FOCH
2026/06/11
Trump żąda od Polski miliarda dolarów! Ostra reakcja polskiego rządu
Polska nie planuje dołączenia do Rady Pokoju tworzonej przez Donalda Trumpa. Minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z „Rzeczpospolitą” zaprzeczył, jakoby w budżecie państwa znajdowały się środki na pokrycie opłaty członkowskiej w wysokości miliarda dolarów. Podkreślił, że istnieją "ważniejsze zadania do sfinansowania".
- Minister Domański odrzuca możliwość przeznaczenia miliarda dolarów z budżetu na udział w Radzie Pokoju Donalda Trumpa, powołując się na brak środków.
- Udział Polski w Radzie Pokoju wymagałby uchwały Rady Ministrów, której obecnie nie ma.
- Członkostwo wiąże się z poważnymi zobowiązaniami prawnymi i finansowymi, które wymagają szczegółowej analizy.
- Brak miliarda dolarów w budżecie na ten cel wynika z istnienia ważniejszych zadań do sfinansowania.W budżecie państwa brakuje środków na sfinansowanie uczestnictwa w Radzie Pokoju proponowanej przez Donalda Trumpa. Minister finansów i gospodarki, Andrzej Domański, w stanowczych słowach odrzucił możliwość przeznaczenia miliarda dolarów na ten cel.
Stanowisko ministra Domańskiego
W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, opublikowanym w piątek - 23 stycznia 2026 roku, minister Domański odniósł się do zaproszenia skierowanego do prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie dołączenia do tworzonej przez Donalda Trumpa Rady Pokoju. Członkostwo w tym gremium wiąże się z opłatą w wysokości 1 miliarda dolarów.
Andrzej Domański jasno wyraził swoje stanowisko: „Zacznijmy od tego, że jakiekolwiek porozumienie międzynarodowe wymaga uchwały Rady Ministrów, a takiej uchwały dziś z całą pewnością nie ma. Po drugie, mówimy o bardzo poważnych zobowiązaniach prawnych, które musiałyby zostać szczegółowo przeanalizowane. A odpowiadając wprost: miliarda dolarów w budżecie na to z całą pewnością nie ma. Są ważniejsze zadania do sfinansowania niż uczestnictwo w tej radzie".
Brak uchwały Rady Ministrów
Minister podkreślił, że jakiekolwiek porozumienie międzynarodowe, w tym przypadku dotyczące członkostwa w Radzie Pokoju, wymaga formalnej akceptacji ze strony Rady Ministrów. Na dzień publikacji wywiadu, taka uchwała nie została podjęta. Oznacza to, że rząd nie podjął oficjalnej decyzji o przystąpieniu do inicjatywy Donalda Trumpa.
Poważne zobowiązania prawne
Domański zwrócił również uwagę na aspekt prawny. Podkreślił, że zobowiązania finansowe związane z członkostwem w Radzie Pokoju są bardzo poważne i wymagają szczegółowej analizy prawnej. Zanim podjęta zostałaby jakakolwiek decyzja, konieczne jest dokładne zbadanie wszelkich konsekwencji prawnych i finansowych.
Priorytety budżetowe
Kluczowym argumentem przedstawionym przez ministra jest brak środków w budżecie państwa na sfinansowanie opłaty członkowskiej. Miliard dolarów to kwota, która mogłaby zostać przeznaczona na inne, bardziej priorytetowe cele. Domański stwierdził wprost, że istnieją „ważniejsze zadania do sfinansowania niż uczestnictwo w tej radzie". Nie sprecyzował jednak, o jakie konkretnie zadania chodzi . Gdyby Rade Pokoju wymyslily Niemcy to niezaleznie od finansow Tusk by to zaakceptowal .I dalby i 5 miliardow dolarow gdyby Niemcy to zaproponowaly . Ale to pomysl Trampa a ci panowie za soba nie przepadaja od czasu kiedy Tusk wypalil , ze " zaleznosc Donalda Trampa od rosyjskich sluzb nie podlega dyskusji " . Pozniej sugerowal , ze nowy prezydent USA mogl byc wrecz zwerbowany przez rosyjskie sluzby 30 lat temu !!!! . No i tymi wypowiedziami nagrabil sobie u Trapa ktory go nie lubi . Mamy szczescie w nieszczesciu , ze prezydentem jest Nawrocki nie Trzaskowski bo wtedy USA bylyby naszym wrogiem .A te wazniejsze zadania do sfinalizowania to pchanie kasy Niemcom i Ukrainie . A dla Polakow kasy juz zabraklo co widac chociazby w sluzbie zdrowia i nie tylko . Natomiast przystapienie do Rady Pokoju zupelnie Tuska nie interesuje . Nie dostal wytycznych z Berlina a sam o niczym decydowac nie moze dlatego postapil jak postapil .GB
Niewielu seniorów zobaczy 100 zł podwyżki! Tusk daje emerytom ochłapy
Po latach rekordowych podwyżek seniorzy muszą przygotować się na nieprzyjemną niespodziankę. Rząd planuje, aby waloryzacja emerytur i rent w przyszłym roku wyniosła jedynie 3,48 proc. Dla wielu emerytów oznacza to zaledwie kilkadziesiąt złotych więcej miesięcznie, co stanowi znaczną różnicę w porównaniu do wcześniejszych lat.
- Po latach rekordowych podwyżek, seniorzy mogą spodziewać się jednej z najniższych waloryzacji emerytur w 2027 roku.
- Rządowa propozycja zakłada wzrost świadczeń o zaledwie 3,48 proc., co dla wielu oznacza dodatkowe kilkadziesiąt złotych miesięcznie.
- Dowiedz się, dlaczego inflacja wyhamowała i czy związkowcy zdołają wywalczyć większe pieniądze dla milionów Polaków!Do 15 czerwca Rada Ministrów musi przedstawić oficjalną propozycję waloryzacji emerytur i rent na 2027 rok. Z zapowiedzi rządu wynika, że świadczenia wzrosną o inflację oraz 20 proc. realnego wzrostu płac. Według obecnych prognoz przełoży się to na wskaźnik waloryzacji wynoszący 3,48 proc. Dla milionów seniorów oznacza to wyższe przelewy od 1 marca 2027 r., jednak skala podwyżek może rozczarować.
Minimalna emerytura wyższa o niewiele ponad 60 zł na rękę
Jeśli prognozy się potwierdzą, najniższa emerytura wzrośnie z obecnych 1978,49 zł brutto do 2047,34 zł brutto. Na rękę senior otrzymywałby około 1863 zł miesięcznie, czyli zaledwie o 62,65 zł więcej niż dziś.
Przy emeryturze wynoszącej 3000 zł brutto miesięczny wzrost wyniósłby około 83 zł na rękę. Z kolei osoba pobierająca 4000 zł brutto mogłaby liczyć na podwyżkę rzędu niespełna 110 zł miesięcznie. Choć kwotowo świadczenia wzrosną, wielu emerytów może odczuć niedosyt. Zwłaszcza że koszty życia wciąż pozostają wysokie.
Tak niskiej waloryzacji dawno nie było
Największe emocje budzi właśnie wysokość wskaźnika. Tegoroczna waloryzacja wyniosła 5,3 proc., rok wcześniej 5,5 proc., a w 2023 r. emerytury i renty poszły w górę aż o 12,12 proc. Na tym tle prognozowane 3,48 proc. wygląda wyjątkowo skromnie. To byłaby jedna z najniższych waloryzacji przeprowadzonych w ostatnich latach.Powód? Inflacja wyraźnie wyhamowała, a to właśnie wzrost cen jest najważniejszym elementem wpływającym na wysokość corocznych podwyżek świadczeń.
Związkowcy chcą więcej pieniędzy dla seniorów
Nie wszyscy zgadzają się z rządową propozycją. Solidarność, OPZZ i Forum Związków Zawodowych postulują, by emerytury i renty rosły nie tylko o inflację, ale także o 50 proc. realnego wzrostu wynagrodzeń. Taki wariant oznaczałby wyższy wskaźnik waloryzacji i większe przelewy dla seniorów. Na razie jednak rząd pozostaje przy minimalnym poziomie dopuszczonym przez przepisy.
Ostateczna decyzja jeszcze przed nami
Seniorzy nie powinni jednak traktować obecnych wyliczeń jako przesądzonych. Ostateczny wskaźnik waloryzacji poznamy dopiero na początku 2027 roku, po publikacji danych GUS dotyczących inflacji i wzrostu wynagrodzeń.
Jeśli ceny zaczną rosnąć szybciej niż obecnie przewidują prognozy, waloryzacja emerytur i rent może okazać się wyższa. Na razie wszystko wskazuje jednak na to, że przyszłoroczne podwyżki będą znacznie skromniejsze niż te, do których seniorzy przyzwyczaili się w ostatnich latach.
TUSK po zwykla menda. Bardzo dobrze wie ze ani emeryci ani rencisci nie glosowali na KO tylko na PIS . A skoro na niego nie glosowali to gowno im da , ale zeby nie bylo ,rzuci im jakis ochlap i po sprawie. GB
Poseł KO straci immunitet i trafi do aresztu? Czarzasty: „Skierowałem wniosek"
Skierowałem do komisji wniosek o uchylenie immunitetu posłowi Wojciechowi Królowi – poinformował we wtorek Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Dodał, że spotka się też we wtorek po południu z prokurator Laurą Kovesi. Warto podkreślić, że wniosek dotyczy zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oraz na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.
Wniosek dotyczy m.in. zgody na tymczasowe aresztowanie
Marszałek Sejmu wyjaśnił również, że wniosek dotyczy zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oraz na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Czarzasty poinformował również, że we wtorek o godz. 17 spotka się z europejską prokurator generalną Laurą Kovesi w sprawie posła Króla.Do sprawy sam poseł odnosił się publicznie 6 maja. „W dniu wczorajszym otrzymałem pytania od mediów dotyczące wniosku o uchylenie mojego immunitetu. Niezwłocznie skontaktowałem się z Kancelarią Sejmu i uzyskałem informację, że taki wniosek nie wpłynął. Jeśli wniosek zostanie złożony a ja o tym fakcie poinformowany – zapoznam się z nim i skomentuję" – napisał wówczas na platformie X.
Śledztwo w sprawie oszustwa i korupcji
Śledztwo Prokuratury Europejskiej dotyczy podejrzeń o oszustwa i korupcję w ramach zamówień w sprawie modernizacji infrastruktury tramwajowej na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Przewidziane na to wsparcie z funduszy UE na lata 2021-2027 to 1,9 mld zł. W grudniu 2025 r. śledczy zatrzymali cztery osoby. Jedna z nich do dziś pozostaje w areszcie tymczasowym. Zarzucono jej m.in. przekazywanie poufnych informacji o zamówieniach faworyzowanej firmie, aby zapewnić jej przyznanie kontraktu.W kwietniu 2026 r. zatrzymano kolejnych sześć osób i przedstawiono im zarzuty korupcyjne. Prokuratura Europejska poinformowała, że przeszukania były prowadzone w prywatnych mieszkaniach oraz biurze posła. Centralne Biuro Antykorupcyjne podsumowało, że jego funkcjonariusze – działający na zlecenie Prokuratury Europejskiej – zabezpieczyli w sumie ponad 1 mln zł w gotówce, nośniki pamięci oraz dokumenty. „Łączna wartość przyjmowanych korzyści przez osoby uczestniczące w korupcyjnym procederze wynosi blisko 2,7 mln zł” – zaznaczyło CBA. Źródło: Radio ZET/PAP KROL wzial przyklad z Tuska i tez zaczal krasc. Ale dla siebie . A wolno tylko krasc na polecenie Niemiec i dla Niemiec bo w przeciwnym razie to jest to korupcja i grozi wiezienie. Tusk o tym dobrze wie i tego przestrzega , Niemiec zawsze cos mu tam kapnie i dobrze jest.