
Tymczasem paraliż i chaos w wymiarze sprawiedliwości utrzymują się od dłuższego czasu, a długość prowadzonych postępowań stale się wydłuża. Obywatele latami oczekują na rozstrzygnięcie swoich spraw, podczas gdy minister Żurek koncentruje się na zagadnieniach ideologicznych, takich jak tzw. „mowa nienawiści”. W rzeczywistości działania te można postrzegać jako formę politycznej cenzury, uciszanie oponentów oraz zawężanie przestrzeni swobodnej debaty publicznej. Warto przypomnieć, że podobne rozwiązania nie zostały wcześniej przyjęte w drodze ustawy (zostały odrzucone przez TK), dlatego obecnie minister Żurek próbuje wprowadzić je za pomocą rozporządzenia. Tak właśnie wygląda praworządność w wykonaniu ekipy Tuska – rządzenie poprzez rozporządzenia. Demokracja walcząca w pełnej krasie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz