Nie uwierzycie! Gdy cała plejada kłamstw Jacka Fogla zaczęła się sypać, nie postanowił przeprosić Patryka Jakiego i jego brata, ani sprostować swoich słów. Nie postanowił również przedstawić jakichkolwiek dowodów na swoje sensacyjne oskarżenia... może dlatego, że ich po prostu nie ma. Zamiast tego poszedł dalej i opublikował kolejny, kłamliwy wpis.
Tym razem najwyraźniej odrobił pracę domową i sprawdził w Wikipedii, jak naprawdę nazywa się brat Patryka Jakiego
Problem polega jednak na tym, że zmiana imienia w kolejnym wpisie nie sprawia, że zmyślona historia nagle staje się prawdą.
Przypomnijmy jeszcze raz: nie było żadnego wyłudzenia 32 milionów złotych. Nie było żadnej opisanej przez niego dotacji. Nie było żadnej z przedstawionych sytuacji. Nie istnieje żadna sprawa odpowiadająca temu, co opisywał. To nie jest spór o interpretację faktów. To nie jest różnica poglądów. To jest po prostu całkowicie wymyślona historia.
Jacek Fogiel publicznie oczernił dwie osoby i najwyraźniej liczy na to, że Żurek z Tuskiem go uratują. Spanikował po ujawnieniu jego kłamstw i w amoku próbuje przypiąć się do premiera Tuska, publikując wazeliniarskie treści.
To szokujące, że w przestrzeni publicznej funkcjonują osoby, które potrafią napisać praktycznie wszystko, licząc na to, że informacja rozejdzie się szybciej niż prawda. Wystarczy rzucić oskarżenie, uruchomić polityczną nagonkę, a później najwyżej udawać, że nic się nie stało. Tymczasem po drugiej stronie są konkretni ludzie, konkretne rodziny i konkretne nazwiska.
Jeżeli ktoś bez żadnych dowodów może publicznie wymyślać zarzuty dotyczące rzekomych milionowych wyłudzeń, a następnie brnąć w te same kłamstwa po ich obaleniu, to mamy do czynienia z czymś znacznie poważniejszym niż zwykłą polityczną przepychanką. To jest zwyczajne zatruwanie debaty publicznej.
Dlatego dobrze się stało, że padło wreszcie stanowcze „sprawdzam”. Bo jeśli za świadome rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji nie będzie żadnych konsekwencji, jutro ofiarą podobnej kampanii oszczerstw może zostać każdy 

Tej sprawy nie można odpuścić! Tak można zniszczyć każdego! Być może dla przykładu warto puścić hejtera z torbami, panie Jaki?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz