2026/09/20

MALUTKA MODNISIA

 


Nagle zarwała się scena. Incydent na spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim

 

Do niecodziennego incydentu doszło podczas sobotniego spotkania z Jarosławem Kaczyńskim w Augustowie. Gdy prezes PiS wraz z uczestnikami ECR Kongresu Młodych wszedł na niewielki podest do wspólnego zdjęcia, część konstrukcji nie wytrzymała i opadła o kilkanaście centymetrów. Na szczęście nikomu nic się nie stało.Prezes PiS pojawił się 19 września w Augustowie na Kongresie Młodych ECR pod hasłem "Młodzież dla Polski Jutra”. Wydarzenie zgromadziło młodych uczestników, którzy mieli okazję wysłuchać rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim.Do incydentu doszło po rozmowie Jarosława Kaczyńskiego z uczestnikami kongresu. Młodzi ludzie wyszli na scenę, aby zrobić sobie wspólne, pamiątkowe zdjęcie z prezesem PiS. Na niewielkim podeście znalazło się wówczas kilkadziesiąt osób. Konstrukcja nie była jednak przystosowana do tak dużej liczby zgromadzonych.


W pewnym momencie część wsporników podtrzymujących podest złamała się. W efekcie konstrukcja lekko się ugięła, a następnie opadła o kilkanaście centymetrów. Jarosław Kaczyński oraz pozostali uczestnicy znaleźli się na opuszczonym podeście, jednak sytuacja nie doprowadziła do żadnych obrażeń. Zgromadzeni po krótkiej chwili konsternacji zareagowali spokojnie, a całe zdarzenie zakończyło się bez konsekwencji dla osób znajdujących się na scenie.Na nagraniu z wydarzenia, które zostało opublikowane w mediach społecznościowych przez profil programu “Szkło Kontaktowe” TVN24, widać moment, w którym konstrukcja się ugina. Do sytuacji odniesiono się również w opisie materiału: ”Pierwszy raz widzimy, żeby scena ugięła się podczas spotkania prezesa z młodymi. Na szczęście nikomu nic się nie stało”.Chwilę później uczestnicy zaczęli bić brawo. Padło pytanie o bezpieczeństwo

Po tym, jak podest opadł, na miejscu pojawiła się krótka konsternacja. Uczestnicy szybko zorientowali się jednak, że nikomu nic się nie stało. Po chwili zgromadzeni zaczęli bić brawo, a prowadzący wydarzenie skomentowali sytuację na miejscu.


Jedna z organizatorek zapytała: "Wszyscy żyją?”. Chwilę później drugi prowadzący odniósł się do liczby osób, które pojawiły się w Augustowie. To najlepszy dowód, ile młodych osób przyjechało dzisiaj do Augustowa — powiedział.


Podczas zdarzenia prezes PiS oraz młodzi uczestnicy pozostali na scenie i nikt nie został poszkodowany. Incydent ograniczył się do uszkodzenia części konstrukcji niewielkiego podestu.


Sam incydent szybko stał się jednym z najbardziej nietypowych momentów sobotniego wydarzenia w Augustowie.Kaczyński mówił o gospodarce, AI i nowych planach PiS

Podczas kongresu Jarosław Kaczyński poruszył również tematy związane z przyszłością gospodarczą Polski oraz sytuacją młodych ludzi. Prezes PiS zapowiedział, że w październiku ma odbyć się konwencja ekonomiczna, podczas której partia przedstawi pomysły dotyczące zwiększenia inwestycji w Polsce.Kaczyński przekazał także, że PiS ma wkrótce zaprezentować nowy program wyborczy. Jak wynika z informacji przekazanych podczas spotkania, mają znaleźć się w nim również rozwiązania skierowane do młodych ludzi. Prezes PiS mówił ponadto o sytuacji polskiej gospodarki i wskazywał, że Polska zbliża się pod względem gospodarczym do Niemiec. Przekonywał młodych uczestników, że mogą żyć w kraju, który w przyszłości będzie bogatszy od zachodniego sąsiada.



 WSPOMNIENIOWO , JA Z WNUKIEM , dzis ma 17 lat .


 


                                                                             
                                              

 

Wtedy należy włączyć grzejniki? Eksperci wskazali dokładną temperaturę

 Gdy krajobraz za oknem zmienia się na jesienny, a temperatura wyraźnie spada, to znak, że wielkimi krokami zbliża się sezon grzewczy. Wielu z nas zadaje sobie wtedy pytanie, czy to właściwy moment na to, by włączyć ogrzewanie? Sprawdziliśmy, jakie są optymalne wartości temperatur i na co zwrócić uwagę, aby zapewnić sobie komfort, a jednocześnie uniknąć problemów z wilgocią czy schorzeniami .

Każdy z nas inaczej odczuwa chłód: dla jednych temperatura 18 stopni w mieszkaniu to komfort, dla innych już powód do narzekania. Jednak niezależnie od osobistych preferencji istnieją konkretne wytyczne, które pomagają określić, kiedy naprawdę warto włączyć ogrzewanie. Eksperci wskazują, że w sezonie jesienno-zimowym temperatura w użytkowanych pomieszczeniach nie powinna spadać poniżej 16 stopni Celsjusza. Niższe wartości mogą sprzyjać rozwojowi pleśni i prowadzić do poważnych problemów z wilgocią.

Specjaliści rekomendują, by w salonie oraz pozostałych pokojach temperatura wynosiła około 20 stopni. W sypialni wystarczy 17, w kuchni 18, natomiast w łazience najlepiej utrzymać temperaturę w przedziale 21-22 stopni Celsjusza. Takie wartości zapewniają komfort termiczny, a jednocześnie minimalizują ryzyko powstawania wilgoci i rozwoju grzybów.

Nie tylko aura. O temperaturze w mieszkaniu decyduje też rodzaj budynku

To, kiedy w mieszkaniu robi się naprawdę chłodno, zależy nie tylko od pogody, ale także od rodzaju budynku. W starych, nieocieplonych kamienicach temperatura wewnątrz szybciej spada niż w nowoczesnych, dobrze izolowanych blokach. Jak podaje serwsi CO2online, w przypadku budynków wzniesionych przed 1977 rokiem ogrzewanie warto włączyć już wtedy, gdy temperatura na zewnątrz spada do 15-17 stopni Celsjusza. W nowszych budynkach, wybudowanych po 1995 roku, można poczekać aż do momentu, gdy na zewnątrz będzie 12-15 st. C.Warto jednak pamiętać, że są to jedynie orientacyjne wartości. Każdy budynek jest inny, a nawet drobne prace termomodernizacyjne mogą znacząco wpłynąć na utrzymanie ciepła w mieszkaniu.

Kiedy rusza sezon grzewczy?

Sezon grzewczy w Polsce nie ma sztywno określonego terminu, a decyzja o uruchomieniu ogrzewania zależy od wielu czynników - przede wszystkim od temperatury na zewnątrz, ale także od decyzji zarządców budynków i spółdzielni.  Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Gospodarki z 15 stycznia 2007 r., sezon grzewczy to okres, w którym warunki atmosferyczne wymagają ciągłego dostarczania ciepła do ogrzewania budynków. Jednak przepisy nie precyzują, kiedy dokładnie powinno się rozpocząć lub zakończyć ogrzewanie.W praktyce decyzja o uruchomieniu centralnego ogrzewania należy do zarządców nieruchomości, spółdzielni mieszkaniowych oraz wspólnot. Często kierują się oni niepisaną zasadą, według której ogrzewanie włącza się, gdy temperatura na zewnątrz utrzymuje się poniżej 10 stopni Celsjusza przez co najmniej trzy kolejne dni. W niektórych przypadkach zarządcy czekają na sygnały od mieszkańców, którzy zgłaszają potrzebę wcześniejszego rozpoczęcia sezonu grzewczego. Chociaż nie ma prawnego obowiązku uruchamiania ogrzewania w konkretnym terminie, rozporządzenie ministra infrastruktury określa minimalne temperatury, jakie powinny panować w pomieszczeniach mieszkalnych. Zgodnie z wytycznymi, w pokojach powinno być co najmniej 20 st. C, a w łazienkach 24 st. C. Te wartości traktowane są jako wskazówki, które mają zapewnić komfort cieplny mieszkańcom.Odpowiednia temperatura to nie wszystko. Równie istotna jest kontrola wilgotności powietrza w mieszkaniu. Zbyt wysoka (powyżej 60 procent) sprzyja rozwojowi pleśni, zbyt niska (poniżej 40) zwiększa ryzyko infekcji i wysusza śluzówki. Najlepiej utrzymywać wilgotność na poziomie około 50 procent. Do jej monitorowania przyda się prosty higrometr, który można kupić już za kilkanaście złotych. Aby utrzymać optymalną wilgotność i zapobiegać powstawaniu pleśni, warto regularnie wietrzyć mieszkanie - najlepiej krótko, ale intensywnie. Im zimniej na zewnątrz, tym częściej i krócej należy wietrzyć, by wymienić powietrze, ale nie wychłodzić pomieszczeń. W przypadku wątpliwości, czy w mieszkaniu nie rozwija się już pleśń, można skorzystać z domowych testów dostępnych w internecie. Wczesne wykrycie problemu pozwala szybko zareagować i uniknąć poważniejszych konsekwencji.

Zaginieni chłopcy z Bytomia odnalezieni! Gdzie znalazła ich policja?

 Szczęśliwy finał poszukiwań w Bytomiu. Policjanci odnaleźli dwóch chłopców w wieku 10 i 11 lat, którzy w sobotnie popołudnie opuścili placówkę opiekuńczo-wychowawczą. Akcja poszukiwawcza zakończyła się w niedzielę sukcesem, a funkcjonariusze potwierdzili, że dzieciom nic nie zagraża. Mundurowi wyrazili wdzięczność za ogromne zaangażowanie w poszukiwania.

Komunikat o zaginięciu dwójki dzieci na Śląsku trafił do mediów i na portale społecznościowe w niedzielny poranek. Śląska policja apelowała o wsparcie w odnalezieniu dwóch zaginionych chłopców.

Starszy z chłopców, 11-latek, wyszedł z bytomskiego ośrodka opiekuńczo-wychowawczego w sobotę tuż po godzinie 13. Niespełna dwie godziny później ten sam budynek opuścił jego 10-letni kolega.Ze śledztwa wynikało, że zaginieni uciekali potem razem. Przed godziną 17 byli widziani na przystanku komunikacji miejskiej w dzielnicy Miechowice. Przypuszczano, że wsiedli do autobusu jadącego w stronę dworca głównego w Bytomiu.Pozytywny przełom w sprawie nastąpił już w niedzielne popołudnie. Funkcjonariusze ogłosili sukces, informując o odnalezieniu dzieci w centralnej części miasta.

„Bytomscy policjanci odnaleźli w centrum Bytomia dwóch zaginionych chłopców. 11- i 10-latek są cali i zdrowi. Dziękujemy przedstawicielom mediów oraz wszystkim osobom, które rozpowszechniały informacje o zaginięciu i pomogły w poszukiwaniach” - czytamy w oficjalnym komunikacie policji.

Gdy emocje opadły, mundurowi poprosili internautów o usunięcie z sieci wizerunków oraz informacji osobowych odnalezionych. Do tej pory nie ujawniono żadnych dodatkowych informacji na temat tego, gdzie uciekinierzy spędzili noc po opuszczeniu placówki.


Mnie zastanawia jedno . Dlaczego chlopcy uciekli z osrodka . I tym powinni sie zajac sledczy i prokuratura . Przeswietlic osrodek i warunki tam panujace . Nikt bowiem nie ucieka z miejsca w ktorym jest mu dobrze i czuje sie bezpiecznie . W tym konkretnym wypadku cos zawiodlo skoro chlopcy postanowili uciec . I tym trzeba sie zajac  .  Z chlopcami powinien porozmawiac policyjny psycholog . Nie ten z osrodka bo nie bedzie bezstronny . Chlopcom trzeba pomoc ale najpierw trzeba ustalic co tak naprawde zaszlo , ze chlopcy uciekli z osrodka . GB