2026/06/16

Afera z lekarzem milionerem. Prezydent Trzaskowski zapowiada kontrolę

 Rafał Trzaskowski poinformował, że rozpoczął się już pilny audyt w Warszawskim Szpitalu Południowym. Prezydent stolicy zlecił kontrolę w związku z nieprawidłowościami dotyczącymi harmonogramu pracy jednego z lekarzy. 28-letni Dawid Kacprzyk, który wykazał 1,6 mln zł dochodu, miał, według ustaleń mediów, dyżurować także w dniach, gdy pojawiał się w telewizji i na spotkaniach politycznych.

Prezydent Rafał Trzaskowski poinformował w poniedziałek w mediach społecznościowych, że zarządził audyt w Warszawskim Szpitalu Południowym, zarządzanym przez miasto. To reakcja władz stolicy na szeroko opisywaną przez media sprawę Dawida Kacprzyka, 28-latka, lekarza w trakcie specjalizacji i radnego warszawskiego Ursusa z ramienia Koalicji Obywatelskiej.

Ogromny dochód młodego medyka

Z oświadczenia majątkowego młodego medyka za 2025 r. wynika, że jego dochód wyniósł 1,6 mln zł. Miał przepracować łącznie 3976 godzin, czyli średnio 331 godzin miesięcznie. Według oświadczenia majątkowego głównym źródłem przychodów miała być działalność gospodarcza polegająca na świadczeniu usług medycznych.

Wewnętrzne materiały Warszawskiego Szpitala Południowego mają wskazywać, że dyżurował również w dniach, gdy był widoczny w przestrzeni publicznej. Występował w telewizji lub był obecny na sesjach, naradach czy spotkaniach, a jednocześnie zarabiał pieniądze za pracę w szpitalu.

"W odpowiedzi na doniesienia medialne wskazujące na nieprawidłowości w organizacji pracy w Szpitalu Południowym, zarządziłem pilny audyt. Przedstawiciele władz miasta są już na miejscu. Zarządziłem również audyt w pozostałych oddziałach ratunkowych szpitali miejskich w Warszawie - napisał Rafał Trzaskowski.Prezydent Warszawy podsumował też w swoim wpisie, że ochrona zdrowia to zbyt poważna sprawa i w branży nie ma miejsca na niejasności czy wątpliwości. "Chodzi o zdrowie ludzi, ale także o pieniądze podatników. W przypadku stwierdzenia jakichkolwiek nieprawidłowości zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych" - obiecał Trzaskowski.W Warszawskim Szpitalu Południowym trwa też kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia. Ruszyła ona po tym, jak portal Zero.pl dotarł do wewnętrznej dokumentacji szpitalnej i grafików dyżurów Kacprzyka za 2025 r. Z opisywanych dokumentów ma wynikać, że w lutym dyżurował średnio 13,5 godziny dziennie, w czerwcu blisko 14 godzin, a w listopadzie 15 godzin na dobę.

Czy mogło dojść do 96-godzinnego dyżuru na SOR?

Według grafiku opisywanego przez portal, lekarz miał pracować od 11 kwietnia od godz. 8 rano do 15 kwietnia do godz. 8 rano. Jeśli dokumenty nie zawierają błędów, oznaczałoby to nieprzerwany, 96-godzinny dyżur. Sprawa lekarskiego uposażenia, absurdalnych godzin pracy i rozbieżności grafiku szpitalnego z wykazem aktywności medyka wywołała burzliwą dyskusję w sieci.Według dokumentacji przytaczanej przez dziennikarzy Kacprzyk miał pracować, a jednocześnie zajmować się sprawami politycznymi. Media wskazują m.in. na promowanie w internecie siebie jako radnego oraz Koalicji Obywatelskiej, zachęcanie do głosowania na Rafała Trzaskowskiego, chwalenie władz miasta oraz podkreślanie własnych dokonań samorządowych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz