FOCH
2026/10/14
Pierwsze szczegóły wizyty prezydenta w TK. Bogucki zabrał głos
- Pan prezydent udał się do Trybunału Konstytucyjnego po to, żeby jako strażnik konstytucji osobiście uzyskać informację o przebiegu tego zdarzenia, które było oczywiście relacjonowane przez media - wyjaśnił Zbigniew Bogucki. Szef Kancelarii Prezydenta RP wyjaśnił powód wizyty Karola Nawrockiego w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz potwierdził w środę po południu, że Karol Nawrocki przybył do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Jak donosił TVN24, po kilkudziesięciu minutach Nawrocki opuścił budynek.Powód wizyty Nawrockiego w TK
- Pan prezydent chciał osobiście, jako gwarant ciągłości władzy państwowej i również jako strażnik Konstytucji, spotkać się z sędziami Trybunału Konstytucyjnego, którzy byli obecni w czasie tego spotkania - mówił Zbigniew Bogucki. Jeżeli mówimy o ostatnim przypadku, czyli pana ministra Macieja Berka, który niedawno jeszcze był ministrem konstytucyjnym, a więc sprawował w sposób oczywisty funkcje polityczne - także zmierzał do tego, żeby wyjaśnić wątpliwości związane z tym, czy w ogóle pan doktor Maciej Berek może być kandydatem, a później sędzią Trybunału Konstytucyjnego, czy spełnia wymagania wyjściowe, podstawowe, a więc formalne - kontynuował Bogucki.Jak zaznaczył przedstawiciel Pałacu Prezydenckiego, głowa państwa opowiada się za TK będącym "silnym autorytetem prawa, a nie politycznych patronów" oraz za sędziami, których wiedza, doświadczenie i niezależność nie będą budziły wątpliwości.
Bogucki przytoczył cytat z listu Nawrockiego
- Nie możemy zaakceptować bezprawia wymierzonego w Trybunał Konstytucyjny. Nie możemy zgodzić się na sytuację, w której każda kolejna większość parlamentarna traktuje obsadę Trybunału jak następną odsłonę rywalizacji politycznej - cytował Bogucki list, który Karol Nawrocki skierował na 40-lecie Trybunału Konstytucyjnego.
Bogucki dodawał, że Nawrocki chciałby, żeby polityka i Trybunał Konstytucyjny nie były w żadnym stopniu powiązane. - Myślę, że jest to bliskie wielu milionom Polaków, mniej lub bardziej zaangażowanych w te sprawy. Tak powinien wyglądać Trybunał - zaznaczył.
Szef Kancelarii Prezydenta RP odniósł się także do ostatniej opinii Komisji Weneckiej ws. ślubowania sędziów TK. - Opinie - czy to Komisji Weneckiej, czy innych organów wewnątrz państwa polskiego, ale także tych, które funkcjonują poza granicami naszego kraju - nie mają żadnej mocy wiążącej, najwyższym prawem Rzeczypospolitej jest Konstytucja - podkreślił.W związku z tą sytuacją, która miała miejsce dzisiaj, a która swoimi korzeniami sięga wielu miesięcy, pan prezydent uznał, że z uwagi na powagę tej sytuacji odwoła swoją wizytę na spotkaniu prezydentów państw Unii Europejskiej, która odbędzie się w dniu jutrzejszym i pojutrze w Słowenii - zakończył Bogucki.
Ślubowanie Berka w Sejmie
W środę rano w Sejmie wybrany we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek złożył ślubowanie z formułą "wobec prezydenta". Następnie złożył rotę ślubowania na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem, w Kancelarii Prezydenta RP. Później Berek - wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm - udał się do siedziby Trybunału, nie został jednak dopuszczony do orzekania przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.Podczas konferencji prasowej, po spotkaniu z prezydentem Czarnogóry, Karol Nawrocki powiedział, że "jeżeli Berek nie dokonał formalności ślubowania przed prezydentem, to z pewnością nie jest sędzią TK" oprac. Szymon MichalskiDziennikarz Wiadomości WP
Nowa funkcja Beaty Szydło w PiS. Na konwencji w Krakowie nastąpi polityczna reaktywacja byłej premier
Beata Szydło zostanie ogłoszona przewodniczącą delegacji Prawa i Sprawiedliwości w Parlamencie Europejskim – dowiaduje się Wirtualna Polska. Pozycja byłej premier i wiceprezes PiS wzmocni się – słyszymy przy Nowogrodzkiej. Europosłanka PiS – obok Jarosława Kaczyńskiego i Przemysława Czarnka – będzie jedną z głównych postaci na konwencji PiS w Krakowie. Już w nowej roli.
To polityczna reaktywacja Beaty Szydło, wciąż jednej z najbardziej popularnych osób wśród polityków PiS – nie kryją rozmówcy z tej partii. Przyznają: wystąpienie byłej premier szykowane na czwartek – w rocznicę wyborów parlamentarnych 15 października 2023 r. – będzie "naprawdę mocne" i rozpocznie nowy etap w prekampanii, w której była premier odegra znaczącą rolę.
W tym tygodniu – najpewniej 14 października, w środę – Szydło zostanie ogłoszona nową przewodniczącą delegacji PiS w Parlamencie Europejskim – dowiadujemy się nieoficjalnie.
Awans Beaty Szydło. Ma zastąpić Adama Bielana
To będzie znaczący awans dla europosłanki PiS. Zastąpi w tej funkcji bliskiego współpracownika Jarosława Kaczyńskiego, europosła Adama Bielana, który został niedawno wybrany przewodniczącym partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) i jest głównym łącznikiem EKR i PiS-u z Waszyngtonem. Szydło ponadto wystąpi na wspomnianej już "wielkiej konwencji" PiS organizowanej w czwartek 15 października. Jej przemówienie – wedle naszych rozmówców – ma być "zapamiętane" i nawiązywać do najlepszych wystąpień byłej premier z 2016 r. – Beata jest po odejściu Morawieckiego ostatnim premierem z PiS. Po rozłamie w partii jej rola się wzmocni. To będzie element szerszej strategii – słyszymy nieoficjalnie.
Jeden z rozmówców mówi wprost: – To odbudowywanie Beaty.
Partia chce, by Szydło była jeszcze bardziej aktywna na forum europejskim, ale jednocześnie była "bardzo istotnym" zasobem w kampanii wyborczej w 2027 r. – Osiągała najlepsze wyniki wyborcze w Europie, jeśli chodzi o wybory do PE. Jest wciąż jednym z najpopularniejszych polityków PiS, do których wyborcy mają ogromny sentyment – podkreślają nasi rozmówcy.
Szydło ma wspierać kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka. – W Krakowie wystąpi również jako szefowa rady regionalnej, więc to będzie całkowicie naturalne – mówi jeden z rozmówców.
Dla PiS Kraków to też symbol "klęski Koalicji Obywatelskiej" w drugiej turze wyborów prezydenckich w tym mieście. O tym także ma być mowa.
Wszystkie najważniejsze zmiany w Polsce zaczęły się w Hali Sokół – twierdzą nasi rozmówcy z PiS. Dlatego – jak się dowiadujemy – to w tym miejscu odbędzie się konwencja partii w trzecią rocznicę wyborów parlamentarnych.
– To będzie mocne rozpoczęcie nowego sezonu politycznego – zapowiadają nasi rozmówcy z partii.
Ma to znaczenie podwójnie symboliczne. To w krakowskim "Sokole" przedstawiano kandydatów PiS na prezydenta – Andrzeja Dudę oraz Karola Nawrockiego – a ostatnio kandydata na premiera Przemysława Czarnka. – Konwencja ma być motywująca, przyciągać tych, którzy wątpią, którzy być może są rozczarowani, ale nie ma dla nich innej, realnej alternatywy. Chcemy, by znów wybrzmiał nasz przekaz z poniedziałku: "byle nie Tusk" - mówi nam ważny polityk PiS.
Nowych propozycji programowych nie należy się spodziewać, ale ma być wyraźnie zaznaczony kierunek, w jakim zamierza zmierzać PiS.Dwa dni później – w sobotę – kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek wraz z nowym gospodarczym "mózgiem" PiS prof. Mariuszem Andrzejewskim organizują konferencję programową z ekspertami i przedstawicielami branży energetycznej na temat sytuacji na rynku surowcowym.
– Będziemy nie tylko wskazywać na błędną politykę obecnego rządu i mówić o nadchodzącej niestety bardzo drogiej zimie, ale też wskazywać na nasze pomysły, jak walczyć z drożyzną i jaką politykę energetyczną prowadzić - słyszymy w PiS.Co ciekawe, w najbliższych dniach PiS i Rozwój Plus szykują pojedynek na konwencje. Formacja Jarosława Kaczyńskiego chce do rywalizacji przystąpić z pozycji siły, podkreślając nieoficjalnie, że stowarzyszenie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego – mimo zapowiedzi z przełomu lipca i sierpnia – nie ogłosi powołania nowej partii na szykowanej na 17 października imprezie w warszawskim klubie Palladium.
Jak tłumaczą rozmówcy z Rozwoju Plus, dziś jest "małe zainteresowanie polityką", poza tym stowarzyszenie chce postawić na dłuższą pracę w terenie i rozbudowywanie struktur. – To nie jest dobry moment na ogłaszanie nowej partii, ale my i tak to zrobimy. To jest postanowione – słyszymy nieoficjalnie.
Współpracownicy Mateusza Morawieckiego twierdzą, iż bardzo duża część społeczeństwa jest już zmęczona partyjnymi walkami, "ma dość tego szaleństwa" i "partyjniactwa", stąd decyzja o wstrzymaniu nowej formacji. – Wielu chce działać z nami, ale nie w ramach partii – przynajmniej na razie – a w ramach stowarzyszenia. A partię i tak założymy. Nie popełnimy błędów innych liderów, którzy myśleli, że bez partii da się funkcjonować w polityce – tłumaczy jeden z członków Rozwoju Plus.
Karol Nawrocki przyjechał do TK. Tak tłum zareagował na widok prezydenta
Prezydent Karol Nawrocki przyjechał do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Jego obecność potwierdził rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz. Przed budynkiem trwa manifestacja środowisk związanych między innymi z Robertem Bąkiewiczem. Reporterzy TV Republiki relacjonowali moment przyjazdu prezydenta oraz reakcję zgromadzonych osób.Wydarzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym mają związek z przyjęciem ślubowania na sędziego Trybunału przez Macieja Berka. W tym czasie przed siedzibą instytucji zgromadzili się uczestnicy manifestacji. Przyjazd Karola Nawrockiego stał się jednym z głównych tematów relacji prowadzonej przez dziennikarzy TV Republiki, którzy początkowo próbowali upewnić się, czy w zauważonym samochodzie rzeczywiście znajduje się prezydent.
Karol Nawrocki przyjechał do Trybunału Konstytucyjnego. Jest potwierdzenieO pojawieniu się Karola Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym poinformował poseł Prawa i Sprawiedliwości Maciej Wąsik. Polityk zamieścił krótki komunikat na platformie X, wskazując, że głowa państwa dotarła już na miejsce.
– Do Trybunału Konstytucyjnego właśnie przyjechał prezydent Karol Nawrocki – napisał Maciej Wąsik w serwisie X.
Informacja przekazana przez parlamentarzystę została następnie potwierdzona przez przedstawiciela Kancelarii Prezydenta. Rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz potwierdził, że Karol Nawrocki przybył do siedziby Trybunału Konstytucyjnego.Przyjazd prezydenta nastąpił w czasie manifestacji odbywającej się przed budynkiem. Obecni na miejscu dziennikarze TV Republiki obserwowali nadjeżdżający samochód i komentowali to, co działo się w jego otoczeniu.TV Republika relacjonuje przyjazd Nawrockiego. Reporterzy rozpoznali prezydenta
Szczególną uwagę podczas relacji TV Republiki zwrócił moment pojawienia się samochodu, którym podróżował Karol Nawrocki. Reporterzy stacji szybko zainteresowali się pojazdem, jednak początkowo chcieli potwierdzić tożsamość jego pasażera.
W pewnym momencie jedna z obecnych osób zwróciła uwagę na zachowanie prezydenta, które miało pomóc w jego rozpoznaniu.Tak, machał – można było usłyszeć podczas relacji TV Republiki.
Dziennikarze zaczęli następnie wymieniać między sobą spostrzeżenia dotyczące samochodu. Jeden z reporterów wskazał, w którym pojeździe zauważył głowę państwa.
– W tym mercedesie siedział – mówił reporter TV Republiki.
Chwilę później pojawiło się kolejne potwierdzenie ze strony dziennikarzy. Tym razem uwagę zwrócił charakterystyczny szczegół ubioru osoby znajdującej się w samochodzie.
– To on, poznałem po mankietach – padło podczas relacji.Po rozpoznaniu Karola Nawrockiego atmosfera wokół samochodu wyraźnie się zmieniła. W tle transmisji zaczęły rozlegać się okrzyki oraz brawa. Reakcja zgromadzonych zbiegła się z przekazaniem informacji o przyjeździe prezydenta.Manifestacja przed Trybunałem Konstytucyjnym. Rozległy się okrzyki „Karol, Karol”
Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego trwa manifestacja, w której uczestniczą między innymi środowiska związane z Robertem Bąkiewiczem. Zgromadzenie jest powiązane ze sprawą przyjęcia ślubowania na sędziego Trybunału przez Macieja Berka.W trakcie wydarzenia szczególną uwagę uczestników przyciągnął przyjazd samochodu z prezydentem. Jak wynika z relacji TV Republiki, po rozpoznaniu Karola Nawrockiego obecni na miejscu ludzie zaczęli reagować oklaskami i głośnymi okrzykami.
W tle materiału stacji słychać było również komunikat informujący zgromadzonych o pojawieniu się głowy państwa.
– Szanowni Państwo, właśnie podjechał prezydent Karol Nawrocki, który za chwilę pojawi się pod Trybunałem Konstytucyjnym – rozległo się podczas relacji TV Republiki.Po tych słowach wśród uczestników manifestacji rozbrzmiało skandowanie „Karol, Karol”. Przyjazd prezydenta został więc zauważony nie tylko przez dziennikarzy obserwujących sytuację, ale również przez osoby zgromadzone przed Trybunałem Konstytucyjnym.


















