
Do ogrodu botanicznego poszli Rusek , Polak i Niemiec . Tak sobie łazili i postanowili coś ukraść , ale co tam ukraść można ???????????? , tak więc Polak ukradł tulipana , Niemiec różę a Ruski--- kaktusa . No i jak tak łazili to ich złapali i do dyrektora ogrodu zaprowadzili . Dyrektor nie bardzo wiedział jak ich ukarać no i w końcu postanowił; to co kto ukradł ma sobie włożyć w dupę . W pociągu jadą sobie w przedziale cztery osoby .Póżno jest i każdy chce odpocząć . A jeden z pasażerów głośno sobie śpiewa : w murowanej piwnicy tańcowali zbójnicy .I tak w kółko . Któryś z pasażerów próbował go uspokoić ale bez rezultatu . Jeden z pasażerów , ten najbardziej wściekły mówi tak do tego co śpiewa ; jak natychmiast nie przestaniesz to ci wyrzucę przez okno walizek . Ale jak i to nie pomogło to wściekły pasażer otworzył okno i wyżucił walizek na co ten co śpiewał ,zanucił ; ale z pana wielki ch....... , ten walizek nie był mój . Dwóch wariatów uciekło z zakładu i poszli na pustynię .Jeden zabrał drzwi a drógi okno .Jeden pyta drugiego : po co ci na pustyni drzwi ?? , jak będzie wiało to je zamknę , żeby przeciągu nie było ale po co ci okno???, jak mi będzie zimno to je zamknę .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz