2026/07/01

Janusz Kowalski domaga się deportacji Ukraińców. Ostre słowa o działaniach Tuska

 Napięcia w relacjach polsko-ukraińskich ponownie wybrzmiały podczas obrad Sejmu. W trakcie środowego, 61. posiedzenia bardzo ostre wystąpienie wygłosił poseł Janusz Kowalski, który skrytykował politykę wobec Ukrainy oraz w mocnych słowach zaatakował premiera Donalda Tuska. W jego przemówieniu padły także postulaty dotyczące obywateli Ukrainy przebywających w Polsce.Temat relacji polsko-ukraińskich wybrzmiał ponownie podczas środowego posiedzenia Sejmu. W trakcie swojego wystąpienia poseł Janusz Kowalski przedstawił bardzo krytyczną ocenę działań rządu wobec Ukrainy. Już na początku przemówienia padły wyjątkowo mocne słowa pod adresem premiera Donalda Tuska.


Ukraińcy plują Polakom w twarz, a klęczący na kolanach przed Zełenskim Donald Tusk udaje, że pada deszcz – powiedział w pierwszych słowach z sejmowej mównicy.trony części posłów, jednak Kowalski kontynuował swoje przemówienie.


Poseł przekonywał, że – jego zdaniem – polskie państwo powinno odpowiedzieć na obecną sytuację w zdecydowany sposób.


Polskie państwo musi na tę sytuację zareagować z honorem, ale także pokazać siłę. Natychmiast wszystkich Ukraińców poborowych przebywających na terenie Rzeczypospolitej odesłać na Ukrainę, odebrać im prawo pobytu w Polsce – mówił.


W dalszej części wystąpienia zapowiadał również konieczność ograniczenia – jak określał – przywilejów przysługujących obywatelom Ukrainy przebywającym w Polsce.Kowalski domagał się zmian. Mówił o świadczeniach, urzędach i bezpieczeństwie

W kolejnej części przemówienia Janusz Kowalski rozwijał swoje postulaty dotyczące polityki państwa wobec obywateli Ukrainy. Poseł stwierdził, że Ukraińcy korzystają z polskich świadczeń i usług publicznych, jednocześnie sugerując, że nie powinno to mieć miejsca. Mówił, że "wyjeżdżają sobie teraz na wakacje, doją polski budżet”, wskazując również na świadczenie 800 plus oraz możliwość korzystania z polskiej służby zdrowia. 


Niech tam zostają – dodał.Kowalski zaproponował także wprowadzenie zakazu zatrudniania cudzoziemców w polskich urzędach. Jak mówił, należałoby “Ukraińcom, Białorusinom i Niemcom” uniemożliwić pracę w administracji publicznej, wprowadzając zasadę ”polski urząd – polskie obywatelstwo”. Następnie stwierdził, że "zbanderyzowana ukraińska mniejszość jest zagrożeniem dla państwa polskiego”. Chwilę później pada kontrowersyjna sugestia ponownie skierowana w stronę premiera.


Być może jest to zaplecze dla Donalda Tuska, tak chce wygrać wybory lub poprawić sobie wynik wyborczy, ale nie można na to pozwolić –insynuował Kowalski.Niedługo potem czas przeznaczony na jego wystąpienie dobiegł końca, a marszałek przerwał przemówienie.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz