2026/05/01

 Morzyczyn, woj. szczecińskie. Rok 1996. Śmierć, która wciąż woła o sprawiedliwość.

Czerwiec miał być początkiem wakacji, beztroskich dni spędzonych na zabawie z rodzeństwem i kolegami. Dla 11-letniej Pauliny Dominiuk stał się początkiem piekła, które po 30 latach wciąż nie doczekało się rozliczenia.
7 czerwca 1996 roku, sobota. Paulina wsiada w Morzyczynie do autobusu. Jej cel jest prosty i przejmująco smutny jak na jej wiek: chce odwiedzić grób swojego zmarłego ojca na cmentarzu w oddalonych o 9 kilometrów Grzędzicach. Potem zamierza wpaść do babci, która mieszka w tej samej miejscowości. Dla dziewczynki to ważna wyprawa – łączność z tym, kogo straciła, i z tą, która została.
Ale los chce inaczej. Paulina spóźnia się na autobus powrotny. Zostaje sama na drodze. Kilku świadków widzi ją, jak z dziecięcą ufnością próbuje złapać „okazję” – przejażdżkę z nieznajomym kierowcą. To był moment, w którym jej życie znalazło się na szali.
Wieczorem w domu w Morzyczynie biją na alarm. Paulina nie wraca. Matka i ojczym zgłaszają jej zaginięcie.
Dwa dni później pojawia się pierwszy, pozornie dający nadzieję trop.
Właściciel małego sklepu spożywczego w sąsiedniej miejscowości zgłasza się na policję. Pamięta tamten dzień jak dziś. Do sklepu wszedł mężczyzna, a z nim – mała, ciemnowłosa dziewczynka. Była spokojna, ale nie uśmiechała się. Mężczyzna zaproponował jej lody. Odmówiła. Chwilę potem wyszli i odjechali czerwonym Polonezem.
Sklepikarz z zimną krwią spoglądał na parę, nie wiedząc, że być może patrzy na kata i jego ofiarę. Jego zeznania są precyzyjne. Na ich podstawie powstaje portret pamięciowy mężczyzny – rysopis, który obiega media w całym województwie.
Lata mijają, a ten czerwony Polonez i twarz z portretu wciąż są jedynymi świadkami, którzy nie potrafią mówić.
11 czerwca 1996 roku. Kolejarz wracający z pracy zatrzymuje się na widok, który wryje się w jego pamięć do końca życia.
Nad brzegiem jeziora Wisola, wśród trzcin i błota, leży nagie, pokiereszowane ciało dziewczynki. To Paulina.
Rozpoczyna się makabryczne odliczanie przez biegłych. Sekcja zwłok ujawni prawdę tak potworną, że trudno ją zrozumieć w kontekście dziecka.
Paulina była przetrzymywana przez dwa dni. Przez ten czas oprawca robił z nią, co chciał. Była wielokrotnie gwałcona, duszona, bita. Na jej ciele policzone zostają 22 rany kłute nożem – klatka piersiowa, plecy, łopatki. Do tego ciosy w głowę, które miały zakończyć jej cierpienie, ale nie wystarczyły.
A potem – kiedy już nie żyła – sprawca wsiadł z jej ciałem do samochodu. Nad jeziorem, tuż po porzuceniu zwłok, sięgnął po nóż ponownie. Rozciął brzuch 11-latki i wyciągnął z niego wnętrzności.
To nie był już mord. To była egzekucja nienawiści, sadyzmu i zła.
Za kilka tygodni minie 30 lat od tamtej zbrodni.
Portret pamięciowy z 1996 roku wciąż krąży w policyjnych archiwach i internetowych forach zaginionych. Czerwony Polonez dawno zniknął z dróg. Świadek – sklepikarz – prawdopodobnie nie żyje. Kolejarz, który znalazł ciało, pewnie też.
Ale Paulina wciąż czeka.
Dziewczynka, która chciała tylko odwiedzić grób taty i zobaczyć babcię.
Dlaczego ten reportaż? Bo sprawca może być wciąż wolny. Mógł w 1996 roku mieć 30, 40, 50 lat. Dziś może być starszym mężczyzną, dziadkiem, emerytem. Ktoś go znał wtedy. Ktoś widział czerwony samochód zaparkowany w nietypowym miejscu. Ktoś słyszał dziwne odgłosy z piwnicy, garażu, pustostanu. Ktoś pamięta, że sąsiad nagle i bez wyjaśnienia pozbył się swojego Poloneza.
Apel do każdego, kto czyta te słowa:
Czy ktoś w twojej rodzinie, wśród znajomych, w Grzędzicach, Morzyczynie lub okolicy, pasuje choćby w przybliżeniu do rysopisu z portretu?
Czy ktoś wspominał o „incydencie” z dziewczynką w 1996 roku?
Czy ktoś nagle, tuż po czerwcu 1996 roku, zmienił samochód, wyjechał, zamknął się w sobie?
Nie ma przedawnienia dla zbrodni zamordowania dziecka. Nie ma kary, która przywróci Paulinę jej mamie. Ale jest nadzieja, że gdzieś w czyjejś pamięci tkwi klucz.
Zadzwoń na policję. Napisz anonimowo. Wysyłając tę wiadomość dalej, możesz sprawić, że trafi ona do kogoś, kto wie. Dobrze, gdybyś udostępnił ten post. Może to pomoże zatrzymać sprawcę zabójstwa nastolatki!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz