FOCH
2026/08/25
Dolly Parton nie żyje. Legenda muzyki country zmarła w wieku 80 lat
Przedstawiciel rodziny przekazał tragiczną wiadomość o śmierci Dolly Parton. Ikona amerykańskiej sceny muzycznej - autorka ponad 3 tysięcy piosenek - odeszła w wieku 80 lat. Chociaż w ostatnich miesiącach unikała publicznych wystąpień, nadal pozostawała aktywna zawodowo, a niedawno opublikowała życzenia ślubne dla Taylor Swift.Smutną informację o śmierci artystki potwierdził jej bratanek w specjalnie opublikowanym materiale wideo. Jak wyznał, Dolly Parton już dawno temu prosiła go o pełnienie tej trudnej roli, jednak dopiero po czasie uświadomił sobie powagę sytuacji. Autorka niezapomnianych przebojów „Jolene” oraz „I will always love you” w styczniu obchodziła swoje 80. urodziny.Smutną wiadomość przekazał w Internecie syn siostry Dolly Parton. Piosenkarka w ostatnich miesiącach życia zrezygnowała z zaplanowanych koncertów, gdyż lekarze zalecili jej odpoczynek. Jeszcze niedawno zapewniała, że dobrze reaguje na leki, ale z powodu swojego stanu musi całkowicie odwołać występy w Las Vegas. Szczegóły sytuacji zdrowotnej 80-letniej ikony country pozostawały do samego końca owiane tajemnicą, ale według zakulisowych doniesień fatalnie odbiła się na niej żałoba po śmierci męża. Mimo choroby Dolly Parton nie traciła swojego kultowego poczucia humoru i nadal pracowała nad innymi projektami poza muzyką. W planach było m.in. otwarcie muzeum.
- Siostra i ciocia Dolly dla jednego pokolenia, Gigi dla kolejnego. To ogłoszenie wideo jest czymś, o co Dolly mnie poprosiła lata temu, zanim w pełni zrozumiałem to jako przyszłą konieczność. Jako szef jej ochrony przez ponad dwie dekady - rolę tę pełnił przede mną mój tata Larry -wyobrażałem sobie ciężar tej chwili, ale do tej pory go naprawdę nie poczułem. - powiedział siostrzeniec zmarłej legendy. - Idąc jej przykładem, wierzymy, że wszystko jest możliwe. Nigdy nie było drzwi, których ona by nie otworzyła, a te, które otworzyła, napisały historię. Moja rodzina i ja dzieliliśmy życie pełne piękne wspomnień z Dolly, tak jak wy - dodał.
Gwiazda country, ikona działalności dobroczynnej
Dolly Parton urodziła się na początku 1946 roku. Dorastała w wielodzietnej rodzinie, w spartańskich warunkach, czego nigdy później nie ukrywała. To właśnie jej skromne pochodzenie było ważne dla jej późniejszej działalności na rzecz potrzebujących. Zamożna wykonawczyni kultowych piosenek i czołowa gwiazda uwielbianego przez Amerykanów stylu country nie szczędziła wydatków na cele dobroczynne. Jej ostatnie publiczne wystąpienie to filmik nagrany na okazję niedawnego ślubu Taylor Swift z Travisem Kelcem. Para młoda przelała kilka milionów dolarów na projekt Dolly Parton skierowany do najmłodszych, za co 80-letnia ikona szczerze podziękowała na swoim ostatnim nagraniu.
Dolly Parton - życie, kariera, rodzina
Gwiazda pasjonowała się muzyką od dzieciństwa, w czym ważną rolę odegrało uczestnictwo w religijnych uroczystościach. Do końca życia Dolly Parton była zresztą głęboko wierzącą chrześcijanką. Po raz pierwszy do profesjonalnego studia nagraniowego wkroczyła u schyłku lat 50., kiedy miała zaledwie trzynaście lat. W kolejnych dekadach wydała dziesiątki albumów, gromadząc w repertuarze ponad 3 tysiące piosenek.
Poza tym, działała jako aktorka, kompozytorka i businesswoman. Prywatnie - nie doczekała się własnych dzieci, ale została matką chrzestną innej gwiazdy muzyki, Miley Cyrus, z którą miała znakomity kontakt. W 2022 roku Dolly Parton trafiła do kultowego Rock and Roll Hall of Fame.
Ministerstwo apeluje, by zastrzec PESEL. „Pamiętajmy, że to całkowicie nas nie chroni”
Po rekordowym wycieku danych z serwisu obsługującego placówki służby zdrowia wciąż nie można sprawdzić, czy nasze dane wyciekły. Firma przeprosiła za zaistniałą sytuację. Sprawą zajmuje się już policja i prokuratura. Ministerstwo Cyfryzacji podaje, że możemy zabezpieczyć się zastrzegając PESEL w aplikacji mObywatel. Czy powinniśmy się obawiać wykradzenia danych również z banków? „Na pewno jest to dużo bezpieczniejsze. Natomiast pamiętajmy, że to całkowicie nas nie chroni” – ostrzega gość Radia RMF24 Andrzej Karpiński, dyrektor bezpieczeństwa Biura Informacji Kredytowej.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Prowadzący Piotr Salak w rozmowie o bezpieczeństwie danych przyznaje, że zastrzeżenie numeru PESEL powinno pomóc. Pyta jednak – czy to wystarczy?
