2020/04/04

Brawo Polska! Po dwóch dawkach leku nie potrzebowali respiratora. Nowatorska terapia ogromnie skuteczna

Brawo Polska! Po dwóch dawkach leku nie potrzebowali respiratora. Nowatorska terapia ogromnie skutecznaKlinika chorób zakaźnych szpitala klinicznego nr 1 w Lublinie wprowadziła nowatorską metodę leczenia COVID-19, do tej pory wykorzystywaną jedynie w pojedynczych ośrodkach w Chiach i we Włoszech. Okazuje się, że terapia ta przyniosła bardzo dobry efekt.
W Lublinie poddano terapii trzech pacjentów z COVID-19. Ich stan poprawił się już w drugiej dobie po podaniu leku. Jak informuje kierownik kliniki chorób zakaźnych, dr hab. Krzysztof Tomasiewicz, udało się zahamować postęp choroby i uniknąć podłączenia pacjentów do respiratora.„Zastosowaliśmy lek, który ma zablokować receptor dla jednej z interleukin, a przez to zatrzymać nadmierną reakcję zapalną. Wiadomo, że ciężkie następstwa zakażenia, a więc niewydolność oddechowa i niewydolność wielonarządowa, są związane z gwałtowną burzą cytokinową, która sprawia, że układ immunologiczny, broniąc się przed zakażeniem, niszczy organizm. Nie jest to leczenie przeciwwirusowe, lecz terapia konsekwencji zakażenia” – mówi PAP dr hab. Krzysztof Tomasiewicz.Jak wyjaśnia, pacjentom podaje się dożylnie w odstępach kilkunastu godzin dwie dawki leku. Terapią objęto trzech pacjentów, u których istniało ryzyko konieczności podłączenia do respiratora w najbliższych godzinach. Tomasiewicz podkreśla, że ważne jest aby lek podać w optymalnym momencie przebiegu choroby. Poddani terapii pacjenci to starsze osoby, u których istnieją choroby współistniejące. U dwóch pacjentów w ciągu drugiej doby nastąpiła spektakularna poprawa, u trzeciego widać poprawę, ale następuje ona wolniej. U wszystkich jednak zahamowano postęp choroby i uniknięto leczenia przy pomocy respiratora.
Pytany o to, jak ocenia obecną sytuację epidemii, Tomasiewicz odpowiedział:
-„Najważniejsze jest, aby nie doszło do przepełnienia pojemności systemu opieki zdrowotnej, a więc, by starczyło łóżek i respiratorów dla pacjentów, a także, aby było wystarczająco dużo pracowników opieki medycznej. Niestety takie zdarzenia obserwujemy we Włoszech czy w Hiszpanii. Rozwiązania systemowe i organizacyjne są bardzo ważne dla utrzymania kontroli nad sytuacją związaną z epidemią COVID-19”.
I dodał:
-„Jeżeli dzięki wprowadzonym restrykcjom w kontaktach w przestrzeni publicznej uda się dokonać spłaszczenia krzywej zachorowań, a wszystko na to wskazuje, to epidemia może trwać dłużej, ale nie będzie gwałtowna, a to również pozwala na uniknięcie olbrzymiej liczby zgonów. Mam nadzieję, że na przełomie maja i czerwca będziemy już po szczycie zachorowań i w fazie wygaszania epidemii”.kak/ PAP, Forsal.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz