2026/10/28

Żyły gorzej niż w chlewie! W dodatku bez wody i jedzenia. Dramatyczna interwencja pod Wejherowem

 Przywiązane do krótkich łańcuchów, wychudzone, przemoczone i pozostawione bez jedzenia i picia. Trzy psy z jednej z posesji w powiecie wejherowskim żyły w dramatycznych warunkach. Niektóre z nich miały łańcuchy o długości zaledwie 30 centymetrów, przez co nie mogły nawet swobodnie schować się do swoich bud. Zwierzęta zostały odebrane właścicielowi podczas interwencji policji i OTOZ Animals. 49-latkowi grożą nawet trzy lata więzienia.

Dramatyczne warunki, w jakich przetrzymywano zwierzęta na jednej z posesji w powiecie wejherowskim, wyszły na jaw podczas policyjnej interwencji. Trzy psy przebywały na zewnątrz, przywiązane do wyjątkowo krótkich łańcuchów, których długość wynosiła od zaledwie 30 centymetrów do maksymalnie 1,5 metra. Zwierzęta miały mocno ograniczoną swobodę ruchu, a niektóre nie mogły nawet schronić się we własnych budach. Psy były zaniedbane i brudne, a ich mokra sierść pokryta była błotem. Krótkie łańcuchy uniemożliwiały im znalezienie suchego miejsca, w którym mogłyby odpocząć i wyschnąć. W takich warunkach nie miały również możliwości skutecznego schronienia się przed zimnem i wilgocią.- Budy były prowizoryczne, nieocieplone i uszkodzone lub dziurawe. Nie zapewniały odpowiedniej ochrony przed zimnem, deszczem ani innymi niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Na miejscu brakowało wody i misek z jedzeniem. Psy były niedożywione. Właściciel zwierząt podczas rozmowy na miejscu twierdził, że warunki życia zwierząt są odpowiednie – relacjonują policjanci.Ze względu na dramatyczne warunki, w jakich przebywały zwierzęta, podjęto decyzję o ich odebraniu właścicielowi. Psy zostały zabezpieczone przy współpracy z przedstawicielami OTOZ Animals, aby zapewnić im bezpieczeństwo oraz odpowiednią opiekę.

Sprawą nadal zajmują się funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia i zbierają materiał dowodowy. Niewykluczone, że 49-letni właściciel psów wkrótce usłyszy zarzuty znęcania się nad zwierzętami, a sprawa znajdzie swój finał w sądzie.

Za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

 


 


Rodzina zamordowała ciężarną, "bo była opętana". Mąż już na wolności!

 21-letnia Naila Mumtaz była w szóstym miesiącu ciąży, gdy została zamordowana przez męża i jego rodzinę. Do tragedii doszło w Wielkiej Brytanii. Sprawcy wierzyli, że kobieta została opętana przez złego ducha. W 2012 roku wszyscy usłyszeli wyroki dożywocia. Teraz, jak informuje „Daily Mail”, mąż zamordowanej wyszedł na wolność. Spędził za kratami kilkanaście lat. Nadal jednak pozostaje pod nadzorem służb.

Zabili ciężarną, bo wierzyli, że opętał ją zły duch. Mąż wyszedł z więzienia

Do tej tragedii doszło jeszcze 8 lipca 2009 roku w Birmingham w Wielkiej Brytanii, teraz ujawniono nowe, szokujące fakty! 21-letnia Naila Mumtaz mieszkała na Wyspach z mężem Mohammedem Tauseefem Mumtazem i jego rodzicami. Rok wcześniej przyjechała z Pakistanu po zaaranżowanym ślubie. Słabo mówiła po angielsku, a jej najbliższa rodzina pozostała w ojczyźnie.

Zabili ciężarną, bo wierzyli, że jest opętana

Odpowiedź na to pytanie zaszokowała śledczych. Mąż kobiety stwierdził, że Naila została opętana przez dżinna, czyli nadprzyrodzonego ducha znanego z wierzeń islamskich. Przekonywał, że żona sama doprowadziła do swojego uduszenia, wkładając rękę do ust. Badania wykazały jednak, że nie mogła w ten sposób spowodować śmiertelnych obrażeń.

Śledczy ustalili, że kobieta została celowo uduszona. Jedna lub kilka osób miało odciąć jej dopływ powietrza, podczas gdy pozostali przytrzymywali ofiarę.

Podczas procesu pojawiła się teoria, że rodzina wierzyła, iż rodzice Naili z Pakistanu zesłali na nią złego ducha. Sędzia nie wykluczył, że sprawcy próbowali w ten sposób pozbyć się rzekomego opętania. Nie udało się jednak jednoznacznie ustalić motywu zabójstwa.

Mąż zamordowanej wyszedł na wolność

W 2012 roku sąd skazał męża Naili, jego rodziców oraz szwagra na dożywocie. Mohammed miał spędzić w więzieniu co najmniej 13 lat. Jego rodzice otrzymali minimalne kary po 15 lat, a szwagier również 13 lat.Jak podaje „Daily Mail”, Mohammed Mumtaz został zwolniony z więzienia w 2025 roku po pozytywnej decyzji komisji do spraw zwolnień warunkowych.

Mężczyzna nadal podlega nadzorowi i może wrócić za kraty, jeśli złamie warunki zwolnienia. Brytyjska służba więzienna podkreśla, że była to wyjątkowo okrutna zbrodnia.