Można sobie wyobrazić sytuację, w której na przykład ktoś się podszyje pod policję, pod bank, pod jakąś inną poważną instytucję i nakłoni do tego, żebyśmy sami odstrzegli PESEL. No i okazuje się, że w tym całym procesie właśnie wzięliśmy sobie kredyt. Sami zdjęliśmy to zabezpieczenie – tłumaczy dyrektor bezpieczeństwa BIK.Gość uspokaja, że bank nie udzieli kredytu osobie, która ma zastrzeżony PESEL. Mówi, że wówczas wzięcie kredytu na kogoś jest możliwe tylko w przypadku, jeśli sami to zabezpieczenie zdejmiemy. Podkreśla, że trzeba zachować czujność. Czy grozi nam wyciek danych bankowych?
Prowadzący zwraca uwagę na fakt, że dane w służbie zdrowia też wydawały się bezpieczne. Mimo to, hakerom udało się je wykraść. A jak to wygląda w banku? – pyta Piotr Salak.
Banki bardzo niechętnie powierzają czynności i w szczególności dane podmiotom zewnętrznym. Natomiast pamiętajmy, że środowisko finansowe jest środowiskiem bardzo regulowanym. Mamy tutaj nadzór ze strony KNF, który ma bardzo silny zespół cyberbezpieczeństwa. Ten sektor finansowy jest dużo bardziej regulowany niż sektor medyczny. Oczywiście oszustwa się zdarzają. Wynikają głównie z tego, że właśnie ktoś zmusił klienta do wykonania operacji, której normalnie by nie wykonał - mówi gość Radia RMF24.
Dyrektor dodaje, że jeśli pojawi się na naszym koncie bankowym nietypowa operacja, to bank nas o tym dodatkowo poinformuje.Czy AI może być pomocne w zabezpieczeniach przed kradzieżą?
Dyrektor BIK informuje również o wykorzystywaniu sztucznej inteligencji przy zabezpieczeniach bankowych.
Pamiętajmy, że jest w tej chwili włączony cały szereg narzędzi, które bankom pomagają. To jest na przykład weryfikacja behawioralna, która pozwala bankom sprawdzić czy osoba korzystająca z komputera, czy ze smartfonu zachowuje się podobnie, jak zachowywała się w poprzednich sesjach z tym bankiem. Jak szybko piszemy na klawiaturze, w jaki sposób trzymamy telefon. To są informacje, które mogą wskazywać bankowi, że na przykład ktoś korzysta z naszych danych i nie jesteśmy to my – wyjaśnia.
Bezpieczeństwo idzie w dobrą stronę?
Są też dobre informacje. Jak podaje Andrzej Karpiński od lat nie było włamania bezpośrednio do banku. Systemy same w sobie są dość bezpieczne. Nie było ani wycieku, ani kradzieży środków. Natomiast statystyki mówią, że co drugi Polak zetknął się z jakąś próbą wyłudzenia. W drugim kwartale 2026 roku banki udaremniły blisko 10 tys. prób wyłudzeń kredytów. To są bardzo zintensyfikowane działania hakerskie – informuje dyrektor.
Poza tym działalność w świecie cyfrowym jest dla nich dużo bezpieczniejsza, trudno ich złapać na gorącym uczynku. Oni mogą siedzieć za granicą i bardzo skutecznie maskować swoją obecność – kontynuuje.
Jak dodaje, mimo dużego wyzwania dla służb, policja coraz skuteczniej radzi sobie z problemem.
Zabił matkę, zrobił zdjęcie i wrzucił do sieci. Koniec śledztwa
Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim zakończyła śledztwo w sprawie Krystiana Ż., podejrzanego o zabójstwo matki. Według śledczych zadał jej kilka ciosów w różne części ciała. Po zabójstwie zrobił zdjęcie zakrwawionej matki i opublikował je w mediach społecznościowych. Do zabójstwa doszło w mieszkaniu w jednym z bloków przy ul. Mickiewicza w Bielsku Podlaskim. Jak ustalili śledczy, Krystian Ż. zaatakował matkę nożem, zadając jej kilka ciosów w różne części ciała. Kobieta doznała licznych ran ciętych, kłutych i cięto-kłutych, w tym rany kłutej szyi w okolicy prawego ucha."Przyczyną śmierci stała się ostra niewydolność krążeniowo - oddechowa w przebiegu wstrząsu krwotocznego będącego następstwem mnogich, wielomiejscowych ran ciętych i kłutych" - przekazał w komunikacie prokurator rejonowy Adam Naumczuk.Po zabójstwie Krystian Ż. zrobił zdjęcie zakrwawionej matki, a następnie opublikował je w mediach społecznościowych. W sieci zauważyły je sąsiadki kobiety. Próbowały nawiązać z nią kontakt, kiedy im się to nie udało, powiadomiły policję.Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, znaleźli ciało kobiety. Niedługo później w rejonie sąsiedniej klatki zatrzymali jej syna. Miał przy sobie amfetaminę.
Przyznał się
Mężczyzna przyznał się zarówno do zabójstwa matki, jak i posiadania narkotyków. Nie potrafił jednak w logiczny sposób wyjaśnić, dlaczego zaatakował kobietę.Jak przekazał prokurator Adam Naumczuk, Krystian Ż. leczył się psychiatrycznie. "Zdaniem biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa w czasie popełnienia zarzucanych mu czynów miał całkowicie zniesioną zdolność rozumienia znaczenia czynów i zdolność kierowania swoim postępowaniem. Według ich oceny istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego kolejnego czynu zabronionego o wysokiej społecznej szkodliwości" - poinformował.
Śledztwo umorzone
W związku z opinią biegłych prokurator skierował do Sądu Okręgowego w Białymstoku, III Wydziału Karnego, wniosek o umorzenie śledztwa przeciwko Krystianowi Ż. oraz zastosowanie wobec niego środka zabezpieczającego w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym.O zastosowaniu środka zabezpieczającego zdecyduje sąd.