W Łużyckim Centrum Medycznym w Lubaniu ruszyła nowa era w opiece okołoporodowej. Od dziś, 4 lutego pracę w szpitalu rozpoczęła Gizela Jagielska, ginekolożka, która od lat aktywnie uczestniczy w debacie na temat zdrowia kobiet i praw reprodukcyjnych. Jej zatrudnienie wywołało burzę. Przed szpitalem odbył się religijny protest, ale zarząd placówki i starosta lubański nie mają wątpliwości - to krok w stronę rozwoju.
Centrum Narodzin rośnie w siłę
Ostatni rok przyniósł długo wyczekiwane zmiany na oddziale położniczo-ginekologicznym w Lubaniu. W 2025 roku odnotowano 223 porody, to o 33,5% więcej niż rok wcześniej. To wynik działań prowadzonych przez dyrekcję ŁCM, która konsekwentnie rozwija Centrum Narodzin.Kiedy rozpoczęłam pracę w Łużyckim Centrum Medycznym, moim celem było rozwijanie, a nie zamykanie oddziału położniczo-ginekologicznego. Zatrudnienie nowego ginekologa, wysokiej klasy specjalistki, spowoduje tylko i wyłącznie rozwój tego centrum. – mówi Anna Płotnicka-Mieloch, prezes ŁCM.
W planach placówki są kolejne ważne kroki: utworzenie poradni patologii ciąży, uruchomienie centrum badań prenatalnych i objęcie trudnych ciąż szczególnym nadzorem. Celem szpitala jest także wejście na drugi poziom referencyjności i zwiększenie liczby porodów do tysiąca rocznie.
Kim jest Gizela Jagielska?
Gizela Jagielska to lekarka z wieloletnim doświadczeniem w pracy klinicznej i dydaktycznej. Ukończyła studia medyczne w 2006 roku, a osiem lat później uzyskała specjalizację z ginekologii i położnictwa. Pracowała m.in. jako zastępczyni dyrektora ds. medycznych w szpitalu w Oleśnicy i jako asystentka Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Specjalizuje się w patologii ciąży i medycynie matczyno‑płodowej (perinatologia).
W ostatnich latach stała się rozpoznawalna w Polsce dzięki zaangażowaniu w trudne przypadki medyczne i walkę o dostęp do legalnej diagnostyki i opieki okołoporodowej. Zatrudnienie jej w Lubaniu wywołało jednak sprzeciw środowisk prawicowo-religijnych.
Protest z importu i tysiące komentarzy
Niespełna tydzień temu przed lubańskim szpitalem odbył się "Różaniec za życiem", pikietę zorganizowała Fundację Życie i Rodzina z Jeleniej Góry. Jak zauważyliśmy, większość uczestników została przywieziona spoza Lubania, a lokalni mieszkańcy stanowili zaledwie garstkę.Pod relacją z wydarzenia w mediach społecznościowych pojawiło się jednak ponad tysiąc komentarzy, z których znaczna część wyrażała jasny sprzeciw wobec protestu. „Precz z ciemnotą i zacofaniem, stawiajmy na naukę i medycynę” – pisali mieszkańcy.
Prezes ŁCM nie kryje oburzenia:
Europa tuż za miedzą
Dyskusję wokół zatrudnienia Jagielskiej podgrzały zarzuty o "tworzenie kliniki aborcyjnej". Władze szpitala odpierają te insynuacje, przypominając, że obowiązujące w Polsce przepisy są jednymi z najbardziej restrykcyjnych w Europie.Aborcja jest dopuszczalna wyłącznie w trzech przypadkach: zagrożenia życia matki, ciąży z gwałtu lub wad letalnych płodu i to przy spełnieniu licznych wymogów prawnych.
Tymczasem tuż za granicami, 13 i 20 km od Lubania, sytuacja wygląda zupełnie inaczej. W Czechach aborcja na życzenie kobiety jest legalna do 12 tygodnia ciąży. W Niemczech również do 12 tygodnia, po obowiązkowej konsultacji i trzydniowym okresie refleksji. Jak zauważają eksperci, w tym kontekście zarzuty o "zagrożenie dla życia nienarodzonych" brzmią absurdalnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz