Ten maluch ma złamaną nóżkę.
Od dwóch tygodni jego świat to hamaczek, cisza i pełne miseczki. Ma tylko jedno zadanie: odpoczywać i jeść. I na szczęście je naprawdę ładnie. Każde ziarenko to trochę więcej siły i trochę więcej nadziei, że w końcu będzie gotowy na zabieg.
Na razie czekamy.
Pilnujemy, karmimy, obserwujemy.
Bardzo chcemy dać mu szansę na normalne, ptasie życie.
⸻
Na sam koniec – zupełnie szczerze.
Grudzień jest dla nas trudny. Zbiórka na zaległe opłaty z listopada idzie słabo. Leczenie, wizyty, badania – faktury się nawarstwiają i zwyczajnie zaczyna nas to przytłaczać.
Jeśli możecie nas wesprzeć – będziemy ogromnie wdzięczni.
Jeśli nie – udostępnienie też bardzo pomaga.
Dzięki, że jesteście i że czytacie 
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz