2026/09/02

Odwiedzał dom kolegi i miał gwałcić jego córkę. Tomasz D. stanie przed sądem

 Przez kilka miesięcy miał wykorzystywać córkę swojego znajomego. Teraz 26-letni mieszkaniec Grudziądza stanie przed sądem, gdzie odpowie za wyjątkowo poważne zarzuty dotyczące przestępstw seksualnych wobec nieletniej. Mężczyzna od marca przebywa w areszcie, a śledczy zarzucają mu m.in. wielokrotne doprowadzenie dziewczynki do obcowania płciowego wbrew jej woli. O sprawie informują "Nowości" oraz "Gazeta Pomorska".

Przed Sądem Okręgowym w Toruniu ma wkrótce rozpocząć się proces 26-letniego Tomasza D. z Grudziądza. Mężczyzna został oskarżony o przestępstwa seksualne wobec dziewczynki, która nie ukończyła 15. roku życia. Według ustaleń prokuratury pokrzywdzona jest córką jego znajomego, którego regularnie odwiedzał.Śledczy zarzucają oskarżonemu, że co najmniej cztery razy doprowadził nieletnią do obcowania płciowego mimo jej sprzeciwu. Zgodnie z Kodeksem karnym czyn ten kwalifikowany jest jako zgwałcenie małoletniego poniżej 15. roku życia i należy do najpoważniejszych przestępstw przeciwko wolności seksualnej.To jednak nie jedyny zarzut. Jak przekazała "Nowościom" prokurator rejonowa w Grudziądzu Agnieszka Reniecka, Tomasz D. odpowie również za podejmowanie wobec tej samej dziewczynki innych czynności seksualnych. Za tego typu przestępstwa grożą wieloletnie kary więzienia.Z ustaleń śledztwa wynika, że do zdarzeń miało dochodzić od grudnia 2025 roku do marca 2026 roku w jednej z miejscowości na terenie gminy pod Grudziądzem. Według prokuratury oskarżony wykorzystywał relację ze swoim znajomym i dostęp do jego rodziny.26-latek został zatrzymany w marcu tego roku i od tamtej pory pozostaje w areszcie tymczasowym. Jego obrońca wielokrotnie kwestionował zasadność dalszego stosowania tego środka zapobiegawczego. Kolejne zażalenie trafiło już do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.

Choć toruński sąd wyznaczył wstępny termin rozpoczęcia procesu na wrzesień, rozprawa może zostać przesunięta. Jak wyjaśniła prokurator Agnieszka Reniecka, postępowanie nie ruszy, dopóki nie zapadnie prawomocne rozstrzygnięcie w sprawie dalszego aresztowania oskarżonego, a akta nie wrócą z Gdańska do Torunia.

Według informacji lokalnych mediów Tomasz D. był już wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Oskarżony nie przyznaje się jednak do zarzucanych mu obecnie czynów.

Źródło: "Nowości", "Gazeta Pomorska".                                                                                                                            26-latek został zatrzymany w marcu tego roku i od tamtej pory pozostaje w areszcie tymczasowym. Jego obrońca wielokrotnie kwestionował zasadność dalszego stosowania tego środka zapobiegawczego. Kolejne zażalenie trafiło już do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.

Choć toruński sąd wyznaczył wstępny termin rozpoczęcia procesu na wrzesień, rozprawa może zostać przesunięta. Jak wyjaśniła prokurator Agnieszka Reniecka, postępowanie nie ruszy, dopóki nie zapadnie prawomocne rozstrzygnięcie w sprawie dalszego aresztowania oskarżonego, a akta nie wrócą z Gdańska do Torunia.

Według informacji lokalnych mediów Tomasz D. był już wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Oskarżony nie przyznaje się jednak do zarzucanych mu obecnie czynów.

Źródło: "Nowości", "Gazeta Pomorska".26-latek został zatrzymany w marcu tego roku i od tamtej pory pozostaje w areszcie tymczasowym. Jego obrońca wielokrotnie kwestionował zasadność dalszego stosowania tego środka zapobiegawczego. Kolejne zażalenie trafiło już do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.

Choć toruński sąd wyznaczył wstępny termin rozpoczęcia procesu na wrzesień, rozprawa może zostać przesunięta. Jak wyjaśniła prokurator Agnieszka Reniecka, postępowanie nie ruszy, dopóki nie zapadnie prawomocne rozstrzygnięcie w sprawie dalszego aresztowania oskarżonego, a akta nie wrócą z Gdańska do Torunia.

Według informacji lokalnych mediów Tomasz D. był już wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Oskarżony nie przyznaje się jednak do zarzucanych mu obecnie czynów.

Źródło: "Nowości", "Gazeta Pomorska".


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz