2026/06/15

„Prezydent nie jest od tego”. Nawrocki uderza w rząd podczas wizyty w USA

 - Naszym celem strategicznym jest stała obecność wojsk amerykańskich w Polsce. Czym ich więcej, tym lepiej. Donalda Trumpa nie trzeba do tego przekonywać - powiedział w niedzielę w Silver Spring w USA prezydent Karol Nawrocki. Stwierdził też, że „jest problem z antyamerykańską narracją wielu ważnych polityków w Polsce, w tym polskiego rządu”.

Karol Nawrocki przybył przybył w sobotę wieczorem do Stanów Zjednoczonych na zaproszenie obchodzącego 80. urodziny Donalda Trumpa. Polski prezydent weźmie udział w niedzielnych obchodach urodzin amerykańskiego przywódcy, której centralnym punktem będzie specjalna gala UFC przed Białym Domem. Wcześniej uczestniczył w mszy w polskim kościele w Silver Spring w stanie Maryland, gdzie spotkał się z Polonią oraz wypowiedział się dla mediów. - Naszym celem strategicznym jest stała obecność wojsk amerykańskich w Polsce. Czym ich więcej, tym lepiej. Donalda Trumpa nie trzeba do tego przekonywać, regularnie powtarza, że Polska jest wzorowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Bardzo ceni naszą osobistą relację, ale też naród polski, to ważne. Naszą historię, wydatki na zbrojenia, żołnierzy, którzy także przecież brali udział w misjach amerykańskich, w misjach NATO - tłumaczył prezydent. - Oczywiście będę życzył prezydentowi Trumpowi dużo zdrowia, zdecydowania - którego mu zresztą  nie brakuje - w swoich działaniach i żeby tak, jak do tej pory zawsze doceniał swojego sojusznika w centralnej Europie, najważniejszego, czyli Polskę. To jest w interesie Polski, by prezydent naszego kraju miał dobre relacje z prezydentem USA - podkreślił Nawrocki.

Prezydent uderza w Tuska i Sikorskiego

Jednocześnie, zwracając się do dziennikarzy, pozwolił sobie na mocne słowa pod adresem przeciwników politycznych. - Jak państwo wiecie, jest często problem z antyamerykańską narracją wielu ważnych polityków w Polsce i polskiego rządu. Jest problem z egzekwowaniem tego, co na najwyższym szczeblu politycznym ustalę z Donaldem Trumpem. Ja robię wszystko, co mogę i wychodzi to dobrze - stwierdził Nawrocki. Jego zdaniem ważne jest, by „to, co udaje się dzięki doskonałym relacjom dwóch prezydentów ustalić na najwyższym poziomie politycznym, było realizowane przez rząd. Z tym mamy, niestety, duże problemy”.Według prezydenta sojuszniczych stosunków z USA „nie buduje się obrażaniem lidera Stanów Zjednoczonych”. Na sugestię, że głowie państwa mógłby w tej podróży towarzyszyć ktoś z rządu, np. szef MSZ Radosław Sikorski, Nawrocki stwierdził, że „minister musi sobie zdać sprawę z tego, że polityka, którą prowadzi i która jest wypadkową premiera Donalda Tuska, raczej przeszkadza niż pomaga” - odpowiedział. - Prezydent nie jest od tego, by ocieplać wizerunek premiera czy marszałka - zakończył.

Źródło: Radio ZET/PAP/polsatnews.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz