Piękne grafiki, ślijcie dalej
Teksty typu "chyba możesz przygotować swojego pieska na ten jeden dzień" można sobie w dupę wsadzić tam gdzie jest miejsce tej zacnej petarduni
, bo ja z moimi dzieciakami sobie poradzę Ty się o mnie nie martw i moje zwierzęta, ale są takie, które będą tej nocy SAME!
* Ale nie każdy pies/kot kwalifikuje się i ma możliwość przyjmować uspakajacze tygodnie wstecz
* U wielu finalnie niewiele to daje
* Niejeden behawiorysta utwierdził, że mimo odwrazliwiania ta noc jest zbyt ciężka, by niektórych takie bombardowanie nie ruszało
* Nawet jeśli tego jednego psa sobie przyzwyczaisz, (bo za chwilę w komentarzach będzie "mój nie reaguje ma to w nosie") to super, gratuluje, my mamy 8 na pokładzie, każdy uratowany, każdy ze swoją przeszłością, z tej ósemki niech chociaż połowa jakoś to znosi, a reszta? Spójrz jaka statystyka .. tylko wśród naszej 8..
A BEZDOMNE????!!! A DZIKIE?????? A NASZE SIKORKI, ELEMELEK????? WIEWIÓRKI???
Nelek nie reaguje na petardy. A Dyzio umiera ze strachu. Ma 15 lat, z roku na roku znosi to gorzej. Kiedyś też mniej reagował, ale sytuacja dynamicznie się zmieniła, z wiekiem stał się bardziej wrażliwy na różne sytuacje.
Przez co nakręcaja się nasze zwierzaki wzajemnie. Nelek petardy ma w nosie. Ale nie ma w nosie brata. Kocha go całym serduszkiem. Kiedy Dyzio się boi i ucieka, chowa. Nelek zaczyna być niespokojny, biega po całym domu w szale, od Dyzia do okna i znowu do Dyzia, chce Dyzia obronić. Obaj mają chore serduszka. Nelson kręgosłup. Nerwowe zrywy nie są dla niego. I co? No przecież petard się nie boi to w czym problem, nie?
Ale tak, kogo to obchodzi... Ważne, że małe kutasy bez ambicji, rozumu i empatii jebną hukiem z okna i cieszą ten swój pijacki, krzywy ryj
Ktoś kto uważa, że raz w roku to nic złego nie może być naszym psijacielem. Po prostu odobserwujcie stronę. Pożegnajmy się.
Bo pamiętajcie, życie nie kończy się na czubku Waszego nosa, Waszego psa i Ty masz w domu ok, więc to nic złego.
Bezdomniaki, wolnożyjące, dzikie.. pomyśl. A schroniskowe? Boże.. ludzie, jak w ogóle Wam przez jęzor przechodzi powiedzenie "można swojego przygotować, bez przesady to tylko raz w roku" kurwa, jak można tak płytko myśleć tylko o sobie i chuj... Wyjrzyjcie poza czubek własnego nosa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz