DO dziwacznego wypadku doszło w Bielsku Białej . Facet zajechał wozem zaprzężonym w dwa konie pod urząd bo miał tam coś do załatwienia . Myślę że nie pierwszy raz tak jeździł bo w przeciwnym razie konie by nie pojechały w ogóle a skoro pojechały to musiały to robić nie po raz pierwszy , Aż tu nagle konie coś spłoszyło i popędziły po ulicy stwarzając zagorzenie dla ruchu i siebie . Policji jakoś się udało zatrzymać rozpędzone konie Ale jak ??? . Ja to bym sprowadziła weterynarza który by wstrzelił koniom środek usypiający i po ptakach . Ale ktoś powie że to niemożliwe , to jak wobec tego policja ich złapała ?? . Może się zmęczyły czy co a może to co je wystraszyło zniknęło z ich pola widzenia i same zwolniły . Może PAP nam powie jak było naprawdę . G.B
.png)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz