2026/05/13

Dramat 10-miesięcznego chłopca. Matka z zarzutami, przyznała się do winy

 10-miesięczny chłopiec z gminy Bogdaniec trafił pod opiekę lekarzy ze szpitala w Gorzowie z pękniętą czaszką i krwiakiem śródczaszkowym. Prokuratura przedstawiła zarzuty jego matce. Karolina G. przyznała się do rażącego zaniedbania syna i uzależnienia od narkotyków. Kobiecie grozi teraz do 5 lat więzienia.                                                                                           Wstrząsające ustalenia śledczych z Gorzowa. 10-miesięczny chłopiec z gminy Bogdaniec padł ofiarą rażącego zaniedbania ze strony własnej matki. Dziecko nie tylko żyło w tragicznych warunkach higienicznych, ale doznało też poważnych obrażeń głowy, które realnie zagrażały jego życiu. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Gorzowie Wielkopolskim.

Dramat niemowlęcia w gminie Bogdaniec

Dramat dziecka trwał prawdopodobnie przez dłuższy czas. Jak ustalili śledczy, nie później niż do 4 maja 2026 r., Karolina G. sprawująca opiekę nad synem, doprowadziła do skrajnego zaniedbania chłopca. U niemowlęcia stwierdzono silną wszawicę oraz rozległe i bolesne odparzenia skóry. To jednak nie był koniec cierpienia dziecka.

Brak właściwego nadzoru doprowadził do groźnego wypadku. Chłopiec co najmniej raz spadł z niezabezpieczonego mebla i uderzył głową o podłogę. Skutki upadku okazały się fatalne. Lekarze zdiagnozowali u niemowlaka pęknięcie kości potylicznej i ciemieniowej oraz krwiaka śródczaszkowego. Tak poważne urazy naraziły niemowlę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

Matka przyznaje się do winy i uzależnienia od narkotyków

Podczas przesłuchania Karolina G. usłyszała zarzuty narażenia dziecka na niebezpieczeństwo oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

— Podejrzana przyznała się do zarzucanych jej czynów. Wyjaśniła, że dziecko spadało z łóżka lub narożnika, a ona nie reagowała, bo początkowo nie widziała objawów urazu. Kobieta wyznała również śledczym, że zmaga się z uzależnieniem od środków odurzających. Zadeklarowała chęć podjęcia leczenia odwykowego — komentuje prokurator Jacek Wasilewski z Prokuratury Rejonowej w Gorzowie.

Prokurator zastosował wobec niej dozór policji oraz surowy zakaz zbliżania się i kontaktowania z dziećmi bez zgody opiekunów zastępczych. 10-miesięczny chłopiec wraz z rodzeństwem został już bezpiecznie umieszczony w rodzinie zastępczej. Karolinie G. grozi teraz kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz