2026/10/02

Przeżył uderzenia siekierą w głowę. Domaga się ogromnego zadośćuczynienia od sprawcy

 Sześć potężnych ciosów siekierą w głowę i złamana ręka. 23-letni Kacper H. ledwie uszedł z życiem po brutalnym ataku. Sprawca, 36-letni Grzegorz M., zażądał od niego zwrotu rzekomo skradzionych kluczy i pieniędzy, a następnie wymierzył sprawiedliwość na własną rękę. Poszkodowany żąda wysokiej rekompensaty.

Koszmarny atak rozegrał się 28 kwietnia 2025 roku w Suchej Beskidzkiej. Zatrwożeni obywatele wezwali służby, alarmując o agresywnym, rosłym mężczyźnie, który zaczepiał przechodniów na ulicach.Policjanci szybko pojawili się na miejscu i obezwładnili uzbrojonego mężczyznę. W rejonie boiska przy jednym z zespołów szkół odkryli zmasakrowanego Kacpra H. Jego stan był krytyczny: pęknięta czaszka i obfite krwawienie.

Młody mężczyzna od razu przeszedł operację i cudem uniknął śmierci. Biegły z zakresu medycyny stwierdził na sali sądowej, że pacjent z tak rozległymi urazami z reguły nie przeżywa. Analiza obrażeń wykazała głębokie wgniecenia czaszki, które powstały po potężnych ciosach zadanym ostrzem narzędzia.

Ojciec Kacpra relacjonuje, że chłopak był w tragicznym stanie i mało kto wierzył, że uda mu się z tego wyjść. 23-latek aktualnie przechodzi długotrwałą rehabilitację i wciąż wymaga specjalistycznej opieki. Z tego powodu domaga się od oprawcy 150 tysięcy złotych zadośćuczynienia.

– Zdarzenia na boisku nie pamiętam, dopiero w szpitalu odzyskałem świadomość - powiedział w sądzie Kacper H.

Sprawca ataku siekierą odpowie za usiłowanie zabójstwa

Grzegorz M., oskarżony o usiłowanie zabójstwa, początkowo twierdził, że z powodu zażycia narkotyków i wypicia dużej ilości alkoholu nie pamięta przebiegu zdarzenia. Jednak po serii szczegółowych pytań od sędziego przypomniał sobie pewne fakty. Przyznał, że posądzał pokrzywdzonego o kradzież portfela i kluczy oraz próbę włamania do swojego domu.

Narzędzie zbrodni 36-latek pożyczył od 66-letniej sąsiadki. Kobieta zeznała w sądzie, że rzekomo miał wybić szybę, by dostać się do własnego mieszkania, i potwierdziła, że 4-kilogramowa siekiera należy do niej.Podczas rozpraw oskarżony zmienił swoją postawę. Przeprasza poszkodowanego i jest niezwykle spokojny. Mężczyzna ma również odpowiedzieć za groźby karalne i atak na innego mieszkańca. Tymczasowo aresztowany, czeka na wyrok. 36-latek ma na koncie wcześniejsze wyroki w Wielkiej Brytanii za kradzieże i posiadanie broni.

Tekst: Artur Drożdżak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz