2026/06/05

  Sąd Rejonowy w Radomiu skazał 19-letniego Oskara O. na trzy lata i jeden miesiąc więzienia za znęcanie się psychiczne i fizyczne ze szczególnym okrucieństwem nad ciężarną partnerką. Wyrok jest nieprawomocny.

O wyroku poinformowała w środę wiceprezes Sądu Okręgowego w Radomiu Renata Król. Wyrok zapadł we wtorek w Sądzie Rejonowym w Radomiu i dotyczy szczególnie brutalnego znęcania się nad 19-letnią dziewczyną będącą w ciąży.

- Sąd uznał oskarżonego Oskara O. za winnego przestępstwa znęcania się psychicznego i fizycznego ze szczególnym okrucieństwem nad pokrzywdzoną i wymierzył mu łączną karę trzech lat i jednego miesiąca pozbawienia wolności - przekazała sędzia. Wyrok nie jest prawomocny. Strony mogą złożyć odwołanie do sądu wyższej instancji.

Co obejmuje wyrok: więzienie, zakaz i 30 tys. zł nawiązki?

Poza karą więzienia sąd zdecydował o środkach, które mają chronić pokrzywdzoną po zakończeniu postępowania. Oskar O. ma przez pięć lat nie zbliżać się do 19-latki i nie kontaktować się z nią w żadnej formie.

Sąd orzekł też na rzecz kobiety nawiązkę w ramach zadośćuczynienia. Skazany ma zapłacić pokrzywdzonej 30 tys. zł za doznane krzywdy.

Tak 19-latek znęcał się nad kobietą

Prokuratura oskarżyła Oskara O. o znęcanie się nad swoją dziewczyną, doprowadzenie jej przemocą do obcowania płciowego oraz spowodowanie u niej obrażeń ciała. Skazany i pokrzywdzona mają po 19 lat. Z ustaleń wynika, że para była razem przez półtora roku i mieszkała wspólnie. W tym czasie dziewczyna zaszła w ciążę.

Jak informowała prokuratura, od początku września ubiegłego roku codzienne brutalne zachowanie młodego mężczyzny nasiliło się. Doszło też do krótkotrwałego pozbawienia wolności pokrzywdzonej i doprowadzenia kobiety przemocą do obcowania płciowego.

Mężczyzna miał pastwić się nad będącą w ciąży partnerką, przypalać jej ciało papierosem, kaleczyć twarz. Wysyłał ją do sklepu, a gdy nie wróciła w ciągu krótkiego czasu, jaki jej wyznaczał, była karana. Zabrał też dziewczynę do lasu, przywiązał do drzewa i zgwałcił.O wyroku poinformowała w środę wiceprezes Sądu Okręgowego w Radomiu Renata Król. Wyrok zapadł we wtorek w Sądzie Rejonowym w Radomiu i dotyczy szczególnie brutalnego znęcania się nad 19-letnią dziewczyną będącą w ciąży.

- Sąd uznał oskarżonego Oskara O. za winnego przestępstwa znęcania się psychicznego i fizycznego ze szczególnym okrucieństwem nad pokrzywdzoną i wymierzył mu łączną karę trzech lat i jednego miesiąca pozbawienia wolności - przekazała sędzia. Wyrok nie jest prawomocny. Strony mogą złożyć odwołanie do sądu wyższej instancji.

Co obejmuje wyrok: więzienie, zakaz i 30 tys. zł nawiązki?

Poza karą więzienia sąd zdecydował o środkach, które mają chronić pokrzywdzoną po zakończeniu postępowania. Oskar O. ma przez pięć lat nie zbliżać się do 19-latki i nie kontaktować się z nią w żadnej formie.

Sąd orzekł też na rzecz kobiety nawiązkę w ramach zadośćuczynienia. Skazany ma zapłacić pokrzywdzonej 30 tys. zł za doznane krzywdy.

Tak 19-latek znęcał się nad kobietą

Prokuratura oskarżyła Oskara O. o znęcanie się nad swoją dziewczyną, doprowadzenie jej przemocą do obcowania płciowego oraz spowodowanie u niej obrażeń ciała. Skazany i pokrzywdzona mają po 19 lat. Z ustaleń wynika, że para była razem przez półtora roku i mieszkała wspólnie. W tym czasie dziewczyna zaszła w ciążę.

Jak informowała prokuratura, od początku września ubiegłego roku codzienne brutalne zachowanie młodego mężczyzny nasiliło się. Doszło też do krótkotrwałego pozbawienia wolności pokrzywdzonej i doprowadzenia kobiety przemocą do obcowania płciowego.

Mężczyzna miał pastwić się nad będącą w ciąży partnerką, przypalać jej ciało papierosem, kaleczyć twarz. Wysyłał ją do sklepu, a gdy nie wróciła w ciągu krótkiego czasu, jaki jej wyznaczał, była karana. Zabrał też dziewczynę do lasu, przywiązał do drzewa i zgwałcił.Sprawa wyszła na jaw pod koniec września 2025 r. Przypadkowe osoby zwróciły uwagę na młodą kobietę w okolicy jednego z radomskich supermarketów. Stan 19-latki i jej wygląd wzbudziły zaniepokojenie. Młoda kobieta wydawała się być roztrzęsiona. Kiedy zapytano ją, czy nie potrzebuje pomocy, rozpłakała się i opowiedziała o swojej sytuacji. Na miejsce wezwano służby. Oskar O. został zatrzymany i usłyszał zarzuty. Od tego momentu przebywa w areszcie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz