Polska, jako potencjalnie największy beneficjent programu SAFE, stoi przed szansą na wzmocnienie swojego potencjału obronnego. Jednak wewnętrzny spór polityczny między rządem Donalda Tuska a prezydentem Karolem Nawrockim wprowadza chaos i realne ryzyko utraty miliardów złotych, co z rosnącym niepokojem obserwuje Komisja Europejska. Zamiast obiecanej pewności, nad kluczowym dla całej Europy projektem zawisły czarne chmury. Według nieoficjalnych ustaleń stacji RMF FM, w Brukseli panuje duży niepokój względem ewentualnego weta Karola Nawrockiego.
Polska jest największym beneficjentem programu SAFE" i polski plan jest "bardzo solidny - mówił oficjalnie rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier, podkreślając przede wszystkim wagę i znaczenie planu SAFE dla bezpieczeństwa całej Europy. Jak jednak nieoficjalnie dowiedziała się dziennikarka RMF FM w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon, KE jest jednak bardzo zaniepokojona sytuacją wokół polskiego programu i toczącą się debatą na linii rząd - Pałac Prezydencki. -KE jest bardzo zaniepokojona i śledzi z bliska debatę w Polsce (...) Nie mamy obecnie żadnej pewności co do polskiego SAFE. Zamiast pewności mamy bałagan - miała usłyszeć dziennikarka. Jak wyjaśniają rozmówcy dziennikarki RMF FM, bez Polski nie ma Wschodniej Tarczy, bez Polski broniącej wschodniej flanki nie ma bezpieczeństwa w Europie. To właśnie dlatego Polska otrzymała tyle pieniędzy z programu SAFE. Weto prezydenta Karola Nawrockiego byłoby więc politycznym uderzeniem w całą Europę, bo polski SAFE jest istotny także dla innych krajów UE, ich przemysłów obronnych oraz Ukrainy. Z informacji dziennikarki RMF FM wynika, że na razie władz w Brukseli nie uspokaja zapowiedź premiera Tuska, że ma plan B, polegający na wdrażaniu SAFE przez "obchodzenie" prezydenckiego weta - czytamy na stronie stacji.Gdy będziemy w momencie, że będzie plan B i go otrzymamy, to będziemy wiedzieć więcej - mówił jeden z rozmówców stacji. Inni przypominali, że istnieje ryzyko utraty pieniędzy, "bo są terminy, których trzeba przestrzegać". - Gdy przepadają terminy, to przepadają pieniądze - ocenił bezkompromisowo jeden z nich.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz