W przedziale kolejowym siedzi człowiek, który bardzo cierpi, bo czymś się zatruł i ma potrzebę fizjologiczną. Jest ogromny tłok, człowiek nie może przejść, a toaleta zajęta.. Współpasażer mówi ze współczuciem: - Co się panu stało? Bardzo pan jakoś zbladł tak? - No bo właśnie mam taki problem. - To może ja panu jakoś pomogę? Facet na ucho powiedział drugiemu co się stało - Nie ma sprawy - mówi facet - jakoś to pan załatwi. Rozłożył gazetę, nikt nie protestował, bo w przedziale byli sami mężczyźni. Żeby nie robić kłopotu przy tej sytuacji , mężczyzna, który cierpiącemu pomógł zaczął palić papierosa, a ten który kucał nad tą gazetą mówi: - Proszę pana, ale tu jest przedział dla niepalących! |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz