Do Kancelarii Prezydenta RP trafiła petycja dotycząca zmiany polskiego hymnu narodowego. Jej autor zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego z prośbą o podjęcie inicjatywy ustawodawczej, która miałaby doprowadzić do zastąpienia "Mazurka Dąbrowskiego" pieśnią "Bogurodzica". — To jeden z najważniejszych zabytków naszej kultury — mówi w rozmowie z "Faktem" prof. Tomasz Nałęcz, historyk i były doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego. Ocenia jednak pomysł zmiany hymnu jako "absurdalny".
Jak wynika z informacji opublikowanych przez Kancelarię Prezydenta RP, petycja została już przekazana właściwym komórkom organizacyjnym kancelarii.Osoba składająca wniosek nie wyraziła zgody na ujawnienie swoich danych ani informacji o podmiocie, w którego interesie petycja została złożona. Autor dokumentu apeluje o "przywrócenie najstarszego hymnu narodu polskiego" — "Bogurodzicy", którą określa jako jeden z najważniejszych zabytków polskiej kultury.W uzasadnieniu autor wskazuje, że pieśń miała pełnić przez wieki szczególną rolę w historii Polski. — Pieśń Bogurodzica jest starożytną pieśnią maryjną, w której Naród się wychował. Jest także najstarszym polskim utworem patriotycznym, a zarazem hymnem rycerstwa polskiego — duchowa mobilizacja naszego Narodu — napisano w petycji.Wnioskodawczyni przypomina, że pierwszy zapis "Bogurodzicy" pochodzi z początku XV w. i znajduje się w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie. Podkreśla także, że pieśń była związana z najważniejszymi wydarzeniami w dziejach państwa polskiego.W petycji znalazła się także krytyka okoliczności, w których "Mazurek Dąbrowskiego" został oficjalnie uznany za hymn Polski.Autorka twierdzi, że zmiana nastąpiła "w niewyjaśnionych okolicznościach" 26 lutego 1927 r. Jej zdaniem decyzja była związana z działaniami Józefa Piłsudskiego, który miał skłonić ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Felicjana Sławoja-Składkowskiego do wydania okólnika nr 49 ustanawiającego "Mazurek Dąbrowskiego" hymnem narodowym.Do pomysłu zmiany hymnu Polski sceptycznie odnosi się w rozmowie z "Faktem" prof. Tomasz Nałęcz, historyk i były doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego do spraw historii i dziedzictwa narodowego. W rozmowie z nami nie kryje zaskoczenia samą petycją.
Prof. Nałęcz podkreśla, że jego krytyka pomysłu nie wynika z braku szacunku dla "Bogurodzicy", która zajmuje wyjątkowe miejsce w historii Polski. — Jako historyk mam naturalny szacunek dla "Bogurodzicy". Wiadomo, że była śpiewana pod Grunwaldem, a niewykluczone, że także wcześniej. To jeden z najważniejszych zabytków naszej kultury — zaznacza.Jednocześnie uważa, że nie ma żadnych powodów, by zastępować nią obecny hymn państwowy. — Pomysł uważam za absurdalny. "Mazurek Dąbrowskiego" od ponad 200 lat towarzyszy pokoleniom Polaków walczących o niepodległość. Zrodził się w Legionach Polskich jako pieśń ludzi, którzy po rozbiorach jako pierwsi chwycili za broń, by odbudować własne państwo. W naturalny sposób stał się hymnem narodowym odrodzonej Polski — podkreśla.
Historyk zwraca uwagę, że podczas prac nad wyborem hymnu po odzyskaniu niepodległości "Bogurodzica" w praktyce nie była nawet rozważana."Bogurodzica" w praktyce nie była nawet rozważana. — Kiedy decydowano, która z pieśni ma zostać hymnem Polski, "Bogurodzicy" w ogóle nie było wśród poważnych kandydatów."Bogurodzicy" w ogóle nie było wśród poważnych kandydatów. Największym konkurentem "Mazurka Dąbrowskiego" było "Boże, coś Polskę" — przypomina.Prof. Nałęcz dodaje, że o wartości hymnu nie decyduje jego wiek, lecz miejsce, jakie zajmuje w świadomości narodu. — Wierność historii nie polega na tym, że sięga się po pieśń o starszej metryce. Byłoby wielką krzywdą dla polskiej historii zastępowanie "Mazurka Dąbrowskiego". To pieśń, z którą kolejne pokolenia Polaków walczyły i często oddawały życie za niepodległość — ocenia.Historyk zwraca również uwagę na praktyczny aspekt propozycji. — Z całym szacunkiem dla "Bogurodzicy", ale jest to dziś utwór praktycznie martwy w społecznym obiegu. Gdybyśmy poprosili Polaków o jej zaśpiewanie, niewielu zrobiłoby to bez wcześniejszego przygotowania — podsumowuje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz