nie byłby trafiony"
— Ten krok, tak ważny, tak radykalny, a więc wyrzucenie Mateusza Morawieckiego i wszystkich osób zaangażowanych w jego projekt, z perspektywy wyborów w przyszłym roku, nie byłby trafiony — mówi "Faktowi" Sebastian Drobczyński, ekspert ds. wizerunków polityków i partii politycznych. — W każdym szaleństwie, jest jednak jakiś pomysł. Może jest tak, że prezes PiS szuka pretekstu, który umożliwi mu zmianę struktur Prawa i Sprawiedlwiości na rok przed wyborami. To też trzeba wziąć pod uwagę — zauważa.
W najbliższych dniach będą rozstrzygać się losy Mateusza Morawieckiego i całego PiS. Może dojść do wielkiego rozłamu w partii Jarosława Kaczyńskiego.Kryzys w PiS. Kaczyński wyrzuci Morawieckiego?
Wiele wyjaśni się po 23 lipca. To w czwartek mija bowiem ultimatum, jakie Jarosław Kaczyński dał Mateuszowi Morawieckiemu i jego ludziom, którzy skupieni są wokół stowarzyszenia byłego premiera "Rozwój Plus". Prezes PiS chce, aby porzucili oni tę organizację. Morawiecki nie ma takiego zamiaru. Deklaruje, że chce w nim działać dla dobra PiS. Kaczyński takiej możliwości nie widzi, bo uważa, że ta inicjatywa osłabia jego partię i stanowi dla niej zagrożenie.Co z Morawieckim? Jest blisko Kaczyńskiego i mówi wprost. "Prezes skłania się ku temu rozwiązaniu"
— Ten krok, tak ważny, tak radykalny, a więc wyrzucenie Mateusza Morawieckiego i wszystkich osób zaangażowanych w jego projekt, z perspektywy wyborów w przyszłym roku, nie byłby trafiony — mówi "Faktowi" Sebastian Drobczyński.Dodaje, że "dla PiS najważniejsze jest zbudowanie silnej struktury przed wyborami". — W każdym szaleństwie, jest jakiś pomysł. Może jest tak, że prezes PiS szuka pretekstu, który umożliwi mu zmianę struktur Prawa i Sprawiedliwości na rok przed wyborami. To też trzeba wziąć pod uwagę — zauważa ekspert.Przez lata kandydował z poparciem PiS. Zabrał głos w sprawie ultimatum. "Prezes nie ma pola, żeby się wycofać"
Sebastian Drobczyński podkreśla, że działania Morawieckiego mogłyby rozwiązać jednak jeden z największych problemów PiS. A więc brak umiejętności przyciągania młodych wyborców.
PiS, ale także i KO, mają ogromny kapitał w wyborcach w wieku plus 45 i podobny problem. Ten "rebranding" Morawieckiego miał też służyć temu, aby zaangażować inne pokolenia, żeby one rozważyły głosowanie na taką prawicę. Aby zagospodarować już dzisiaj, potencjalnie, młode pokolenie. PiS nie znalazło przecież pomysłu na to, aby ich pozyskać
— wyjaśnia ekspert.
MORAWIECKI KONTRA KACZYNSKI
JA nie rozumiem dlaczego Kaczynski tak sie cacka z Morawieckim . Morawiecki rozrabia i sieje zamet w partii . Skoro tak bardzo marzy mu sie wladza , niech opusci PIS, zalozy wlasna partie i po sprawie . Ale pod plaszczykiem PIS zakladanie jakis stowarzyszen to przesada .Moze on naprawde sie skumal z Tuskiem , ten mu obiecal wladze jak obejmie drugi raz rzad . kto wie bo niestety dobrze to nie wyglada . Po co sieje zamet w partii i robi zadyme . PIS teraz musi sie skupic na tym jak przepedzic Tuska i takie " atrakcje " nie sa mu potrzebne .Kaczynski wlasciwie wyjscia nie ma . Jak chce utrzymac partie musi wywalic Morawieckiego i to juz !!!!!! Niech sobie robi co chce , byle poza PIS !!!!!!!!!!!! GB
Awantura w PiS już na całego. "To bliżej jakichś majaków i halucynacji"
"Mateusz Morawiecki chce stworzyć wrażenie, że jest wyrzucany z PiS. Jest odwrotnie. W imię jedynie osobistych ambicji dzieli największą partię opozycyjną, jedyną, która może sprawić, że Donald Tusk straci władzę" — napisał na X poseł PiS Kacper Płażyński. Nie musiał czekać długo na odpowiedź od partyjnego kolegi. "To bliżej jakichś majaków i halucynacji" — odpowiedział Marcin Horała.
Spór w PiS, przeszedł w ostatnich dniach do jeszcze ostrzejszego etapu. Stało się tak ponieważ prezydium partii przyjęło uchwałę dotyczącą zakazu działania oraz uczestnictwa członków partii w stowarzyszeniach. Chodziło głównie o stowarzyszenie "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego.Politycy PiS kłócą się publicznie. "Morawiecki chce stworzyć wrażenie, że jest wyrzucany"
Mimo groźby usuwania z PiS, politycy skupieni wokół Mateusza Morawieckiego, jak i sam były premier, nie zamierzają rezygnować ze swojej inicjatywy.
"Mateusz Morawiecki chce stworzyć wrażenie, że jest wyrzucany z PiS. Jest odwrotnie. W imię jedynie osobistych ambicji dzieli największą partię opozycyjną, jedyną, która może sprawić, że Donald Tusk straci władzę" — napisał na X poseł PiS Kacper Płażyński."Bardzo chcę się mylić, ale uważam, że hasło poszerzenia naszego namiotu to tylko pretekst, by zbudować swój własny namiot. I OK, każdy ma do tego prawo. Tylko wypadałoby nie opowiadać bajek o jedności i chęci pozostania w PiS" — dodawał.Zareagował na to stronnik Morawieckiego — Marcin Horała. "Kłamiesz wmawiając Mateuszowi Morawieckiemu w brzuch jakąś chorą osobistą ambicję. Był na przykład jednym z pierwszych potencjalnych kandydatów prezydenckich, który schował do kieszeni swoje osobiste ambicje i poparł kandydaturę Karola Nawrockiego" — napisał.
45 posłów PiS związanych z Morawieckim napisało list do Kaczyńskiego. "Pragniemy jasno zadeklarować"
Twierdzenie, że dzielimy wyborców PiS na jakichś gorszych i że to jak Tusk z moherowymi beretami to nawet trudno zakwalifikować jako manipulację lub kłamstwo. To bliżej jakiś majaków i halucynacji— dodał Horała. KACZYNSKI powinien wywalic Morawieckiego na zbity pysk , bo tylko miesza i sieja zamet w partii z czego Tusk ma radoche . A moze on sie skumal z Tuskiem i ta jego banda i chce rozwalic PIS od srodka ? Bo niestety tak to wyglada .!!!!