2026/06/04

Sebastian Majtczak skarży się na warunki w areszcie. Lista zastrzeżeń jest długa

 Sebastian Majtczak napisał skargę do rzecznika praw obywatelskich, w której wymienił kilka — jego zdaniem — niehumanitarnych sposobów obchodzenia się z nim w celi — informuje "Fakt".

Proces Sebastiana Majtczaka, który we wrześniu 2023 r. spowodował śmiertelny wypadek na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina, zaczął się we wrześniu ubiegłego roku. Obecnie przebywa on w izolatce.
O skardze do RPO poinformowała podczas rozprawy 22 maja sędzia Renata Folkman. Nie ujawniła, czego dotyczyła i na co skarżył się Sebastian Majtczak. Również biuro rzecznika nie przekazało mediom zakresu działań ani treści skargi. "Fakt" poznał jednak kulisy sprawy.
Jak czytamy, Majtczak w notatce skierowanej do sądu pod koniec kwietnia zwracał uwagę m.in. na wyżywienie składające się głównie z chleba, margaryny i herbaty. Narzekał również, że nie ma dostępu do książek, zajęć sportowych i kulturalnych, a prysznic jest dla niego przewidziany jedynie dwa razy w tygodniu, trwa kilka minut, w dodatku brakuje ciepłej wody. Zdaniem  osadzonego niebieskie lampy jarzeniowe w celi powodują u niego ból oczu i głowy. Majtczak skarżył się też na brak dostępu do światła dziennego, gdyż okna w jego celi są zabezpieczone podwójną kratą i nieprzewiewną pleksą.W notatce zapisał też, że w okresie zimowym ogrzewanie ma być wyłączane po godz. 20 i ponownie włączane dopiero około 5 rano, przez co, by wytrzymać, trzeba by spać w kurtce, czapce i rękawiczkach, a on posiada w celi tylko jedną bluzę. Warunki w pomieszczeniu mają ponadto powodować, że pranie schnie nawet trzy dni. Majtczak ma też rzekomo utrudniony kontakt z sądem.
Na zarzuty odpowiedziała "Faktowi" Służba Więzienna. — Zarzuty odnoszące się do warunków bytowych oraz ograniczonego dostępu do biblioteki, zajęć kulturalno-oświatowych i sportowych zostały szczegółowo przeanalizowane przez administrację jednostki. Dyrektor aresztu śledczego przekazał do Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim stanowisko odnoszące się do treści skargi. W przesłanej odpowiedzi szczegółowo opisano warunki, w jakich przebywa osadzony i że są one zgodne z normami regulaminu organizacyjno-porządkowego wykonania tymczasowego aresztowania oraz porządku wewnętrznego jednostki — wyjaśnia ppłk Arleta Pęconek, rzeczniczka SW."Fakt" wskazuje również, że w trakcie ostatniej rozprawy Majtczak nie miał na sobie kajdanek zespolonych. Rzeczniczka KWP w Łodzi kom. Edyta Machnik nie odniosła się do pytania, czy to efekt interwencji RPO.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz