Chciałbym zacząć od „Szanowny”, ale nie mogę kłamać, nie mam do pana szacunku panie wicewojewodo mazowiecki Robercie Sitniku,
Jak? Jak pan dzień wcześniej mógł kontrolować schronisko w Sobolewie i wyrazić pozytywną opinię?
Jak pan mógł robić sobie zdjęcia przy regale z karmą gdy za ścianą leżało zmielone mięso na ziemi?
Jak pan mógł wizytować boksy i mówić, że są w dobrym stanie?
Jak pan mógł podawać rękę oprawcy, katowi?
Jak pan mógł nie zobaczyć psa, który by uciec i ratować się przed złem, wykopał sobie norę w której się ukrywał?
I na koniec zapytam:
Jak panu nie wstyd?
Jak pan sobie może dziś spojrzeć w lustro?
Przez takich ludzi jak pan prawie nie doszło do zamknięcia schroniska.
Jest pan nieudolny, niekompetentny i bezużyteczny.
Tacy ludzie jak pan nie mogą decydować o innych.
Proszę natychmiast podać się do dymisji, stanowi pan zagrożenie.
Bez wyrazów szacunku,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz