Nie mówi się o tym głośno. A szkoda.
DLACZEGO NIE PRZEDSTAWIANA JEST PRAWDA KIM JEST
MUSIMY TE PRAWDE NAGLASNIAC,
ROZPOWSZECHNIAC.

MOZE W KOŃCU DOTRZE DO TYCH WSTRETNYCH KLAMLIWYCH LUDZI
KIM JEST NAPRAWDE
KAROL NAWROCKI

Karol Nawrocki uzyskał doktorat z nauk humanistycznych na Uniwersytecie Gdańskim. Tematem jego rozprawy był „Opór społeczny wobec władzy komunistycznej w województwie elbląskim w latach 1976–1989”. Ukończył również prestiżowe studia podyplomowe International MBA in Strategy na Politechnice Gdańskiej. To nie jest człowiek z przypadku — to historyk, badacz, intelektualista z dorobkiem.
Jest autorem i współautorem licznych publikacji książkowych oraz kilkudziesięciu artykułów naukowych. W kraju znany był także jako ekspert programów historycznych TVP3 Gdańsk – „W świetle prawdy” oraz „Wojna i Pamięć”. Dla wielu — głos merytoryczny w czasach, gdy prawda historyczna coraz częściej bywa podporządkowywana politycznej poprawności.
Podczas procedury sprawdzającej otrzymał dostęp do informacji niejawnych najwyższego stopnia — ściśle tajnych. Taka decyzja nie zapada z przypadku. Oznacza, że jego życiorys, kontakty, postawa i wiarygodność zostały sprawdzone w sposób znacznie dokładniejszy niż większość Polaków może sobie wyobrazić.
Sejm wybrał go na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, a Senat ten wybór zatwierdził.
Ale Karol Nawrocki to nie tylko naukowiec zatopiony w archiwach. W 2004 roku, w barwach RKS Stoczniowiec, wywalczył pierwsze miejsce w strefowym turnieju pięściarskim o Puchar Polski dla juniorów w wadze 91 kg. Później był kapitanem drużyny piłkarskiej Ex Siedlce Gdańsk. Dyscyplina, hart ducha, charakter – to nie są dla niego puste słowa.
Zajmował się także resocjalizacją osób skazanych, prowadząc zajęcia w zakładach karnych. Był członkiem Rady Dyplomacji Historycznej przy Ministrze Spraw Zagranicznych, a także uczestnikiem prestiżowego programu Departamentu Stanu USA – International Visitor Leadership Program (IVLP).
Współtworzył międzynarodowy projekt wystawienniczy „Fighting and Suffering”, który w ponad 160 miejscach na świecie przypominał prawdę o Polsce i losie Polaków podczas II wojny światowej. Dzięki takim działaniom coraz trudniej jest dziś światu powtarzać kłamliwe sformułowania o „polskich obozach śmierci”.
I tu dotykamy sedna.
Te wybory – jakkolwiek by je formalnie nazwać – był zwykłą rywalizacją polityczną. To zderzenie dwóch wizji Polski. Dwóch światów. Jednego, który chce pamięci, prawdy, godności i niepodległości. I drugiego, który od lat próbuje zamazać przeszłość, rozmyć odpowiedzialność i zastąpić tożsamość narodu bezkształtną masą.
To nie jest gra.
To jest wojna o pamięć, o suwerenność, o przyszłość kolejnych pokoleń.
Na taką wojnę może pójść tylko człowiek silny. Człowiek, który się nie cofnie. Który się nie przejęzyczy. Który nie będzie się tłumaczył Niemcom, Brukseli ani żadnej innej stolicy z tego, kim jest i skąd pochodzi.
Karol Nawrocki właśnie takim człowiekiem jest.
A skoro media boją się o nim mówić prawdy— tym bardziej powinniśmy zrobić to my.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz