Jestem wściekły. Wściekły na siebie, bo nie wiem co mam zrobić. Naszym Zwierzętom zaczyna brakować jedzenia. Nie mamy z czego opłacać rachunków.
A ja? Ja walczę każdego dnia i robię swoje. Karmię, sprzątam. Walczę o każdą Świnię. Nie chcę się poddać.
Tylko... coraz częściej zastanawiam się, jak długo jeszcze.
Powiedzcie mi, co mam zrobić, żeby uratować Gieniutkowo?
Jest Was tak dużo!
Na fb 163 tysiące, na ig 25 tysięce.
Czy uda się zmotywować 360 Osób, aby wpłaciły 5zł?
1800zł to dwie tony kukurydzy.
Robię mieszankę (płatki) z owsem i witaminami.
Jeśli uda się zebrać środki, to jutro poproszę o warzywa i owoce dla Zwierząt. Musimy dać radę
Link do zbiórki w bio profilu/pierwszym komentarzu
Blik 880 301 315
PayPal fundacja@gieniutkowo.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz