2020/04/07


humor W przedziale kolejowym siedzi człowiek, który bardzo cierpi, bo czymś się zatruł i ma potrzebę fizjologiczną. Jest ogromny tłok, człowiek nie może przejść, a toaleta zajęta.. Współpasażer mówi ze współczuciem:
- Co się panu stało? Bardzo pan jakoś zbladł tak?
- No bo właśnie mam taki problem.
- To może ja panu jakoś pomogę?
Facet na ucho powiedział drugiemu co się stało - Nie ma sprawy - mówi facet - jakoś to pan załatwi. Rozłożył gazetę, nikt nie protestował, bo w przedziale byli sami mężczyźni.
Żeby nie robić kłopotu przy tej sytuacji , mężczyzna, który cierpiącemu pomógł zaczął palić papierosa, a ten który kucał nad tą gazetą mówi:
- Proszę pana, ale tu jest przedział dla niepalących!                                                                                                                                                                                                                                        
W przedziale kolejowym siedzi człowiek, który bardzo cierpi, bo czymś się zatruł i ma potrzebę fizjologiczną. Jest ogromny tłok, człowiek nie może przejść, a toaleta zajęta.. Współpasażer mówi ze współczuciem:
- Co się panu stało? Bardzo pan jakoś zbladł tak?
- No bo właśnie mam taki problem.
- To może ja panu jakoś pomogę?
Facet na ucho powiedział drugiemu co się stało - Nie ma sprawy - mówi facet - jakoś to pan załatwi. Rozłożył gazetę, nikt nie protestował, bo w przedziale byli sami mężczyźni.
Żeby nie robić kłopotu przy tej sytuacji , mężczyzna, który cierpiącemu pomógł zaczął palić papierosa, a ten który kucał nad tą gazetą mówi:
- Proszę pana, ale tu jest przedział dla niepalących!                                                                                                                                                                                                                                          
  Jasiu na lekcji strzelił z torebki po cukrze w wyniku czego nauczycielka wystraszyła sie i zemdlała. Wezwano dyrektora i po ocuceniu nauczycielki Jasiu usłyszał:
- Jutro do szkoły przyjdziesz z ojcem. Nazajutrz Jasiu i jego ojciec rozmawiają z nauczycielką.
- Syn pana zachował się wczoraj skandalicznie, strzelił z torebki po cukrze, tak się wystraszyłam, że zemdlałam.
- Pani to jeszcze nic! Kiedyś posuwam sobie spokojnie kózkę za obórką, a ten szczeniak, jak nie wystrzeli z worka po cemencie, to mi w rękach tylko rogi zostały.
       
 W przedziale kolejowym siedzi człowiek, który bardzo cierpi, bo czymś się zatruł i ma potrzebę fizjologiczną. Jest ogromny tłok, człowiek nie może przejść, a toaleta zajęta.. Współpasażer mówi ze współczuciem:
- Co się panu stało? Bardzo pan jakoś zbladł tak?
- No bo właśnie mam taki problem.
- To może ja panu jakoś pomogę?
Facet na ucho powiedział drugiemu co się stało - Nie ma sprawy - mówi facet - jakoś to pan załatwi. Rozłożył gazetę, nikt nie protestował, bo w przedziale byli sami mężczyźni.
Żeby nie robić kłopotu przy tej sytuacji , mężczyzna, który cierpiącemu pomógł zaczął palić papierosa, a ten który kucał nad tą gazetą mówi:
- Proszę pana, ale tu jest przedział dla niepalących!                                                                                                                                                                                                                                                 
                                                                                                    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz