Nawalił się wsiadł do BMW i daleko nie zajechał bo na Grochowskiej zapieprzył w ścianę domu , Miał szczęście bo żyje , teraz postawią mu zarzuty prowadzenia pod wpływem nie wiem czy ściana go oskarzy ??? Teraz ranny leży w szpitalu i ma czas przemyśleć co zrobił ,Nikomu innemu nic się nie stało ,Zajmie się nim policja i prokuratura jak opuści szpital . I po co mu to było???????? g.b.gif)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz