MIESZKAŃCY GRYFIC W ZACHODNIOPOMORSKIM długo nie zapomną wczorajszej nocy 28 letni mężczyzna przewożony był z ŁOBZA do szpitala psychiatrycznego w Gryficach . Po drodze gdy karetka stanęła na skrzyżowaniu , mężczyzna zwiał .Poszedł do pobliskiego budynku , wlazł na dach i tam siedział wykrzykując przekleństwa i rzucał dachówkami . Nie udało się nikomu go sprowadzić na ziemię wobec czego sprowadzono ze Szczecina negocjatorów policyjnych i brygadę antyterorystyczną, jak i to nic nie dało bo oprócz wyzwisk i latających dachówek niczego nie osiągnęli sprowadzili matkę mężczyzny ale i to nic nie dało . Mężczyzna nadal był agresywny i ani myślał zejść z dachu . Po jakimś czasie mężczyzna zażądał wody , którą dostał , coś do jedzenia a w końcu papierosa . I tu nastąpił przełom .Papierosa umieszczono na podnośniku w taki sposób ,że żeby go sięgnąć musiał wejść do podnośnika- Tak też się stało a na dole zajęła się nim policja i został przewieziony do KOMENDY POLICJI w GRYFICACH . Ja tam nie wiem ,ale się zastanawiam jakim cudem facet którego wieżli do szpitala na oddział psychiatryczny-----zwiał . Nie bardzo rozumiem dlaczego nie jechał w pasach skoro był agresywny .To podstawa i standard w postępowaniu załogi karetki .Dlaczego tak nie było --na razie nie wiadomo , ale na pewno załoga karetki będzie się musiała z tego wytłumaczyć no i dlaczego po całym tym procederze , który normalny nie był , zawieżli go na Komendę Policji a nie umieszczono w zakładzie psychiatrycznym na który go wieżli . No cóż pewnie po tylu godzinach spędzonych na dachu , zmęczył się i miał dość ale według mnie powinien zostać najpierw przewieziony do szpitala a potem na przesłuchanie .
.jpeg)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz