2025/12/31
Ile zarobią gwiazdy Sylwestra w Polsacie?
Największym finansowym beneficjentem tegorocznej sylwestrowej nocy okazuje się zagraniczna gwiazda – Thomas Anders z legendarnej formacji Modern Talking. Media donoszą, że za swój występ w Toruniu artysta może otrzymać blisko 100 tysięcy euro, co w przeliczeniu przekracza 400 tysięcy złotych, czyniąc go prawdziwym rekordzistą pod względem honorarium.
Jak ustalili informatorzy portalu Pudelek, również polskie gwiazdy otrzymują pokaźne gaże: Beata Kozidrak wraz z zespołem Bajm ma zarobić około 250 tysięcy złotych, natomiast Edyta Górniak może liczyć na 150 tysięcy złotych. Wśród przedstawicieli młodszej generacji sceny muzycznej Skolim zyskuje 80 tysięcy złotych, a Zenek Martyniuk – 120 tysięcy. Popularne formacje disco polo, takie jak Bayer Full czy Viki Gabor, mają otrzymać po około 40 tysięcy złotych, natomiast Weekend i Margaret – po 60 tysięcy. Kayah w zależności od scenicznej formy i aranżacji występu może liczyć na 80–100 tysięcy złotych.
Tego rodzaju stawki pokazują, jak wielką wagę organizatorzy przykładają do obecności zarówno międzynarodowych ikon, jak i czołowych polskich wykonawców. Jednocześnie uwidaczniają ogromne nakłady finansowe, jakie towarzyszą przygotowaniom największych sylwestrowych koncertów, które mają przyciągnąć przed ekrany miliony widzów w całym kraju.
Petarda wybuchła 13-latkowi w kieszeni. Pierwsza „ofiara Sylwestra” w tym roku. Policja apeluje o rozwagę
Dramatyczne zdarzenie w Kamiennej Górze. 13-letni chłopiec trafił do szpitala po tym, jak w jego kieszeni wybuchła petarda. To pierwszy w tym sezonie przypadek obrażeń związanych z materiałami pirotechnicznymi w regionie. Służby ratunkowe i policja apelują o rozwagę przed Sylwestrem.
Do groźnego wypadku doszło w Kamiennej Górze na Dolnym Śląsku. 13-letniemu chłopcu wybuchła w kieszeni petarda. Na miejsce natychmiast wezwano zespół ratownictwa medycznego z Jeleniogórskiego Pogotowia Ratunkowego.
W tym przypadku nastolatek odniósł drobne obrażenia, jednak ratownicy podkreślają, że sytuacja była niezwykle niebezpieczna i mogła zakończyć się znacznie poważniejszymi konsekwencjami. To pierwsza w tym sezonie ofiara materiałów pirotechnicznych, przy której jeleniogórskie pogotowie ratunkowe udzielało pomocy medycznej.Służby ratunkowe nie mają wątpliwości – nawet pozornie niewielka petarda stanowi realne zagrożenie dla życia i zdrowia. Jeleniogórskie Pogotowie Ratunkowe wydało ostrzeżenie przed sylwestrową nocą.Policja również wystosowała apel o ostrożność i odpowiedzialne podejście do pirotechniki. Służby przypominają, że używanie fajerwerków wiąże się z konkretnymi zasadami i odpowiedzialnością prawną.
Jeśli ktoś decyduje się na użycie fajerwerków, powinien robić to wyłącznie w sposób odpowiedzialny. Należy korzystać tylko z wyrobów pirotechnicznych dopuszczonych do sprzedaży, posiadających instrukcję w języku polskim oraz odpowiednie atesty. Przed użyciem bezwzględnie trzeba zapoznać się z instrukcją producenta i stosować się do zawartych w niej zaleceń.
Od Trumpa po boom na AI. Wydarzenia, które zdefiniowały rok 2025
Powrót Donalda Trumpa, rozejm w Strefie Gazy i gigantyczne inwestycje w sztuczną inteligencję. Oto 10 wydarzeń, które zdefiniowały 2025 rok.
Rok dobiega końca, a to dobry czas na podsumowania. 2025 nie zapisze się raczej złotymi zgłoskami w historii świata, choć ze względu na gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji może być uznawany za symboliczny początek nowej ery – na pewno tej technologicznej. Co jeszcze wydarzyło się w trakcie ostatnich 12 miesięcy? Wybraliśmy dziesięć kluczowych, naszym zdaniem, wydarzeń.
1) Powrót Trumpa
Trump wyciągnął wnioski z pierwszej kadencji i do drugiej przystąpił w zupełnie innym nastawieniu. Przygotowany, mocno ofensywny, już w dniu zaprzysiężenia zrobił w Waszyngtonie prawdziwe widowisko. Ale to był dopiero początek. W ciągu zaledwie kilku miesięcy nowy–stary prezydent USA uruchomił protekcjonistyczną spiralę ceł, zapowiedział masowe deportacje nieudokumentowanych migrantów i rozpoczął demontaż tych fragmentów administracji federalnej, które uznał za „wrogie” lub „zbędne”.Trump uderzył także w programy różnorodności i inkluzywności, ograniczył finansowanie części instytucji akademickich i otwarcie konfrontował się z mediami głównego nurtu, z CNN na czele. W miastach głosujących na Demokratów pojawiła się Gwardia Narodowa – oficjalnie w odpowiedzi na zagrożenia bezpieczeństwa. Nieoficjalnie: jako demonstracja siły. Równolegle Biały Dom rozpoczął intensywną ofensywę dyplomatyczną – od Bliskiego Wschodu po Ukrainę – z mieszanymi rezultatami. O ile sporą część działań Trumpa jego zwolennicy oceniają zaskakująco dobrze, to prawdziwym testem będą dla 79-latka kolejne miesiące. W kraju rośnie bowiem społeczne niezadowolenie, zwłaszcza z powodu wysokich kosztów życia. Seria dotkliwych porażek Republikanów w wyborach lokalnych sprawiła, że przed jesiennymi wyborami do Kongresu partia Trumpa znalazła się w defensywie. A kto jak kto, ale on w defensywie ani być nie umie, ani nie lubi.
2) Rozejm w Gazie
Po dwóch latach wyniszczającej wojny, w której Strefa Gazy została niemal zrównana z ziemią, a liczba ofiar sięgnęła 70 tysięcy, doszło do przełomu. Pod silną presją Stanów Zjednoczonych Izrael i Hamas zawarły rozejm.
Porozumienie umożliwiło powrót do Izraela ostatnich żyjących zakładników oraz przekazanie ciał zabitych, w zamian za uwolnienie palestyńskich więźniów i zatrzymanych. Do Gazy zaczęła docierać większa pomoc humanitarna, choć – jak podkreślały ONZ i organizacje pozarządowe – wciąż dalece niewystarczająca wobec skali zniszczeń igłodu.
Dla tysięcy mieszkańców powrót do Gazy oznaczał jednak powrót do ruin. Jednocześnie przyszłość rozejmu pozostaje krucha. Negocjacje dotyczące dalszych etapów planu pokojowego Donalda Trumpa, zwłaszcza kwestii rozbrojenia Hamasu, utknęły w martwym punkcie. Izrael kontynuował naloty odwetowe, napięcie rosło także na granicy z Libanem, a izraelsko–irański konflikt osiągnął nowy poziom eskalacji.
3) Rozmowy o zakończeniu wojny w Ukrainie
Powrót Trumpa do Białego Domu ożywił nadzieje – i obawy – związane z zakończeniem wojny w Ukrainie. Prezydent USA wielokrotnie zmieniał ton wobec Kijowa i Moskwy, lawirując między sympatią dla Władimira Putina a publicznymi naciskami na Wołodymyra Zełenskiego.
Symbolicznym momentem była lutowa konfrontacja w Gabinecie Owalnym, gdy Trump oskarżył ukraińskiego prezydenta o „igranie z III wojną światową”. Bezpośrednie rozmowy Rosja–Ukraina nie przyniosły efektów, a sierpniowy szczyt Trump–Putin na Alasce zakończył się przedwcześnie, nie dając żadnych konkretów i odpowiedzi.Waszyngton oskarżył Moskwę o brak dobrej woli i wprowadził nowy pakiet sankcji, pierwszy tak poważny w drugiej kadencji Trumpa. Tymczasem projekt amerykańskiego planu pokojowego, omawiany jesienią, został odebrany w Kijowie i europejskich stolicach jako zbyt korzystny dla Kremla. Na froncie Rosja posuwa się naprzód powoli, lecz kosztem ogromnych strat i zmasowanych ataków rakietowych na ukraińskie miasta. Impas trwa, choć raz na jakiś czas słychać, że „koniec jest bliski”.
4) Globalna wojna handlowa
Trumpowska polityka gospodarcza szybko wywołała globalne reperkusje. Nowa fala ceł objęła nie tylko konkretne państwa, ale całe sektory uznane za strategiczne – stal, aluminium, miedź. Odpowiedzią były groźby i realne działania odwetowe ze strony partnerów handlowych USA.
Choć napięcia wstrząsnęły rynkami, część sporów zakończyła się porozumieniami – m.in. z Unią Europejską i Chinami. Inne pozostały nierozwiązane: rozmowy z Kanadą utknęły po skandalu dyplomatycznym, a negocjacje z Meksykiem przeciągały się miesiącami.
W obliczu presji społecznej Trump częściowo wycofał się z ceł na wybrane produkty spożywcze, takie jak kawa czy wołowina, próbując ulżyć Amerykanom w codziennych wydatkach. Wojna handlowa pozostała jednak jednym z głównych czynników globalnej niepewności gospodarczej.
5) Nowy papież
8 maja Kościół katolicki wszedł w nową epokę. Po śmierci papieża Franciszka konklawe – jedno z najkrótszych w historii – wybrało Roberta Francisa Prevosta. 69–letni Amerykanin przyjął imię Leon XIV, stając się pierwszym papieżem pochodzącym ze Stanów Zjednoczonych.
Urodzony w Chicago duchowny przez niemal dwie dekady pracował jako misjonarz w Peru, którego obywatelstwo również posiada. Jako papież kontynuował wiele wątków pontyfikatu Franciszka – akcentując troskę o ubogich, migrantów i środowisko naturalne. Jednocześnie starał się uspokoić konserwatywne skrzydło Kościoła, wykluczając na razie święcenia diakonatu dla kobiet i uznanie małżeństw jednopłciowych. Jego pontyfikat od początku balansuje między kontynuacją a ostrożną korektą kursu.
6) Nawrocki prezydentem Polski
Nie jest to może wydarzenie, które wstrząsnęło światem, ale żyjemy w Polsce, więc i polski akcent musiał się tu znaleźć. Jarosław Kaczyński jeszcze w 2024 roku wymyślił, że kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta musi być ktoś, kto… z PiS ma możliwie najmniej wspólnego. Odpadło więc wielu wstępnych faworytów, na czele z Mateuszem Morawieckim i Przemysławem Czarnkiem, a wybór padł na szerzej nieznanego Karola Nawrockiego. Szef IPN, były dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, zaczął kampanię niemrawo, popełniał sporo błędów, ale szybko okazało się, że jego nominacja była politycznym „strzałem w dziesiątkę”. Nawrocki sporo zyskiwał w debatach, dał się polubić wyborcom Sławomira Mentzena i Konfederacji, dzięki czemu – skromnie, bo skromnie – pokonał na początku czerwca Rafała Trzaskowskiego i mocno pokrzyżował szyki koalicji rządzącej.
7) Boom na AI
Sztuczna inteligencja stała się najgorętszym tematem światowej gospodarki. Według szacunków Gartnera globalne wydatki na AI sięgnęły w 2025 roku 1,5 biliona dolarów i mają wzrosnąć do 2 bilionów w kolejnym roku.
Entuzjazm inwestorów wyniósł wyceny gigantów technologicznych na historyczne poziomy – Nvidia na moment przekroczyła kapitalizację na poziomie… 5 bilionów dolarów. Obawy przed spekulacyjną bańką nie ustają, ale nic nie wskazuje na to, by cokolwiek miało teraz pękać. Chyba że kolejne giełdowe rekordy. Rozwój technologiczny, jak zawsze, ma jednak nie tylko blaski, ale również cienie. Pracę tracą programiści, dziennikarze, graficy, a do listy „zagrożonych zawodów” raz po raz dopisywane są kolejne profesje. Coraz trudniej odróżnić też to, co powstało naprawdę, od tego, co stworzył komputer. W 2026 roku wszelkie różnice mogą się zatrzeć – a to zwiastuje spore kłopoty.
8) Spektakularny skok w Luwrze
19 października świat na chwilę przeniósł się na plan trylogii „Ocean’s…”. Lub jakichkolwiek innych filmów sensacyjnych. Przebrani za pracowników technicznych złodzieje dostali się do Luwru, wykorzystując windę towarową i drabinę. Uciekli na skuterach z klejnotami królewskimi wartymi 88 milionów euro – zuchwale gubiąc po drodze jedną z diamentowych koron. Kradzież wywołała międzynarodową debatę o bezpieczeństwie najsłynniejszego muzeum świata.
Choć zatrzymano trzech podejrzanych, skradzione skarby do dziś nie zostały odnalezione.
9) Amerykańskie uderzenia i gniew Wenezueli
Od sierpnia Stany Zjednoczone znacząco zwiększyły obecność militarną u wybrzeży Ameryki Łacińskiej, oficjalnie w ramach walki z handlem narkotykami. Seria ponad 20 ataków na jednostki uznane za przemytnicze doprowadziła do śmierci kilkudziesięciu osób.
Waszyngton utrzymuje, że działania były legalne. Krytycy – w tym przedstawiciele ONZ – mówią o pozasądowych egzekucjach. Najostrzej protestowała Wenezuela, oskarżając USA o próbę destabilizacji kraju i przejęcia jego zasobów ropy naftowej.
Administracja Trumpa nie kryła wrogości wobec Nicolasa Maduro, którego oskarża o kierowanie narkotykowym kartelem i za którego schwytanie wyznaczyła 50 milionów dolarów nagrody.
10) Rekordowa pogoda
Rok 2025 zapisał się także jako kolejny dowód na przyspieszający kryzys klimatyczny. Niszczycielskie powodzie w Wietnamie, huragany na Karaibach i seria tajfunów w Azji Południowo–Wschodniej przyniosły setki ofiar i miliardowe straty.
Huragan Melissa spustoszył Jamajkę, Haiti i Kubę. W Europie rekordowe temperatury i pożary – w tym największy od pół wieku na południu Francji – zniszczyły setki tysięcy hektarów lasów. W USA pożary wywołane piorunami doprowadziły do zamknięcia północnej części Wielkiego Kanionu. Eksperci nie mają wątpliwości, że tego rodzaju zjawiska – uważane (jeszcze?) za ekstremalne – będą nam towarzyszyły coraz częściej.
SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU 2026
LUDZIORY , zycze wam zebyscie nas kochali , tzn psy . Bo my was kochamy mocno . No moze jeszcze zdrowia wam zycze zebyscie mieli sile sie z nami bawic i chodzic na spacery . I duzo kaski wam zycze , zeby nie zabraklo na smaczki. No to chyba tyle . To ja , was psijaciel .
SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU 2026
Matka i 7-letni syn wpadli do zamarzniętego stawu. Tragiczne wieści ze szpitala
Policja przekazała najnowsze, tragiczne informacje w sprawie dramatycznego wypadku, do którego doszło w podpoznańskim Radzewie (woj. wielkopolskie). Do skutego lodem stawu wpadła tam 49-letnia kobieta i jej 7-letni syn. Jak się okazuje, chłopca nie udało się uratować. Dziecko zmarło w szpitalu.
Do tragedii doszło we wtorek, 30 grudnia, wieczorem. Służby zostały wezwane do miejscowości Radzewo pod Kórnikiem, gdzie do stawu miały wpaść dwie osoby.Po przybyciu na miejsce zdarzenia przy ul. Kaszubskiej okazało się, że na terenie prywatnej posesji znajduje się staw z przeręblem. Na jego powierzchni widoczna była kobieta. Strażacy jednostek ochrony przeciwpożarowej natychmiast wyłowili 49-latkę z wody. Chwilę później nurek ze specjalistycznej grupy wodno-nurkowej podjął z dna zbiornika 7-letnie dziecko— informował "Fakt" mł. asp. Martin Halasz, rzecznik prasowy wielkopolskiej straży pożarnej.Zarówno mama, jak i syn byli reanimowani. Policja informowała, że w stanie krytycznym trafili do dwóch poznańskich szpitali. W środę, 31 grudnia, rano wielkopolska policja przekazała tragiczne informacje.— Otrzymaliśmy informację, że o godzinie 6.16 nastąpił zgon dziecka — przekazali "Faktowi" policjanci. Chłopiec był leczony w szpitalu dziecięcym przy ul. Wrzoska.
Policjanci wyjaśniają dokładne okoliczności tragedii. Na razie wszystko wskazuje na to, że matka i chłopiec weszli na zamrożoną taflę stawu. Prawdopodobnie w pewnym momencie załamał się pod nimi lód. Do szpitala wskutek stresu trafił też 58-letni ojciec dziecka, który miał widzieć całą sytuację i wezwać pomoc.
SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU 2026