Sędzia Konrad Mielcarek, który zdecydował o liście żelaznym dla Marcina Romanowskiego, pozwie ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.Sąd Okręgowy w Warszawie wydał w środę list żelazny byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu. Polityk PiS, poszukiwany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, będzie mógł odpowiadać z wolnej stopy i po ewentualnym powrocie do Polski nie grozi mu aresztowanie. Decyzja nie jest prawomocna, prokuratura zapowiedziała jej zaskarżenie.
Romanowski od dłuższego czasu przebywa za granicą. Najpierw mieszkał na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny. Potem pojawiły się doniesienia, że może przebywać w Naddniestrzu – separatystycznym regionie Mołdawii kontrolowanym przez Rosję. Stamtąd zostało nadane pismo parlamentarzysty z prośbą do sądu o wydanie listu żelaznego.
Sędzia Mielcarek pozwie ministra Żurka
– Nie kwestionuję prawa do krytycznej oceny orzeczenia sądu. Natomiast skala personalnych ataków ze strony ministra sprawiedliwości, jakiej właśnie doświadczam w związku z wydaniem tego postanowienia, moim zdaniem przekracza wszelkie granice dopuszczalnej krytyki – powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą" sędzia Konrad Mielcarek, który wystawił Marcinowi Romanowskiemu list żelazny.
– Waldemar Żurek napisał w mediach społecznościowych, że jestem "neosędzią ze stajni Zbigniewa Ziobry", który "jednoosobowo próbuje zapewnić nietykalność Marcinowi Romanowskiemu" i "kieruje się zasadą, że swoi chronią swoich". Takie pejoratywne sformułowania moim zdaniem mają podważyć moją niezależność i niezawisłość przy wydawaniu decyzji – ocenił.Bardzo się temu dziwię, bo pan minister był sędzią, który za poprzedniej władzy był bardzo atakowany przez ówczesnego ministra sprawiedliwości i z pewnością mógłby się postawić w moim położeniu. (...) Dziwię się, że teraz sam używa wobec innego sędziego tego rodzaju sformułowań. W mojej ocenie ten personalny atak, zważywszy na jego skalę, może być ukierunkowany na to, żeby uzyskać w przyszłości oczekiwane rozstrzygnięcie ze strony innych składów sędziowskich – zauważył Mielcarek.
– Wystąpiłem do Krajowej Rady Sądownictwa. Niestety nie mam zbyt wielu złudzeń co do tego, czy jakiekolwiek działania zostaną podjęte – zaznaczył sędzia. Poinformował również, że zamierza wystąpić z powództwem o ochronę dóbr osobistych. – Pan minister Waldemar Żurek przekroczył granice dopuszczalnej krytyki orzeczenia sądowego i wkroczył w sferę personalnego ataku na sędziego. Poza tym wytwarza się pewna praktyka wywierania presji na sędziów – podkreślił. Caly wymiar sprawiedliwosci ma tak tanczyc jak zagra Tusk . To dla Tuska bylo oczywiste . A tu taki zonk . Sedzia sie postawil Zurkowi i Tuskowi i zrobil to co mu podpowiadala etyka zawodowa .Ale nie tego od niego oczekiwal Tusk . Nie mial prawa isc przed szereg a poszedl . Ja sobie mysle ze ten sedzia zle skonczy . Tusk mu tego nie daruje . GB
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz