
Piotr Molecki/East News
Autor Stanisław Węgrowski - 7 Kwietnia 2020
Każde wyjście z domu może grozić mandatem. Polacy karani nawet za mycie samochodu
Mandat można dostać teraz znacznie łatwiej. Po zaostrzeniu przepisów służby sobie nie żałują i wystawiają mandaty przy każdej możliwej okazji. Ale niejasne przepisy nie pomagają Polakom przestrzegać zaleceń. W związku z tym dziennikarze apelują do ministra zdrowia o dokładne określenie tego, co jest dozwolone podczas kwarantanny.
Mandat za...no właśnie, za co?
Ze względu na epidemię koronawirusa w Polsce obowiązuje teraz sporo ograniczeń. Dziennik “Super Express” ocenia, że codzienne życie Polaków przypomina teraz “tor przeszkód”. Obywatele nadal nie wiedzą, co mogą robić, a co jest zakazane w obecnej sytuacji. W efekcie wystawiany jest mandat za mandatem za nieprzestrzeganie ograniczeń w przemieszczaniu się.Niejasne przepisy prowadzą do takich sytuacji jak w Olsztynie. Pewien mieszkaniec musiał zapłacić mandat w wysokości 500 zł za to, że chciał umyć samochód. Z kolei w Oławie służby wystawiły mandat na taką samą kwotę za wizytę na cmentarzu.“Super Express” przytacza także inne absurdy wynikające z niejasnych przepisów. W Warszawie rowerzyści zostali zmuszeni do udowodnienia policji, że rowery są dla nich środkiem transportu, a nie okazją do rekreacji. Tymczasem w Katowiacach mandat na kwotę 100 zł dostał ojciec, który udał się na spacer z dzieckiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz