W poniedziałek 15 czerwca ok. godz. 9.30 policja z Częstochowy otrzymała zgłoszenie o karawanie jadącym zygzakiem. Kontrola drogowa ujawniła fakty, które natychmiast przekreśliły dalszą jazdę kierowcy.
Świadek zauważył nietypowy tor jazdy samochodu i zawiadomił służby. Choć po chwili stracił pojazd z oczu, policyjne patrole szybko zlokalizowały auto i zatrzymały siedzącego za kierownicą 51-latka.Wszystko zaczęło się w miejscowości Radostków. Przypadkowy uczestnik ruchu drogowego dostrzegł pojazd, który przemieszczał się od jednej krawędzi jezdni do drugiej. Świadek natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy, mimo że po chwili stracił samochód z pola widzenia.Komunikat o zagrożeniu trafił do policjantów, którzy rozpoczęli poszukiwania. Karawan został zlokalizowany i zatrzymany do kontroli już na obszarze Częstochowy. Przypuszczenia zgłaszającego się potwierdziły – badanie alkomatem wykazało u 51-letniego kierowcy dwa i pół promila.Podczas kontroli okazało się, że nietrzeźwy mężczyzna transportował trumnę z ciałem. Na miejsce musiał przyjechać inny, trzeźwy pracownik firmy pogrzebowej, aby zabezpieczyć pojazd i zwłoki. 51-latkowi grozi teraz wysoka grzywna, zakaz prowadzenia aut oraz kara więzienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz