2026/02/16

Próba porwania rocznego dziecka w supermarkecie. Dziewczynka poważnie ucierpiała

 Do przerażającej sytuacji doszło w jednym z marketów we włoskim Bergamo! Na oczach klientów i rodziny napastnik usiłował uprowadzić roczną dziewczynkę, wyrywając ją siłą z objęć matki. Choć porywacza udało się powstrzymać, dziecko okupiło to zdarzenie bolesną kontuzją. Całe zajście zarejestrowały kamery monitoringu.

Atak na dziecko w Bergamo. Szokujące nagranie z monitoringu

Mrożące krew w żyłach sceny rozegrały się w północnych Włoszech. Kamery przemysłowe w zatłoczonym supermarkecie zarejestrowały moment, w którym rodzina z roczną córeczką kierowała się do automatycznych drzwi wyjściowych. W pewnej chwili drogę zastąpił im mężczyzna w czarnej bluzie. Napastnik, zidentyfikowany później jako bezdomny obywatel Rumunii, rzucił się na dziecko. Wywiązała się desperacka walka. Kobieta z całych sił trzymała córkę za rączki, podczas gdy porywacz brutalnie ciągnął maleństwo za nogi. Do akcji natychmiast wkroczył ojciec, porzu

Poważne obrażenia dziewczynki i zarzuty dla sprawcy

Świadkowie zdarzenia, po chwili konsternacji, ruszyli z pomocą rodzicom i wspólnymi siłami udało im się wyrwać dziecko z rąk agresora. Mężczyzna został błyskawicznie obezwładniony przez ochronę sklepu, a następnie przekazany przybyłej na miejsce policji. Niestety, brutalna szarpanina zakończyła się dla dziecka wizytą w szpitalu. Lekarze w szpitalu zdiagnozowali u rocznej dziewczynki złamanie kości udowej. Zatrzymany mężczyzna usłyszał już prokuratorskie zarzuty usiłowania porwania osoby poniżej 14. roku życia oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Obecnie przebywa on w areszcie śledczym.cając wózek z zakupami, by ratować swoje dziecko przed uprowadzeniem.

 


 


 

W wypadku zginęła ciężarna 26-latka. Jej mąż apeluje do świadków

 W wyniku tragicznego wypadku w Choceniu w województwie kujawsko-pomorskim życie straciła 26-letnia kobieta w ciąży. Jej mąż opublikował w mediach społecznościowych apel do osób, które mogły być świadkami zdarzenia.

Tragiczny wypadek w Choceniu

W sobotę, 14 lutego, na drodze wojewódzkiej nr 269 w miejscowości Choceń doszło do dramatycznego wypadku, w którym życie straciła 26-letnia kobieta w ciąży. W zdarzeniu brały udział dwa samochody - BMW i Audi - a do kolizji doszło przed godziną 13:00. Policja, działając pod nadzorem prokuratora, prowadzi śledztwo, starając się ustalić wszystkie okoliczności tego tragicznego zdarzenia.Na miejscu natychmiast podjęto szeroko zakrojoną akcję ratunkową. Jak donosi "Super Express", w działaniach uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej, karetka pogotowia oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Pomimo szybkiej interwencji służb, życia kobiety nie udało się uratować. Kierowca Audi, 22-latek, został przetransportowany do szpitala.

Dzień po tragedii mąż kobiety, Miłosz, zamieścił w mediach społecznościowych apel do świadków zdarzenia. "Wczoraj doszło do tragicznego wypadku w okolicach Chocenia, w którym zginęła moja ciężarna żona. Bardzo proszę o kontakt motocyklistę, który był pierwszy na miejscu wypadku i wzywał pomoc" - napisał.

Pan Miłosz podkreśla, że zależy mu na dotarciu do osób, które mogą pomóc w wyjaśnieniu okoliczności wypadku. "Chcemy wyjaśnić, co tak naprawdę się stało" – dodał w rozmowie z TVP3 Bydgoszcz.Policja zwraca się do wszystkich, którzy byli świadkami wypadku, a także do kierowców posiadających nagrania z kamer samochodowych, które mogły zarejestrować zdarzenie lub przebieg sytuacji bezpośrednio przed nim, o kontakt z Komendą Miejską Policji we Włocławku. Każda przekazana informacja może okazać się kluczowa w ustaleniu okoliczności tej tragedii.

Chciał ratować psa, wpadł do wody. Był zanurzony po szyję, trzymał się lodu

 Mężczyzna chciał ratować swojego psa, który wbiegł na zamarznięte jezioro. Kiedy był już kilkadziesiąt metrów od brzegu, załamał się pod nim lód. Pomoc wezwał świadek zdarzenia. Gdy służby dotarły na miejsce, mężczyzna był zanurzony po szyję i rękoma trzymał się lodu.Do niebezpiecznej sytuacji doszło w czwartek w miejscowości Lidzbark (województwo warmińsko-mazurskie). Mężczyzna spacerował ze swoim psem alejką przy jeziorze lidzbarskim. Nagle czworonóg zauważył kaczki na tafli jeziora i wbiegł na lód.

"64-latek poszedł za psem, jednak około 20, 30 metrów od brzegu załamał się pod nim lód i mężczyzna wpadł do wody. Zwierzę uciekło na brzeg. O zdarzeniu służby poinformował inny pieszy, który zauważył tonącego mężczyznę" - opisują funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Działdowie.Na miejsce pojechali funkcjonariusze z Lidzbarka: sierż. szt. Adam Osowski i sierż. Jakub Roch. Pierwszy z nich czołgał się po lodzie, a drugi go asekurował.64-latek był już po szyję zanurzony w wodzie. Głowę utrzymywał na powierzchni, trzymając się rękoma lodu. Funkcjonariusze, używając rzutki ratunkowej, wyciągnęli go z wody.

"W trakcie ewakuacji mężczyzny do policjantów dołączył strażak z OSP Lidzbark z deską lodową do transportu wyciągniętego z wody mężczyzny. Na miejsce przyjechał kierownik ogniwa prewencji z Lidzbarka, który okrył zziębniętego mężczyznę swoją kurtką i kocem termicznym i wspólnie z policjantami udzielili pierwszej pomocy przedmedycznej uratowanemu mieszkańcowi Lidzbarka" - dodali policjanci.Na miejsce dojechały OSP Lidzbark, Załoga Ratownictwa Medycznego i strażacy z Działdowa. Mężczyzna przebywał w wodzie około 10 minut."64-latek odmówił hospitalizacji i załoga medyczna przetransportowała go do miejsca zamieszkania. Mężczyzna znajdował się pod działaniem alkoholu" - podsumowali funkcjonariusze z Działdowa.                                                            Opracowała: Marta Korejwo-Danowska

2026/02/15

 


 Może co najwyżej penisa pokazać oszustom...

Myślałam, że licytacja pobytu w Gieniutkowie będzie fajną sprawą dla Was, a dla Świń ratunkiem.
Okazało się, że znów ktoś robi sobie żarty z naszego łapania się wszystkiego! żeby Azyl przetrwał!
Jest mi przykro...💔
Jeżeli możesz pomóc, pomóż🙏
W komentarzu informacja jak to zrobić.Numer konta do wpłat dla Fundacji Prosiaczka Eugeniusza „Gieniutkowo” to 88 1140 2004 0000 3002 8106 8695. W tytule przelewu należy wpisać: „Darowizna dla Gieniutkowa”. Dostępne są również wpłaty przez BLIK na numer 880 301 315 oraz PayPal: fundacja@gieniutkowo.pl.