Powiatowy Lekarz Weterynarii zamknął dziś schronisko w Sobolewie - przekazał premier Donald Tusk. Zaznaczył, że "nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy skazują zwierzęta na cierpienie". Wolontariusze i aktywiści alarmowali wcześniej, że zwierzęta tam przebywające są zaniedbane i nie mają odpowiedniej opieki."Schronisko w Sobolewie to kolejny dowód na to, że ludziom desperacko brakuje tego, czego możemy uczyć się od psów: miłości, wierności, charakteru. Powiatowy Lekarz Weterynarii zamknął dziś to schronisko. Nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy skazują zwierzęta na cierpienie" - napisał szef rządu.Przekazano, że "Powiatowy Lekarz Weterynarii w Garwolinie doręczył właścicielowi schroniska w Sobolewie decyzję o natychmiastowym zamknięciu obiektu oraz zakazie prowadzenia schronisk dla zwierząt".
"Dokument jest wynikiem niestosowania się właściciela obiektu do wcześniejszych decyzji Powiatowego Lekarza Weterynarii wzywających do usunięcia uchybień w prowadzeniu schroniska. W azylu jest ok. 180 psów i kilka kotów" - dodał.
Wyjaśnił, że w związku z utrzymującymi się mrozami, MSWiA poleciło wojewodom skontrolowanie schronisk dla zwierząt w całej Polsce. Inspektorzy weterynarii przeprowadzili ponad 200 takich niezapowiedzianych wizyt. Uchybienia stwierdzono między innymi w schronisku "Happy Dog" w Sobolewie w pow. garwolińskim.
Protest przed urzędem gminy
W sobotę obrońcy praw zwierząt zebrali się przed urzędem gminy w Sobolewie i domagali się poprawy warunków życia dla psów w schronisku, z którym gmina ma podpisaną umowę. Następnie przenieśli się pod bramy schroniska.Schronisko "Happy Dog" znalazło się w centrum ogólnopolskiej dyskusji o opiece nad bezdomnymi zwierzętami. Mimo sygnałów o nieprawidłowościach schronisko współpracowało z 30 gminami, między innymi z Sobolewem, który do tego dzierżawi grunt pod schronisko za 500 złotych. Autorka/Autor: mjz/Źródło: tvn24.pl, PAP
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz