Donald Tusk ocenił, że "część działaczy opozycji ciężko pracuje nad tym, żeby pokazać, że jesteśmy zalani falą migrantów". Premier odniósł się w ten sposób do doniesieniach o samozwańczych patrolach.
Samozwańcze patrole w Warszawie. Tusk reaguje
Premier Donald Tusk w środę podczas konferencji prasowej został zapytany o doniesienia w sprawie tzw. samozwańczych patroli, które pojawiły się na polskich dworcach. - Pytanie dotyczy bardzo przykrej sprawy. To jest permanentna akcja, to nie tylko Bąkiewicz, ale część działaczy opozycji ciężko pracuje nad tym, żeby pokazać, że jesteśmy zalani falą migrantów i że "oczywiście to wina Tuska", dlatego są te rozmaitego typu "polityczne happeningi", bo de facto to się do tego sprowadza - mówił.
- Ten cały Ruch Obrony Granic, to, co robią na granicy z Niemcami, starają się teraz robić na dworcach, na lotniskach. Mamy raz na jakiś czas do czynienia z tego typu ekscesami. To są ekscesy, w tym sensie, że nie jest to jakieś powszechne zjawisko, bo to bardziej taka chuliganeria polityczna, niż coś poważnego - zaznaczył.
"Bedą robili różne numery, żeby udowonić, że jest bardzo poważny problem z uchodźcami"
- Wiecie, o co im chodzi. Polska jest dzisiaj przykładem państwa, które najskuteczniej w Europie zaczęło przeciwdziałać nielegalnej migracji. Zapytajcie kogokolwiek, kto przyjeżdża do Polski, obcokrajowca, jak widzi dzisiaj Polskę, to jest kraj bezpieczny, czysty, spokojny, w porównaniu do innych państw europejskich czy Stanów Zjednoczonych. Mamy najlepiej strzeżoną granicę w tej chwili - powiedział.
Premier zaznaczył, że teraz "nikt nie jest w stanie przekroczyć granicy od strony białoruskiej". Ocenił, że działania, które zostały wykonane w zakresie zabezpieczenia granicy "ich bardzo bolą". - Bedą robili różne numery, żeby udowonić, że jest bardzo poważny problem z uchodźcami - wskazał, zaznaczając, że za czasów rządu PiS "taki problem był".
Donald Tusk dodał, że w sprawie tzw. samozwańczych patroli policja wydała komunikat, z którego wynika, że takie zachowania będą traktowane z całą surowością prawa. - To są wykroczenia, czasami przestępstwa, będą zgłoszenia do prokuratury i każdy, kto podszywa się pod funkcjonariusza publicznego i np. legitymuje obcokrajowca czy kogoś, bo ma inny kolor skóry, będzie zatrzymany i będzie odpowiadał prawnie - przekazał. - Każdy bez wyjątku - podkreślił.
Nagrania z samozwańczymi patrolami na dworcu
W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, na których widać mężczyzn przebranych w "mundury", którzy "patrolują" Dworzec Centralny w Warszawie. Według doniesień "Gazety Wyborczej" samozwańcze partole legitymują obcokrajowców. W rozmowie z gazetą mł. asp. Jakub Pacyniak, rzecznik Komendy Rejonowej Policji nr 1 przekazał, że służby zajmują się aktywnością grupy "Bronimy Polskiej Granicy". Zapowiedział także stanowczą reakcję, jeżeli po weryfikacji informacji o patrolach okaże się, że są one prawdziwe. Zaznaczył jednocześnie, że nie ma zgody policji, by ktoś podawał się za funkcjonariuszy.
Tusk w trakcie wypowiedzi odniósł się także do sytuacji związanej z Robertem Bąkiewiczem. Przypomnijmy, członkowie Ruchu Obrony Granic razem z Bąkiewiczem zostali zatrzymani przez niemiecką policję, gdy chcieli umieścić krzyż przy znajdującym się w centrum Berlina tymczasowym pomniku upamiętniającym polskie ofiary drugiej wojny światowej i okupacji niemieckiej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz