Niecodzienny incydent z województwa łódzkiego pokazuje, jak łatwo nadużycie numeru alarmowego może sparaliżować system ratunkowy. Jak poinformowało Ministerstwo Sprawiedliwości, 33-letni mieszkaniec regionu wielokrotnie dzwonił pod numer 112, domagając się – jak twierdził – podjęcia działań wobec Zbigniew Ziobro. Problem polegał na tym, że mężczyzna nie chciał zakończyć połączenia, mimo wyraźnych komunikatów operatora, iż numer służy wyłącznie do obsługi zdarzeń nagłych.
Kilka dni wcześniej prokuratura poinformowała o wydaniu listu gończego, którego publikacją zajęła się Komenda Stołeczna Policji.
W dokumencie – poza danymi osobowymi i wizerunkiem poszukiwanego – wskazano numery telefonów, pod które można przekazywać informacje, w tym numer alarmowy 112. To właśnie ta informacja stała się dla 33-latka pretekstem do uporczywych połączeń.
Interwencja patrolu i odmowa przyjęcia mandatu
Wobec braku reakcji i dalszego zajmowania linii, na miejsce wysłano patrol policji. Podczas interwencji mężczyzna miał oświadczyć, że nie zamierza zaprzestać swoich działań i nadal będzie dzwonił pod numer 112. Funkcjonariusze zdecydowali się więc na ukaranie go mandatem karnym.Sprawa nie zakończyła się jednak na miejscu. 33-latek odmówił przyjęcia mandatu, co oznacza, że sprawa trafi do sądu, który oceni jego zachowanie i zdecyduje o ewentualnej karze.Łódzka policja w wydanym oświadczeniu przypomniała, że numer alarmowy 112 jest przeznaczony wyłącznie do zgłaszania sytuacji, w których istnieje realne zagrożenie dla życia lub zdrowia.
Uporczywe lub długotrwałe zajmowanie linii może prowadzić do opóźnień w odbieraniu połączeń od osób, które w danej chwili naprawdę potrzebują natychmiastowej pomocy – medycznej, policyjnej czy strażackiej.
Każda minuta blokady to potencjalnie czyjeś zdrowie lub życie. Dlatego służby apelują o rozsądek i odpowiedzialność, zwłaszcza w momentach wzmożonego ruchu na liniach alarmowych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz