Była prezes Sądu Okręgowego w Koszalinie miała schować flagę Unii Europejskiej znajdującą się w sali rozpraw. Sprawą zajęło się już kolegium sądu.
Była prezes Sądu Okręgowego w Koszalinie, obecnie orzekająca w wydziale cywilnym i rodzinnym, miała wyjąć ze stojaka i schować pod kaloryfer flagę Unii Europejskiej znajdującą się w sali rozpraw. Do incydentu miało dojść w ubiegłym tygodniu.Informację tę potwierdził rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie sędzia Sławomir Przykucki. Przekazał, że sprawą zajęło się kolegium sądu, które już stosownie zareagowało.
Przykucki dodał również, że sędzia na sali rozpraw nie powinien manisfestować swoich osobistych poglądów, np. negatywnego stosunku do UE. "My jesteśmy sądami unijnymi, nasze orzeczenia są respektowane w Europie i my też respektujemy te wydane w państwach unijnych, choćby w sprawach dotyczących kredytów frankowych, w których strony często powołują się na orzecznictwo europejskie" - stwierdził.
Konsekwencje wobec sędzi wyciągnie rzecznik dyscyplinarny. Może jej grozić między innymi obniżenie wynagrodzenia lub przeniesienie na inne stanowisko służbowe.Sędzia pełniła funkcję prezes Sądu Okręgowego w Koszalinie w latach 2022-2024 po powołaniu przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Ze stanowiska odwołał ją Adam Bodnar po apelu 75 sędziów z okręgu koszalińskiego.
Flagi Unii i Polski wiszą w salach rozpraw Sądu Okręgowego w Koszalinie od przełomu kwietnia i maja tego roku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz