2026/01/01

Nie chcieli mu sprzedać alkoholu, zadzwonił na 112

 


   43-latek powiedział dyspozytorowi numerowi 112, że znajduje się w sklepie i źle się czuje. Policjanci ustalili na miejscu, że mężczyzna nie jest trzeźwy i awanturuje się, bo ekspedientka odmówiła mu sprzedaży alkoholu. Dostał kilka mandatów.               We wtorek przed godziną 22 dyspozytor numeru 112 skierował policję do 43-letniego mężczyzny z Żor, który sam zgłosił problem w sklepie przy Alei Zjednoczonej Europy.

Żorzanin twierdził, że źle się czuje.

Zapłacił za to 1000 złotych

Policjanci ustalili na miejscu, że mężczyzna wszczął awanturę, bo ekspedientka nie chciała mu sprzedać alkoholu.43-latek okazał się nietrzeźwy. W rozmowie z policjantami wyrażał niezadowolenie. Przyznał w końcu, że rozumie, iż sprzedawca ma prawo odmówić sprzedaży alkoholu osobie nietrzeźwej. Ale - jak relacjonują policjanci, nie stosował się do ich poleceń. Ponadto jego wezwanie policji nie miało uzasadnienia. Dlatego ukarali go mandatami w łącznej wysokości 1000 złotych.

112 to linia dla osób w zagrożeniu

Policjanci przypominają, że "numer alarmowy 112 nie służy do rozstrzygania sporów ani wyrażania emocji. To linia przeznaczona wyłącznie do zgłaszania realnych zagrożeń dla życia, zdrowia lub mienia. Każde nieuzasadnione wezwanie może opóźnić pomoc osobom, które naprawdę jej potrzebują".

Przypominają też, że "odmowa sprzedaży alkoholu osobie nietrzeźwej to nie złośliwość, a obowiązek wynikający z przepisów prawa".Autorka/Autor: mag/PKoz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz