2025/12/31

 

 

SIEMA KOCHANI W NOWYM ROKU !!! . Ide z matka na spacer bo przestali strzelac petardami . Ja sie troche boje tego huku dlatego musialem trzymac , no wiecie , potrzeby fizjologiczne musialem trzymac. No ale juz idziemy . Matka gdzies zapodziala moje buty  i zmarzne w  lapki ale trudno . Potem zaraz ide spac bo zmeczony jestem . Papa do jutra psijaciele .

 


 


 


 Ile zarobią gwiazdy Sylwestra w Polsacie?

Największym finansowym beneficjentem tegorocznej sylwestrowej nocy okazuje się zagraniczna gwiazda – Thomas Anders z legendarnej formacji Modern Talking. Media donoszą, że za swój występ w Toruniu artysta może otrzymać blisko 100 tysięcy euro, co w przeliczeniu przekracza 400 tysięcy złotych, czyniąc go prawdziwym rekordzistą pod względem honorarium.


Jak ustalili informatorzy portalu Pudelek, również polskie gwiazdy otrzymują pokaźne gaże: Beata Kozidrak wraz z zespołem Bajm ma zarobić około 250 tysięcy złotych, natomiast Edyta Górniak może liczyć na 150 tysięcy złotych. Wśród przedstawicieli młodszej generacji sceny muzycznej Skolim zyskuje 80 tysięcy złotych, a Zenek Martyniuk – 120 tysięcy. Popularne formacje disco polo, takie jak Bayer Full czy Viki Gabor, mają otrzymać po około 40 tysięcy złotych, natomiast Weekend i Margaret – po 60 tysięcy. Kayah w zależności od scenicznej formy i aranżacji występu może liczyć na 80–100 tysięcy złotych.


Tego rodzaju stawki pokazują, jak wielką wagę organizatorzy przykładają do obecności zarówno międzynarodowych ikon, jak i czołowych polskich wykonawców. Jednocześnie uwidaczniają ogromne nakłady finansowe, jakie towarzyszą przygotowaniom największych sylwestrowych koncertów, które mają przyciągnąć przed ekrany miliony widzów w całym kraju.





 


 

Dzisiejszej nocy minie równo 29 lat od bestialskiego zabójstwa Małgosi.
29 lat od chwili, w której zawiódł każdy, kto mógł zrobić cokolwiek.
29 lat od momentu, gdy młoda dziewczyna została pozostawiona na pastwę losu - nie dlatego, że nikt nie widział, ale dlatego, że nikt nie chciał widzieć.
To nie jest tylko rocznica śmierci.
To rocznica zbiorowej winy.
Winny jest nie tylko ten, kto zadał śmiertelny cios, ale także ten, kto milczał, odwrócił wzrok, zlekceważył sygnały i uznał, że cudze życie nie jest jego problemem.
Małgosia nie umarła nagle.
Ona była opuszczana krok po kroku.
Przez ludzi.
Przez instytucje.
Przez system, który miał chronić, a wybrał wygodę i obojętność.
Małgosia została zabita nie tylko rękami sprawców.
Małgosia została zabita obojętnością ludzi.
Została zabita przez tych, którzy widzieli i milczeli.
Przez tych, którzy słyszeli i nie zareagowali.
Przez tych, którzy mogli przerwać ten koszmar, ale uznali, że „to nie ich sprawa”.
To nie była tragedia bez ostrzeżenia.
To nie był przypadek.
To była zbrodnia, do której prowadziła seria zaniedbań, tchórzostwa i wygodnego milczenia.
Małgosia była młoda, bezbronna i zdana na dorosłych, którzy powinni byli ją chronić.
Zamiast ochrony dostała obojętność.
Zamiast reakcji - ciszę.
Zamiast pomocy - samotność.
Każda minuta bez działania była kolejnym wyrokiem.
Każde „nie wtrącaj się” było zgodą.
Każde odwrócenie wzroku było współudziałem.
I najstraszniejsze w tej historii jest to, że tej śmierci dało się uniknąć.
Nie zabrakło czasu.
Nie zabrakło sygnałów.
Zabrakło ludzi.
Małgosia nie potrzebowała bohaterów.
Potrzebowała jednego człowieka z kręgosłupem moralnym.
Jednego telefonu.
Jednej reakcji.
Jednego „stop”.
Nie dostała nic.
Została sama w chwili, gdy najbardziej potrzebowała pomocy.
A potem została sama także w pamięci wielu - przykryta wygodnym zapomnieniem i półprawdami.

Jeśli po 29 latach nadal mówimy tylko o „sprawcach”, a nie o tych, którzy pozwolili, by to się stało, to znaczy, że niczego się nie nauczyliśmy.
Jeśli nadal usprawiedliwiamy bierność strachem, niewiedzą i wygodą - to jesteśmy częścią problemu.
Bo zbrodnia nie zaczyna się w chwili mordu.
Zbrodnia zaczyna się wtedy, gdy wszyscy inni wybierają ciszę.
Małgosia zapłaciła życiem za cudze milczenie.
Za cudzą obojętność.
Za cudze „to nie moja sprawa”.
I dopóki nie powiemy tego głośno i wyraźnie -
dopóki nie uznamy, że ta śmierć obciąża znacznie więcej niż jedne ręce -
dopóty ta historia będzie się powtarzać.
Małgosia zasługiwała na życie.
Na ochronę.
Na reakcję.
Zamiast tego dostała ciszę.
Ciszę, która trwa już 29 lat.

 



 


Petarda wybuchła 13-latkowi w kieszeni. Pierwsza „ofiara Sylwestra” w tym roku. Policja apeluje o rozwagę

 Dramatyczne zdarzenie w Kamiennej Górze. 13-letni chłopiec trafił do szpitala po tym, jak w jego kieszeni wybuchła petarda. To pierwszy w tym sezonie przypadek obrażeń związanych z materiałami pirotechnicznymi w regionie. Służby ratunkowe i policja apelują o rozwagę przed Sylwestrem.

Do groźnego wypadku doszło w Kamiennej Górze na Dolnym Śląsku. 13-letniemu chłopcu wybuchła w kieszeni petarda. Na miejsce natychmiast wezwano zespół ratownictwa medycznego z Jeleniogórskiego Pogotowia Ratunkowego.

W tym przypadku nastolatek odniósł drobne obrażenia, jednak ratownicy podkreślają, że sytuacja była niezwykle niebezpieczna i mogła zakończyć się znacznie poważniejszymi konsekwencjami. To pierwsza w tym sezonie ofiara materiałów pirotechnicznych, przy której jeleniogórskie pogotowie ratunkowe udzielało pomocy medycznej.Służby ratunkowe nie mają wątpliwości – nawet pozornie niewielka petarda stanowi realne zagrożenie dla życia i zdrowia. Jeleniogórskie Pogotowie Ratunkowe wydało ostrzeżenie przed sylwestrową nocą.Policja również wystosowała apel o ostrożność i odpowiedzialne podejście do pirotechniki. Służby przypominają, że używanie fajerwerków wiąże się z konkretnymi zasadami i odpowiedzialnością prawną.

Jeśli ktoś decyduje się na użycie fajerwerków, powinien robić to wyłącznie w sposób odpowiedzialny. Należy korzystać tylko z wyrobów pirotechnicznych dopuszczonych do sprzedaży, posiadających instrukcję w języku polskim oraz odpowiednie atesty. Przed użyciem bezwzględnie trzeba zapoznać się z instrukcją producenta i stosować się do zawartych w niej zaleceń.

 



 

Wysokie Obcasy wybrały Starą Babę roku🥇 Nadały Gizeli Jagielskiej tytuł "Śmiałej 2025" za to, że idzie JASNĄ ŚCIEŻKĄ zabijania zdrowych dzieci nienarodzonych nawet w 9 miesiącu ciąży.🤮🤮🤮
Pamiętajmy, że psów czy kotów nie można usypiać metodą, która to babsko uśmiercało bezbronne dzieci. Zwierzęta trzeba znieczulać, ale tego wymogu nie ma już odnośnie niechcianych dzieci.
Ten świat jest bardzo smutny. Niech już nas zniszczy jakaś kometa😥

Od Trumpa po boom na AI. Wydarzenia, które zdefiniowały rok 2025

 

Powrót Donalda Trumpa, rozejm w Strefie Gazy i gigantyczne inwestycje w sztuczną inteligencję. Oto 10 wydarzeń, które zdefiniowały 2025 rok.

