2026/05/05

Dwie nastolatki na jednej hulajnodze wjechały w auto. Nagranie mrozi krew w żyłach

 Dwie nastolatki jadące jedną hulajnogą elektryczną uderzyły w nadjeżdżający samochód osobowy. Groźnie wyglądające zdarzenie zostało zarejestrowane przez monitoring, a nagranie opublikowała policja ku przestrodze. Choć sytuacja wyglądała dramatycznie, dziewczęta nie odniosły poważnych obrażeń.

Groźne zderzenie na przejeździe

Do zdarzenia doszło w piątek przed godziną 20.00. Do łukowskiej Komendy Policji zgłosił się 25-letni mieszkaniec gminy Krzywda, który poinformował o kolizji drogowej. Z jego relacji wynikało, że kierując Oplem zderzył się z dwiema nastolatkami jadącymi jedną hulajnogą elektryczną.Jak ustalili policjanci, 14-letnia łukowianka kierowała hulajnogą i przewoziła swoją 15-letnią koleżankę. Gdy dziewczęta przejeżdżały przez przejazd dla rowerzystów na ul. 11 Listopada, uderzyły w bok jadącego samochodu. Siła zderzenia sprawiła, że obie upadły na jezdnię.

Na szczęście bez poważnych obrażeń

Choć całe zdarzenie wyglądało bardzo groźnie, jego skutki okazały się mniej dramatyczne. 14-latka doznała jedynie niegroźnych zadrapań, natomiast jej starsza koleżanka wyszła z kolizji bez szwanku.

Po zdarzeniu mama jednej z nastolatek podpisała oświadczenie i zobowiązała się do pokrycia ewentualnych kosztów naprawy uszkodzonego auta. Mimo to kierowca uznał, że sprawa powinna zostać zgłoszona policji. Teraz mundurowi wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia, przesłuchają świadków i ustalą jego przebieg oraz przyczyny.

Policja publikuje nagranie i przypomina przepisy

Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu. Policja zdecydowała się opublikować nagranie, aby pokazać, jak niebezpieczne mogą być takie sytuacje i jak łatwo może dojść do tragedii.

Funkcjonariusze ponownie przypominają, że hulajnoga elektryczna jest przeznaczona do przewozu tylko jednej osoby, a przewożenie pasażerów jest zabronione. Jak podkreślają, mimo licznych apeli wciąż dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń z udziałem użytkowników tych pojazdów.

Hulajnogi elektryczne są szybkim i wygodnym środkiem transportu, jednak ich użytkownicy należą do niechronionych uczestników ruchu drogowego. Dlatego powinni szczególnie dbać o bezpieczeństwo – zarówno swoje, jak i innych. Niewłaściwe zachowanie na drodze może stanowić zagrożenie nie tylko dla nich samych, ale również dla pieszych, dla których zderzenie z rozpędzoną hulajnogą może skończyć się poważnymi obrażeniami.

2026/05/04

Maluch przy drzewie

 

Były właściciel tego psiaka nie miał odwagi stawić czoła problemom starości, ani zachować się odpowiedzialnie.

Starzejące się psy to często duży kłopot dla opiekunów. 

Wydatki na weterynarza, wolniejsze spacery czy ogólne zniedołężnienie są problematyczne, ale przecież decydując się na adopcje psa, wiemy, że przyjdzie taki czas, kiedy będzie on starszy i nie będzie już tak skory do zabawy i spacerów jak dawnie, prawda? 

Prawda?Niestety okazuje się, że nie każdy właściciel psa ma takie myślenie. W Świdnicy znaleziono przywiązanego do drzewa psa, w wieku około 9-10 lat. Ten mały psiak w typie shih tzu został pozostawiony samotnie na szczęście w dość ruchliwej okolicy. Właściciel pewnie miał nadzieję na to, że pies zostanie szybko odnaleziony, co na szczęście się stało.Psa porzucono 26 kwietnia, prawdopodobnie w środku dnia, w lasku przy ulicy Towarowej, naprzeciwko peronów stacji Świdnica Przedmieście. Są szanse, że jego opiekun nie jest ze Świdnicy, a jedynie przyjechał do tego miasta celem porzucenia psa.

Mimo traumatycznego doświadczenia pies czuje się dobrze i mamy nadzieję, że nie będzie musiał spędzać reszty swojego życia w schronisku.

 

Rozebrał się w pociągu do naga! Mundurowi oniemieli, gdy sprawdzili jego kartotekę

 27-letni pasażer pociągu regionalnego nagle zdjął wszystkie ubrania. Po interwencji policji okazało się, że ekshibicjonizm to najmniejszy z jego problemów. Jak podaje niemiecki „Der Spiegel”, mężczyzna był poszukiwany listem gończym za szereg przestępstw.

Nagi pasażer w pociągu. Akcja służb w Gelsenkirchen

Do nietypowej sytuacji doszło w niedzielę na trasie przejazdu niemieckiego pociągu regionalnego RE3 w Gelsenkirchen. Według informacji przekazanych przez „Der Spiegel”, 27-letni podróżny w pewnym momencie pozbył się wszystkich ubrań. Jego zachowanie zszokowało pozostałych pasażerów, którzy na widok golasa natychmiast powiadomili służby.

Na głównej stacji w Gelsenkirchen na ekshibicjonistę czekali już funkcjonariusze niemieckiej policji federalnej. Zatrzymanego natychmiast przewieziono na najbliższy komisariat.

Długa lista zarzutów. 27-latek poszukiwany listem gończym

Na posterunku okazało się, że incydent w pociągu to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Służby ustaliły, że 27-latek od dłuższego czasu figuruje w rejestrze osób poszukiwanych. Wobec mężczyzny wydano wcześniej nakaz aresztowania.

Jak informuje „Der Spiegel”, lista przestępstw, o które podejrzewany jest zatrzymany, jest obszerna. Znajdują się na niej m.in.:

  • kradzież z użyciem niebezpiecznego narzędzia,
  • stworzenie zagrożenia w ruchu kolejowym,
  • przestępstwa oszustwa,
  • próba spowodowania uszczerbku na zdrowiu,
  • kierowanie gróźb karalnych.

Do tego zestawienia dołączył teraz zarzut wywołania publicznego zgorszenia, będący pokłosiem niedzielnego striptizu.

Z przedziału do celi. Zaskakujący finał ucieczki

Prosto z policyjnej izby zatrzymań, krewki 27-latek został przetransportowany do aresztu śledczego. Tam, jak przekazała policja federalna, poczeka na dalsze kroki wymiaru sprawiedliwości.

Niemiecka prasa zwraca uwagę na kuriozalny aspekt całej sytuacji. Poszukiwany mężczyzna sam wpadł w ręce organów ścigania, decydując się na zachowanie, które musiało ściągnąć na niego uwagę otoczenia i służb, zamiast starać się wtopić w tłum.

Nie tylko w Gelsenkirchen. Problemy na niemieckich torach

Incydent z Gelsenkirchen wpisuje się w szerszy problem nietypowych incydentów na niemieckich dworcach i w pociągach. W przeszłości tamtejsze media donosiły m.in. o zdarzeniu w Brandenburgii, gdzie naPodobne sytuacje udowadniają, że funkcjonariusze coraz częściej konfrontują się z nieprzewidywalnymi i ryzykownymi zachowaniami podróżnych.

Decyzja 27-latka o obnażeniu się w pociągu RE3 okazała się dla niego katastrofalna w skutkach. Nie tylko zszokował współpasażerów, ale przede wszystkim zakończył swoją ucieczkę przed wymiarem sprawiedliwości. Policja potwierdza, że zatrzymany odpowie teraz za całą serię wcześniejszych przestępstw oraz za najnowszy wybryk.gi mężczyzna spacerował po peronie, a następnie wtargnął pod nadjeżdżający skład.Podobne sytuacje udowadniają, że funkcjonariusze coraz częściej konfrontują się z nieprzewidywalnymi i ryzykownymi zachowaniami podróżnych.

Decyzja 27-latka o obnażeniu się w pociągu RE3 okazała się dla niego katastrofalna w skutkach. Nie tylko zszokował współpasażerów, ale przede wszystkim zakończył swoją ucieczkę przed wymiarem sprawiedliwości. Policja potwierdza, że zatrzymany odpowie teraz za całą serię wcześniejszych przestępstw oraz za najnowszy wybryk.

 


Nastolatka spadła z dachu pociągu

 18-latka była na dachu pociągu Kolei Mazowieckich. Krótko po tym, jak została zauważona, spadła na ziemię. Z obrażeniami trafiła do szpitala. Nie została jeszcze przesłuchana.                                                     Do zdarzenia doszło w miejscowości Parzniew w powiecie pruszkowskim.

- Młoda kobieta została zauważona na dachu składu relacji Skierniewice - Warszawa Wschodnia. Kierowniczka pociągu zgłosiła to maszyniście. Pociąg został zatrzymany przed stacją Pruszków. O sytuacji powiadomiono odpowiednie służby - informuje Donata Nowakowska, rzeczniczka Kolei Mazowieckich.

Trafiła do szpitala

- O godzinie 20.22 na numer alarmowy wpłynęła informacja o osobie znajdującej się na dachu pociągu Kolei Mazowieckich. Dwie minuty później pojawiło się kolejne zgłoszenie o tym, że ta osoba spadła - relacjonuje podkomisarz Monika Orlik z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.Na miejsce skierowane zostały policja, straż pożarna i pogotowie ratunkowe. - Policjanci potwierdzili na miejscu, że to 18-letnia kobieta. Wymagała pomocy medycznej i została przewieziona do szpitala - dodaje podkom. Orlik.

Była nietrzeźwa

Funkcjonariusze ustalają, dlaczego i jak nastolatka znalazła się na dachu pociągu. Oczekują też na możliwość jej przesłuchania. Jak dodaje rzeczniczka pruszkowskiej policji, w chwili zdarzenia 18-latka była pod wpływem alkoholu.Według portalu Miejski Reporter, miała ona przebywać na dachu pociągu z innymi osobami. Te jednak miały się oddalić z miejsca zdarzenia przed przyjazdem służb.