Niech każdy zobaczy na własne oczy, jakimi słowami premier opisuje działania swojego rządu i jak po raz kolejny oskarża Prawo i Sprawiedliwość!
Szczególnie proszę zwrócić uwagę na określenia „proces trudny, czasem bolesny” oraz „Innej drogi nie ma”.
Premierze, dla kogo ten proces ma być bolesny?! I kto zdecydował, że innej drogi nie ma?!
Czy przywracanie praworządności ma polegać na tym, że władza sama ustala, co jest prawem, a co bezprawiem, i uznaje własną interpretację za jedyną słuszną?
Konstytucja nie jest instrukcją obsługi rządu, którą można interpretować wyłącznie według własnych politycznych potrzeb!
ORĘDZIE tuska? CÓŻ ZA SZOPKA! I TO NAWET NIE NOWOROCZNA!
Można było przewidzieć niemal każde słowo! Kolejna porcja oskarżeń pod adresem Prawa i Sprawiedliwości, byłego prezydenta Andrzeja Dudy i Pana Prezydenta Karola Nawrockiego. Znów wszyscy są winni, tylko nie tusk i jego rząd!
A TERAZ PRZYJRZYJMY SIĘ KILKU PEREŁKOM Z TEGO POLITYCZNEGO PRZEDSTAWIENIA!
1. „Byliśmy wczoraj świadkami gorszących zdarzeń pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego”.
Gorszących zdarzeń? Premierze, a może należałoby zacząć od wyjaśnienia, kto i na jakiej podstawie podejmował decyzje dotyczące kierownictwa Trybunału? Kto odpowiada za doprowadzenie do tak poważnego konfliktu wokół jednej z najważniejszych instytucji państwa?
2. „Sposobem na spokój nie może być jednak ustępowanie przed bezprawiem i przemocą”.
No proszę! Pouczenia o praworządności z najwyższej półki!
Premierze, praworządność nie polega na tym, że rząd ogłasza własną interpretację prawa jedyną obowiązującą, a wszystkich, którzy ją kwestionują, oskarża o bezprawie!
Konstytucja nie jest własnością żadnej partii ani żadnego premiera!
3. „Nikt nie miał wątpliwości, że Trybunał w kształcie, jaki narzucił PiS, nie jest prawdziwym sądem”.
Nikt? Naprawdę nikt?
Premierze, od kiedy opinia tuska i jego politycznego zaplecza jest równoznaczna ze stanowiskiem wszystkich Polaków?
Czy premier zamierza teraz sam rozstrzygać, który konstytucyjny organ jest prawdziwy, a który nie? A może wystarczy, że instytucja nie odpowiada politycznym oczekiwaniom obecnej władzy, żeby zakwestionować jej autorytet?
Premier postanowił wyjaśnić Polakom kryzys konstytucyjny za pomocą historyjki o złodzieju wyrywającym starszej kobiecie torebkę!
Naprawdę? To już szczyt politycznej groteski!
Zamiast rzeczowych argumentów prawnych dostaliśmy opowiastkę, w której premier sam wyznacza złodzieja, ofiarę i obrońcę sprawiedliwości!
Premierze, to jest orędzie szefa polskiego rządu, a nie przedstawienie dla dzieci!
Polacy zasługują na poważne wyjaśnienie konfliktu konstytucyjnego, a nie na historyjki, które mają zastąpić argumenty!
5. A NA DESER – KREML, ROSYJSKIE BOTY I PROROSYJSKIE WPŁYWY!
No i oczywiście! Czegoś takiego nie mogło zabraknąć!
Premier mówi o „armii rosyjskich botów” i komplementach ze strony ideologa Kremla.
Premierze, skoro padają tak poważne oskarżenia, to gdzie są konkretne dowody? Kto korzysta z tego wsparcia, w jaki sposób i na czyje zlecenie?
Proszę przedstawić fakty, zamiast pozostawiać Polakom sugestie, że przeciwnicy polityczni mają coś wspólnego z rosyjskimi wpływami!
Czy teraz każdy, kto krytykuje tuska, sprzeciwia się jego decyzjom i broni własnej interpretacji Konstytucji, ma być automatycznie podejrzewany o sprzyjanie Kremlowi?
Rosyjska dezinformacja jest realnym zagrożeniem. Nie może jednak służyć jako wygodny argument do dyskredytowania każdej krytyki rządu!
6. I NA KONIEC – POLSKA BEZPIECZNA, SILNA I ZDETERMINOWANA!
Premierze, o jakim bezpieczeństwie mówimy?
O takim, w którym wokół Trybunału Konstytucyjnego dochodzi do interwencji policji, protestów i dramatycznego konfliktu pomiędzy najważniejszymi instytucjami państwa?
O takim, w którym Pan Prezydent Rzeczypospolitej przerywa zagraniczną podróż i wraca do kraju w związku z wydarzeniami wokół Trybunału?
Naprawdę uważa premier, że wystarczy wygłosić uroczyste przemówienie, oskarżyć opozycję i zapewnić o sile państwa, aby wszystkie problemy zniknęły?
Nie tylko Polacy obserwują to, co dzieje się wokół Trybunału Konstytucyjnego!
Te reakcje pokazują, że wydarzenia w Polsce nie pozostają niezauważone poza naszymi granicami!
Konstytucja obowiązuje wszystkich. Również tych, którzy każdego dnia zapewniają nas, że działają w imię praworządności!
Państwo prawa nie polega na tym, że władza sama ogłasza się jedynym obrońcą demokracji, a swoich przeciwników przedstawia jako wrogów państwa!
Premierze, mniej politycznych przedstawień, mniej oskarżeń, a więcej szacunku dla Konstytucji, instytucji państwowych i urzędu Pana Prezydenta!
Polacy mają prawo oczekiwać odpowiedzi na konkretne pytania, a nie kolejnej porcji moralizowania, oskarżeń i pouczeń!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz