Prawdziwa miara człowieczeństwa zaczyna się tam, gdzie bronimy najsłabszych.
Każde dziecko – także chore, zdeformowane, skazane na krótkie życie – jest człowiekiem, a nie „problemem do rozwiązania”.
Nie odbiera się prawa do życia dlatego, że ktoś jest słabszy, chory albo niewygodny. Takie myślenie już w historii było – i zawsze kończyło się tragedią.
Mówienie, że aborcja „oszczędza cierpienia”, to okrutne kłamstwo. Zabicie dziecka nigdy nie jest leczeniem ani współczuciem. Prawdziwą odpowiedzią na cierpienie jest opieka, miłość i pomoc, a nie śmierć zadana najsilniejszą ręką.
Jeśli zaczniemy decydować, które życie jest „warte” urodzenia, a które nie – to nikt z nas nie jest już bezpieczny. Dziś są to dzieci nienarodzone. Jutro chorzy, starzy, niepełnosprawni.
Cywilizacja, która zabija swoje dzieci, nie jest ani postępowa, ani humanitarna.
Jest po prostu cywilizacją strachu przed odpowiedzialnością.
Brońmy życia.
Każdego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz