Jarosław Kaczyński jeszcze kilka dni temu był w szpitalu. Wszystko dobrze się skończyło i pod opieką lekarzy prezes PiS doszedł do siebie na tyle, że mógł wrócić do domu swojego kuzyna, Jana Marii Tomaszewskiego, u którego mieszka od pewnego czasu. Teraz jednak został sam, bo krewny musiał wyjechać. Ale za Kaczyński nie musi się o nic martwić. Bardzo o niego dbają! Ma zapewniony obiad i zakupy z dostawą pod same drzwi!
Kaczyński już wyszedł ze szpitala
Prezes PiS mieszka u krewnego
Wszystko przez to, że w budynku, który w połowie zajmuje Kaczyński, trwa remont. Nowi sąsiedzi prezesa postanowili gruntownie przebudować swoją część, a każdy remont to bałagan, hałas i chaos, a prezes potrzebuje do pracy spokoju. Dlatego też aktualnie gości właśnie u kuzyna. Panowie we dwóch doskonale sobie radzą, żyją w zgodzie i harmonii.
Kaczyńskiemu przywieźli obiad i zakupy
Teraz jednak na pewien czas Kaczyński zostanie sam, tylko z kotami. Wszystko przez to, że krewny wyjechał. Na szczęście Kaczyński może liczyć na swoją ochronę. W porze obiadowej zauważyliśmy, jak pod dom krewnego prezesa PiS przyjechała limuzyna, a kierowca przywiózł pakunek z jedzeniem na wynos i siatkę wypełnioną zakupami. Co mogło być w styropianowym pudełku na jedzenie? Jak wiadomo, nie od dziś Jarosław Kaczyński uwielbia domowe obiady. W jednym z wywiadów opowiadał niegdyś: - Bardzo lubię bigos, bardzo lubię placki kartoflane, bardzo lubię pierogi ruskie. Lubię schabowego, szczególnie z kapustą, lubię rzeczy z grilla, a szczególnie kiełbasę - opowiadał. To wszak pożywne i treściwe dania, a przecież prezes musi wrócić do pełni sił po chorobie. Dobrze, że Kaczyński ma ludzi, którzy o niego dbają!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz