2026/05/02

Adopcja jak z horroru. Lesbijki zamęczyły chłopca na śmierć

 Trwa proces pary kanadyjskich lesbijek, które torturowały dwóch chłopców, głodziły ich i przetrzymywały w piwnicy, jak w więzieniu. W dodatku filmowały ich gehennę i wyśmiewały się z niej.

Starszy chłopiec zmarł w szpitalu, po tym, jak został znaleziony nieprzytomny w domu obydwu kobiet. Mając 12 lat, ważył zaledwie 22 kg!

Nieludzkie warunki i sadyzm 

Becky Hamber (46 l) i Brandy Cooney (44 l) to lesbijki, które w 2017 roku przyjęły do opieki zastępczej dwóch braci, mających 7 i 4 lata. Powiedzieć, że chłopcy żyli u nich w złych warunkach, to jak nie powiedzieć nic. To było kilkuletnie, bo trwające aż 5 lat, męczenie dzieci, torturowanie. Nie „przemoc w rodzinie”, nie nerwowa atmosfera – torturowanie.

Chłopcy przez 5 lat byli przetrzymywani w osobnych pokojach, nawet przez 18 godzin dziennie. Do jedzenia dostawali tylko zmielone papki. Kobiety krępowały ich opaskami zaciskowymi i zmuszały do noszenia mokrych strojów kąpielowych i kasków hokejowych. W ich pokojach były kamery, monitorujące braci przez cały czas. 

Lesbijki w swoich prywatnych wiadomościach opisywały metody tortur oraz wyśmiewały chłopców („Drżyj, drżyj debilu!”). Obie kobiety po prostu miały frajdę z męczenia dzieci!

22 kg w wieku 12 lat

Lesbijki męczyły ze szczególnym upodobaniem zwłaszcza starszego z chłopców. Niedożywiony, stale wyziębiony i krępowany, mając 12 lat, ważył tylko 22 kg. Postępował u niego zanik mięśni. Po pięciu latach takiego nieludzkiego traktowania, w 2022 roku, kobiety znalazły go nieprzytomnego w pokoju. Wcześniej na kamerach było widać, że trzęsie się z zimna i ma nienaturalne ruchy. Obie sadystki postanowiły ogrzać chłopca w wannie, a do przetransportowania go użyły… sanek. Kiedy dziecko nie odzyskało przytomności, wezwały lekarzy. Niestety, nie udało się go uratować, chłopiec zmarł. Pomoc przyszła za późno. Pięć lat za późno!

Dlaczego nikt nie zareagował?

Może sprawa potoczyłaby się inaczej, gdyby wcześniej ktoś na poważnie zainteresował się tym, co miało miejsce w domu lesbijek. Agencja ochrony dzieci (CAS) otrzymała co najmniej sześć zgłoszeń dotyczących możliwego znęcania się i zaniedbań. Pracownicy socjalni odwiedzali dom, ale nigdy nie rozmawiali z dziećmi na osobności. Kobiety potrafiły przekonać urzędników, że chłopcy mają „trudne charaktery” i wymagają surowej dyscypliny dla własnego bezpieczeństwa. 

Była potrzebna śmierć dziecka, żeby końcu wyszło na jaw, że dwie lesbijskie „mamy” to sadystyczne wariatki, które skatowały chłopca. Jego młodszy brat w 2022 roku miał już 9 lat. Został odebrany kobietom i umieszczony w bezpiecznym miejscu, być może w innej rodzinie zastępczej lub w domu opieki. Ma jednak trwałe urazy fizyczne i psychiczne oraz traumę. Dwie kobiety, które miały zapewnić mu dom i rodzinę, torturowały go przez lata, a jego brata w końcu zabiły. Dziecko będzie nosić te rany przez całe życie!

Hamber i Cooney nie przyznają się do winy. Co ciekawe, ich prywatne rozmowy, w których wyśmiewają cierpiących chłopców, nagle zniknęły. Kobiety twierdzą, że chłopcy byli niezrównoważeni i to wszystko było potrzebne, by nad nimi zapanować i zapewnić im bezpieczeństwo. Jednak zeznania młodszego z braci dają wyraźny obraz tego, jakim piekłem było życie obu chłopców. Wyrok zapadnie wiosną tego roku.

Omawialiśmy przypadki, kiedy homoseksualiści gwałcili adoptowane dzieci. Nagrywali pedofilskie porno, albo trwale ogłuszali dziecko, żeby było takie, jak oni. Ale jeszcze nigdy nie widzieliśmy tak podłego i nieludzkiego traktowania dzieci, jak przez te dwie kobiety. To osoby nienormalne, niezrównoważone i wykazujące skrajne skłonności. Nikt nie ma prawa w imię tolerancji i wolności oddawać dzieci pod opiekę takim ludziom! Bo to nie będzie opieka, tylko piekło. Przypadków skrajnej przemocy wobec dzieci jest zresztą w środowisku LGBT całe mnóstwo. Ani geje, ani lesbijki, ani nikt inny z sześciokolorowych środowisk absolutnie nie powinien zbliżać się do dzieci. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz