Po ukąszeniu przez kleszcza wiele osób popełnia ten błąd. Lekarka wyjaśnia
Wystarczy wyjście do parku albo krótki spacer po lesie, a już możemy wrócić z niechcianym pasażerem. Co robić, gdy znajdziemy kleszcza w skórze? Jechać na SOR? A może od razu robić badania? To częsty błąd. Prof. dr hab. Joanna Zajkowska z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku tłumaczy "Faktowi", jak powinniśmy postępować krok po kroku.
Przede wszystkim wyciągamy kleszcza niezwłocznie, tzn. nie czekamy do następnego dnia, aby iść na SOR. Można to zrobić samemu lub udać się do lekarza POZ — mówi "Faktowi" prof. dr hab. Joanna Zajkowska. Następnym krokiem jest zdezynfekowanie miejsca po ukłuciu i obserwacja.Specjalistka zaznacza, że najczęściej po usunięciu pasożyta nie trzeba od razu wykonywać badań. A co powinno wzbudzić naszą czujność?Takie objawy po ugryzieniu kleszcza wymagają reakcji
Jak wyjaśnia prof. Zajkowska, sygnałem alarmowym jest przede wszystkim zmiana skórna.
Jeśli w 2–3 albo później dobie pojawi się rumień, rozszerzający się, to może być rumień wywołany boreliozą
— mówi "Faktowi" ekspertka.— Wygląda on charakterystycznie — dodaje lekarka — i nie wymaga potwierdzenia badaniami laboratoryjnymi. Należy wówczas zastosować antybiotykoterapię — podpowiada.
Nie każdy kleszcz oznacza boreliozę
— Jeśli nie występują żadne niepokojące objawy, nie robimy nic — podkreśla lekarka.
Jak dodaje, nie leczy się wyników, tylko objawy.
Jeśli ktoś chce, może po 4 tygodniach zrobić badania, i nawet jeśli są dodatnie, a nie ma objawów, to nie leczymy
— podkreśla prof. Joanna Zajkowska.
Jak dodaje ekspertka, niektóre powikłania mogą ujawnić się dopiero po kilku tygodniach— Objawy neurologiczne mogą pojawić się około półtora miesiąca później w postaci porażenia nerwu twarzowego i/lub bólów korzeniowych, silniejszych w nocy — wymienia nasza ekspertka.
W takich przypadkach konieczna jest już diagnostyka i leczenie pod kontrolą lekarza..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz