2026/08/22

USMIECHNIJ SIE

 


 


 Ten niepozorny dzięcioł to prawdziwy lekarz lasu!


Dzięcioł duży nie tylko pięknie wygląda - pełni bardzo ważną rolę w ekosystemie. 🔨🪵
Wyszukuje pod korą larwy i owady, w tym te, które mogą osłabiać drzewa. Dzięki jego pracy powstają również dziuple, z których później korzystają inne ptaki i małe zwierzęta. 🐿️🦉
Ciekawostka: dzięcioł potrafi uderzać dziobem w drzewo nawet kilka-kilkanaście razy na sekundę, a jego czaszka i język są przystosowane do amortyzowania tych potężnych uderzeń!
Natura ma swoich własnych „leśnych lekarzy”. 🌲

Rosja grozi po słowach Tuska. "Zjadliwy apel Polski"

 

– Demonstracyjne stanowisko Warszawy w sprawie bombardowania Nord Streamu może w przyszłości odbić się negatywnie na żywotnych interesach i bezpieczeństwie Polski – powiedziała rzecznik rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.Rzecz dotyczy obywatela Ukrainy Wołodymyra Żurawlowa, podejrzewanego o udział w wysadzeniu gazociągu Nord Stream. Niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe wydał za nim Europejski Nakaz Aresztowania. Mężczyzna został zatrzymany w Polsce pod koniec września 2025 roku, jednak polski sąd nie zgodził się na jego przekazanie stronie niemieckiej. Obecnie Żurawlow ponownie trafił w ręce służb — tym razem został zatrzymany w Chorwacji.

– Na pewno Niemcy nie powinni ścigać tych, którzy w sytuacji, kiedy ich kraj został napadnięty, podejmują takie czy inne działania. Ja tu zdania nie zmienię i uważam, że wstydzić powinni się ci, którzy wybudowali ten gazociąg, a nie ci, którzy go unieruchomili – stwierdził premier Donald Tusk.

Moskwa grodzi Polsce

Właśnie do tych słów odniosła się rosyjska dyplomacja. – Można się tylko domyślać, jaką niechęć Donald Tusk żywił do byłego kanclerza Niemiec, gdy był przewodniczącym Rady Europejskiej, ale to, co powiedział teraz, w każdym razie niesie ze sobą niebezpieczny, destrukcyjny ładunek dla resztek międzynarodowego systemu prawnego, których jeszcze nie dokończył geopolityczny nihilizm "kolektywnego Zachodu" – stwierdziła Maria Zacharowa.

– Publiczne oświadczenie szefa rządu jednego z głównych państw europejskich, usprawiedliwiające akt terrorystyczny popełniony na oczach całego świata, wysyła destrukcyjny sygnał, którego reakcja łańcuchowa doprowadziłaby ostatecznie do zniesienia wszelkich ograniczeń, które dotychczas uniemożliwiały stosunkom międzypaństwowym na kontynencie europejskim całkowite pogrążenie się w chaosie. Demonstracyjne stanowisko Warszawy w sprawie bombardowania Nord Streamu może w przyszłości odbić się negatywnie na żywotnych interesach i bezpieczeństwie Polski – kontynuowała rzecznik MSZ.– Oświadczenie Tuska obnażyło również głęboko zakorzenione napięcia i rywalizację między Polską a Niemcami, dotyczące realizacji wygórowanych ambicji Berlina i Warszawy (przy wsparciu Białego Domu) w ramach sojuszy obu stolic — UE i NATO. Czym, jeśli nie bezpośrednim wyzwaniem, jest zjadliwy apel Polski do niemieckiego sojusznika, by zasadniczo z wdzięcznością przyjął atak terrorystyczny na kluczowe niemieckie obiekty infrastruktury energetycznej, który zagwarantował Niemcom dziesiątki miliardów euro zysków? Podczas gdy Berlin gorączkowo próbuje powstrzymać postępującą deindustrializację swojej gospodarki, spowodowaną koniecznością importu drogiej energii z USA, Norwegii i innych krajów, Warszawa czerpie zyski z reeksportu amerykańskiego LNG na Ukrainę i jest coraz bliżej faktycznej kontroli nad systemem przesyłu gazu odziedziczonym przez Kijów po ZSRR – dodała.– W kontekście polsko-niemieckiego konfliktu sytuacja wokół Nord Stream wyraźnie przeradza się w serię strat politycznych i gospodarczych dla Niemiec oraz "niebezpieczny zawrót głowy" dla Warszawy – powiedziała na zakończenie.

JEZYK ODLATUJE DO AFRYKI

 


 


Maltretowany 6-latek nie żyje. Akt oskarżenia wobec 29-latka

 Do sądu z prokuratury w Zduńskiej Woli trafił akt oskarżenia wobec 29-letniego Daniela S. podejrzanego o znęcanie się i zbrodnię zabójstwa 6-letniego syna partnerki. Oskarżona jest również 32-letnia matka chłopca.

Daniel S. i Paulina M. odpowiedzą przed sądem

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Sieradzu prok. Jolanta Szkilnik poinformowała w piątek o skierowaniu aktu oskarżenia wobec 29-letniego Daniela S. Mężczyzna jest oskarżony o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem oraz zbrodnię zabójstwa 6-letniego syna swojej partnerki Maksymiliana, a także o posiadanie narkotyków.

Aktem objęto także matkę chłopca 32-letnią Paulinę M., która także jest oskarżona o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad synem, nieudzielenie pomocy dziecku i narażenie go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Kobieta miała też ułatwiać partnerowi nabycie narkotyków.

Znęcał się nad synem partnerki

Do śmierci dziecka doszło w maju 2025 roku w zajmowanym przez parę oskarżonych mieszkaniu w Zduńskiej Woli. Według ustaleń śledczych, Daniel S. od marca do 7 maja tego roku znęcał się psychicznie i fizycznie nad synem partnerki, wielokrotnie poniżając chłopca, zastraszając go, ubliżając, pozostawiając samego i bez opieki, szarpiąc za odzież, popychając i wielokrotnie bijąc pięścią lub ręką, co spowodowało liczne obrażenia ciała dziecka.

Zgodnie z aktem oskarżenia, 6 i 7 maja mężczyzna – działając w zamiarze ewentualnym pozbawienia życia Maksymiliana, przewidując taką możliwość i godząc się na to – stosował wobec niego bez powodu drastyczną przemoc fizyczną. Doprowadził u dziecka do ciężkich urazów czaszkowo-mózgowych, uszkodzenia centralnego układu nerwowego i ostatecznie do jego zgonu.

Oskarżony pozostawił ciężko pobite dziecko samo, nie udzielając mu pomocy. W tym czasie wraz z matką chłopca pojechał do innego miasta, by kupić narkotyki.

Daniel S. był wcześniej karany więzieniem za przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu, więc zbrodnię zabójstwa dokonał w warunkach multirecydywy.

Nie przyznał się do zbrodni

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Daniel S. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów. Wyjaśniał, że nie wie, skąd Maksymilian miał obrażenia, nie widział u niego żadnych obrażeń – przekazała prok. Szkilnik.

Z kolei 32-letnia matka dziecka została oskarżona o to, że pozostając w nieformalnym związku z Danielem S., znęcała się psychicznie i fizycznie nad synem ze szczególnym okrucieństwem. Paulina M. wielokrotnie pozostawiała chłopca bez opieki i nie udzieliła pomocy cierpiącemu dziecku, które doznało obrażeń ciała oraz złamania ręki.

Zdaniem prokuratury, oskarżona miała świadomość przestępstw, jakich partner dopuszczał się wobec jej dziecka; nie zapewniła chłopcu bezpieczeństwa, pozwalała oskarżonemu na stosowanie przemocy ze szczególnym okrucieństwem i naraziła syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

Poza tym kobieta ułatwiała Danielowi S. nabywanie narkotyków i przekazywała mu na ten cel swoje pieniądze.

Paulina M. przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów. Wcześniej była już karana sądownie.

Oboje oskarżeni przebywają w areszcie. Za zbrodnię zabójstwa grozi kara nawet dożywotniego więzienia, natomiast za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem – do 10 lat pozbawienia wolności.


Źródło: RMF24/PAP