Rok dobiega końca, a to dobry czas na podsumowania. 2025 nie zapisze się raczej złotymi zgłoskami w historii świata, choć ze względu na gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji może być uznawany za symboliczny początek nowej ery – na pewno tej technologicznej. Co jeszcze wydarzyło się w trakcie ostatnich 12 miesięcy? Wybraliśmy dziesięć kluczowych, naszym zdaniem, wydarzeń.

1) Powrót Trumpa


Trump wyciągnął wnioski z pierwszej kadencji i do drugiej przystąpił w zupełnie innym nastawieniu. Przygotowany, mocno ofensywny, już w dniu zaprzysiężenia zrobił w Waszyngtonie prawdziwe widowisko. Ale to był dopiero początek. W ciągu zaledwie kilku miesięcy nowy–stary prezydent USA uruchomił protekcjonistyczną spiralę ceł, zapowiedział masowe deportacje nieudokumentowanych migrantów i rozpoczął demontaż tych fragmentów administracji federalnej, które uznał za „wrogie” lub „zbędne”.Trump uderzył także w programy różnorodności i inkluzywności, ograniczył finansowanie części instytucji akademickich i otwarcie konfrontował się z mediami głównego nurtu, z CNN na czele. W miastach głosujących na Demokratów pojawiła się Gwardia Narodowa – oficjalnie w odpowiedzi na zagrożenia bezpieczeństwa. Nieoficjalnie: jako demonstracja siły. Równolegle Biały Dom rozpoczął intensywną ofensywę dyplomatyczną – od Bliskiego Wschodu po Ukrainę – z mieszanymi rezultatami. O ile sporą część działań Trumpa jego zwolennicy oceniają zaskakująco dobrze, to prawdziwym testem będą dla 79-latka kolejne miesiące. W kraju rośnie bowiem społeczne niezadowolenie, zwłaszcza z powodu wysokich kosztów życia. Seria dotkliwych porażek Republikanów w wyborach lokalnych sprawiła, że przed jesiennymi wyborami do Kongresu partia Trumpa znalazła się w defensywie. A kto jak kto, ale on w defensywie ani być nie umie, ani nie lubi. 

2) Rozejm w Gazie


Po dwóch latach wyniszczającej wojny, w której Strefa Gazy została niemal zrównana z ziemią, a liczba ofiar sięgnęła 70 tysięcy, doszło do przełomu. Pod silną presją Stanów Zjednoczonych Izrael i Hamas zawarły rozejm.


Porozumienie umożliwiło powrót do Izraela ostatnich żyjących zakładników oraz przekazanie ciał zabitych, w zamian za uwolnienie palestyńskich więźniów i zatrzymanych. Do Gazy zaczęła docierać większa pomoc humanitarna, choć – jak podkreślały ONZ i organizacje pozarządowe – wciąż dalece niewystarczająca wobec skali zniszczeń igłodu.


Dla tysięcy mieszkańców powrót do Gazy oznaczał jednak powrót do ruin. Jednocześnie przyszłość rozejmu pozostaje krucha. Negocjacje dotyczące dalszych etapów planu pokojowego Donalda Trumpa, zwłaszcza kwestii rozbrojenia Hamasu, utknęły w martwym punkcie. Izrael kontynuował naloty odwetowe, napięcie rosło także na granicy z Libanem, a izraelsko–irański konflikt osiągnął nowy poziom eskalacji.          

3) Rozmowy o zakończeniu wojny w Ukrainie


Powrót Trumpa do Białego Domu ożywił nadzieje – i obawy – związane z zakończeniem wojny w Ukrainie. Prezydent USA wielokrotnie zmieniał ton wobec Kijowa i Moskwy, lawirując między sympatią dla Władimira Putina a publicznymi naciskami na Wołodymyra Zełenskiego.


Symbolicznym momentem była lutowa konfrontacja w Gabinecie Owalnym, gdy Trump oskarżył ukraińskiego prezydenta o „igranie z III wojną światową”. Bezpośrednie rozmowy Rosja–Ukraina nie przyniosły efektów, a sierpniowy szczyt Trump–Putin na Alasce zakończył się przedwcześnie, nie dając żadnych konkretów i odpowiedzi.Waszyngton oskarżył Moskwę o brak dobrej woli i wprowadził nowy pakiet sankcji, pierwszy tak poważny w drugiej kadencji Trumpa. Tymczasem projekt amerykańskiego planu pokojowego, omawiany jesienią, został odebrany w Kijowie i europejskich stolicach jako zbyt korzystny dla Kremla. Na froncie Rosja posuwa się naprzód powoli, lecz kosztem ogromnych strat i zmasowanych ataków rakietowych na ukraińskie miasta. Impas trwa, choć raz na jakiś czas słychać, że „koniec jest bliski”.                                                                                            

4) Globalna wojna handlowa


Trumpowska polityka gospodarcza szybko wywołała globalne reperkusje. Nowa fala ceł objęła nie tylko konkretne państwa, ale całe sektory uznane za strategiczne – stal, aluminium, miedź. Odpowiedzią były groźby i realne działania odwetowe ze strony partnerów handlowych USA.


Choć napięcia wstrząsnęły rynkami, część sporów zakończyła się porozumieniami – m.in. z Unią Europejską i Chinami. Inne pozostały nierozwiązane: rozmowy z Kanadą utknęły po skandalu  dyplomatycznym, a negocjacje z Meksykiem przeciągały się miesiącami.


W obliczu presji społecznej Trump częściowo wycofał się z ceł na wybrane produkty spożywcze, takie jak kawa czy wołowina, próbując ulżyć Amerykanom w codziennych wydatkach. Wojna handlowa pozostała jednak jednym z głównych czynników globalnej niepewności gospodarczej.                                           

5) Nowy papież


8 maja Kościół katolicki wszedł w nową epokę. Po śmierci papieża Franciszka konklawe – jedno z najkrótszych w historii – wybrało Roberta Francisa Prevosta. 69–letni Amerykanin przyjął imię Leon XIV, stając się pierwszym papieżem pochodzącym ze Stanów Zjednoczonych.


Urodzony w Chicago duchowny przez niemal dwie dekady pracował jako misjonarz w Peru, którego obywatelstwo również posiada. Jako papież kontynuował wiele wątków pontyfikatu Franciszka – akcentując troskę o ubogich, migrantów i środowisko naturalne. Jednocześnie starał się uspokoić konserwatywne skrzydło Kościoła, wykluczając na razie święcenia diakonatu dla kobiet i uznanie małżeństw jednopłciowych. Jego pontyfikat od początku balansuje między kontynuacją a ostrożną korektą kursu.                                        

6) Nawrocki prezydentem Polski


Nie jest to może wydarzenie, które wstrząsnęło światem, ale żyjemy w Polsce, więc i polski akcent musiał się tu znaleźć. Jarosław Kaczyński jeszcze w 2024 roku wymyślił, że kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta musi być ktoś, kto… z PiS ma możliwie najmniej wspólnego. Odpadło więc wielu wstępnych faworytów, na czele z Mateuszem Morawieckim i Przemysławem Czarnkiem, a wybór padł na szerzej nieznanego Karola Nawrockiego. Szef IPN, były dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, zaczął kampanię niemrawo, popełniał sporo błędów, ale szybko okazało się, że jego nominacja była politycznym „strzałem w dziesiątkę”. Nawrocki sporo zyskiwał w  debatach, dał się polubić wyborcom Sławomira Mentzena i Konfederacji, dzięki czemu – skromnie, bo skromnie – pokonał na początku czerwca Rafała Trzaskowskiego i mocno pokrzyżował szyki koalicji rządzącej.   

7) Boom na AI


Sztuczna inteligencja stała się najgorętszym tematem światowej gospodarki. Według szacunków Gartnera globalne wydatki na AI sięgnęły w 2025 roku 1,5 biliona dolarów i mają wzrosnąć do 2 bilionów w kolejnym roku.


Entuzjazm inwestorów wyniósł wyceny gigantów technologicznych na historyczne poziomy – Nvidia na moment przekroczyła kapitalizację na poziomie… 5 bilionów dolarów. Obawy przed spekulacyjną bańką nie ustają, ale nic nie wskazuje na to, by cokolwiek miało teraz pękać. Chyba że kolejne giełdowe rekordy.  Rozwój technologiczny, jak zawsze, ma jednak nie tylko blaski, ale również cienie. Pracę tracą programiści, dziennikarze, graficy, a do listy „zagrożonych zawodów” raz po raz dopisywane są kolejne profesje. Coraz trudniej odróżnić też to, co powstało naprawdę, od tego, co stworzył komputer. W 2026 roku wszelkie różnice mogą się zatrzeć – a to zwiastuje spore kłopoty.                                         

8) Spektakularny skok w Luwrze


19 października świat na chwilę przeniósł się na plan trylogii „Ocean’s…”. Lub jakichkolwiek innych filmów sensacyjnych. Przebrani za pracowników technicznych złodzieje dostali się do Luwru, wykorzystując windę towarową i drabinę.   Uciekli na skuterach z klejnotami królewskimi wartymi 88 milionów euro – zuchwale gubiąc po drodze jedną z diamentowych koron. Kradzież wywołała międzynarodową debatę o bezpieczeństwie najsłynniejszego muzeum świata.


Choć zatrzymano trzech podejrzanych, skradzione skarby do dziś nie zostały odnalezione.                                                       

9) Amerykańskie uderzenia i gniew Wenezueli


Od sierpnia Stany Zjednoczone znacząco zwiększyły obecność militarną u wybrzeży Ameryki Łacińskiej, oficjalnie w ramach walki z handlem narkotykami. Seria ponad 20 ataków na jednostki uznane za przemytnicze doprowadziła do śmierci kilkudziesięciu osób.


Waszyngton utrzymuje, że działania były legalne. Krytycy – w tym przedstawiciele ONZ – mówią o pozasądowych egzekucjach. Najostrzej protestowała Wenezuela, oskarżając USA o próbę destabilizacji kraju i  przejęcia jego zasobów ropy naftowej. 


Administracja Trumpa nie kryła wrogości wobec Nicolasa Maduro, którego oskarża o kierowanie narkotykowym kartelem i za którego schwytanie wyznaczyła 50 milionów dolarów nagrody.                                                                                         

10) Rekordowa pogoda


Rok 2025 zapisał się także jako kolejny dowód na przyspieszający kryzys klimatyczny. Niszczycielskie powodzie w Wietnamie, huragany na Karaibach i seria tajfunów w Azji Południowo–Wschodniej przyniosły setki ofiar i miliardowe straty.


Huragan Melissa spustoszył Jamajkę, Haiti i Kubę. W Europie rekordowe temperatury i pożary – w tym największy od pół wieku na południu Francji – zniszczyły setki tysięcy hektarów lasów. W USA pożary wywołane piorunami doprowadziły do zamknięcia północnej części   Wielkiego Kanionu. Eksperci nie mają wątpliwości, że tego rodzaju zjawiska – uważane (jeszcze?) za ekstremalne – będą nam towarzyszyły coraz częściej. 

 


 SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU 2026


SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU 2026

 LUDZIORY , zycze wam zebyscie nas kochali , tzn psy . Bo my was kochamy mocno . No moze jeszcze zdrowia wam zycze zebyscie mieli sile sie z nami bawic i chodzic na spacery . I duzo kaski wam zycze , zeby nie zabraklo na smaczki. No to chyba tyle . To ja , was psijaciel .




SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU 2026

 

Babcia na targu sprzedawała w deszczu jedną parę wełnianych skarpet, a bogata kobieta wepchnęła ją w błoto. Następnego dnia kobieta w szpitalu, przy swoim synu, zobaczyła te same skarpety na jego stopach.
Tego dnia myślałam, że jestem najważniejszą osobą na świecie, bo jeżdżę drogim autem i noszę futro. Pędziłam do szpitala do syna, a ta staruszka na targu była dla mnie tylko przeszkodą. Kiedy drżącą ręką podała mi skarpety, widziałam tylko kogoś, kto chce moich pieniędzy. Nie widziałam jej oczu, nie widziałam jej cierpienia. Odepchnęłam ją. Odepchnęłam człowieka w błoto i poczułam… nic. Odeszłam, przekonana, że mam rację.
Jaka byłam nędzna. Nie wiedziałam, że ta kobieta, którą upokorzyłam przy wszystkich, ma serce większe niż moje bogactwo. Kiedy ja spałam w ciepłej willi, ona wyprała te zabłocone skarpety i poszła pieszo do szpitala, prowadzona jakąś niewidzialną siłą dobroci.
Gdy rano uniosłam kołdrę, żeby zobaczyć mojego syna Edina, mój świat się zawalił. Te skarpety… te przeklęte, cudowne wełniane skarpety z czerwonym wzorem były na jego stopach. Grzały dziecko kobiety, której właścicielkę wepchnęłam w błoto. Świadomość, że ta „żebraczka” przyszła oddać jedyną rzecz, jaką miała, mojemu dziecku — nie wiedząc, czyje ono jest — zabiła we mnie całą pychę.

Płakałam jak nigdy w życiu, nie z powodu syna — jemu było lepiej. Płakałam z powodu siebie. W tamtej chwili zrozumiałam, że ciepła nie kupuje się za pieniądze — dostaje się je od tych, których najczęściej nawet nie zauważamy. Te skarpety nauczyły mnie, że nikogo nie wolno traktować z góry, chyba że wtedy, gdy wyciągasz do niego rękę, żeby pomóc mu wstać.

 

Matka i 7-letni syn wpadli do zamarzniętego stawu. Tragiczne wieści ze szpitala

 Policja przekazała najnowsze, tragiczne informacje w sprawie dramatycznego wypadku, do którego doszło w podpoznańskim Radzewie (woj. wielkopolskie). Do skutego lodem stawu wpadła tam 49-letnia kobieta i jej 7-letni syn. Jak się okazuje, chłopca nie udało się uratować. Dziecko zmarło w szpitalu.

Do tragedii doszło we wtorek, 30 grudnia, wieczorem. Służby zostały wezwane do miejscowości Radzewo pod Kórnikiem, gdzie do stawu miały wpaść dwie osoby.Po przybyciu na miejsce zdarzenia przy ul. Kaszubskiej okazało się, że na terenie prywatnej posesji znajduje się staw z przeręblem. Na jego powierzchni widoczna była kobieta. Strażacy jednostek ochrony przeciwpożarowej natychmiast wyłowili 49-latkę z wody. Chwilę później nurek ze specjalistycznej grupy wodno-nurkowej podjął z dna zbiornika 7-letnie dziecko—                                                             informował "Fakt" mł. asp. Martin Halasz, rzecznik prasowy wielkopolskiej straży pożarnej.


Zarówno mama, jak i syn byli reanimowani. Policja informowała, że w stanie krytycznym trafili do dwóch poznańskich szpitali. W środę, 31 grudnia, rano wielkopolska policja przekazała tragiczne informacje.— Otrzymaliśmy informację, że o godzinie 6.16 nastąpił zgon dziecka — przekazali "Faktowi" policjanci. Chłopiec był leczony w szpitalu dziecięcym przy ul. Wrzoska.

Policjanci wyjaśniają dokładne okoliczności tragedii. Na razie wszystko wskazuje na to, że matka i chłopiec weszli na zamrożoną taflę stawu. Prawdopodobnie w pewnym momencie załamał się pod nimi lód. Do szpitala wskutek stresu trafił też 58-letni ojciec dziecka, który miał widzieć całą sytuację i wezwać pomoc.


SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU 2026

 






Nalewka z zielonych orzechów włoskich ma wielką moc! 🐛
➡️Owoce te znane są bowiem z właściwości przeciw pasożytniczych (pozwalają zwalczyć pasożyty m.in.: owsiki, glisty, tasiemce), przeciwbakte­ryjnych i przeciwzapalnych.
➡️Pomagają w usu­waniu z organizmu szkodliwych produktów przemiany materii.
Od dawna używano ich też w celu regulacji pracy układu pokarmo­wego, w kurowaniu nieżytów żołądka i jelit, niestrawnościach, nadmiernej fermentacji jelitowej oraz przy wzdęciach.
W medycynie ludowej stosowane były także jako środek czyszczący krew.
⛔️Juglon⛔️
Najważniejszym aktywnym składnikiem niedojrzałych owoców orzecha jest juglon, organiczny związek chemiczny występują­cy także w świeżych liściach i korze drzewa.
Juglon jest jednym z najsilniejszych związ­ków antyseptycznych znanych w przyrodzie. W miarę dojrzewania owoców i wysychania liści zawarty w nich juglon zanika.
Juglon należy do związków słabo rozpusz­czalnych w wodzie, natomiast jest dobrze rozpuszczalny w alkoholu.
Nalewka z zielonych orzechów działa na takie pasożyty jak:
➡️glisty
➡️tasiemce
➡️owsiki
➡️tęgoryjce
➡️przywry
➡️nicienie
➡️włosogłówkę
➡️candidę albicans
➡️escherichię coli
➡️i inne…

Pamiętaj!
Najlepiej terapię przeprowadzać pod okiem zielarza bądź naturopaty, zwłaszcza u małych dzieci.👧