W biały dzień we Wrocławiu 20-latka z Ukrainy i jej partner zostali zaatakowani i brutalnie pobici. Powodem miał być ukraiński akcent dziewczyny. W rozmowie z Wirtualną Polską rzecznik wrocławskiej policji potwierdza, że atak miał podłoże narodowościowe. - Trwają intensywne czynności w celu zatrzymania trzech sprawców - zapewnia WP policjantka.
Wszystko wskazuje na to, że narodowość była powodem ataku - potwierdza w rozmowie z Wirtualną Polską rzecznik Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, podkomisarz Aleksandra Freus.
Para z Ukrainy brutalnie pobita w biały dzień
Na opublikowanym w sieci nagraniu (nie pokazujemy go ze względu na drastyczność scen) widać, jak dwaj barczyści mężczyźni podbiegają do 20-latki z Ukrainy i jej 21-letniego chłopaka, a chwilę później zaczynają ich okładać pięściami. Zaraz potem dołącza trzeci agresor. Bandyci uderzają pięściami w twarz dziewczynę, a jej chłopaka biją i kopią nawet wtedy, gdy ten traci równowagę i upada.
Na wszystko patrzą z boku dwie kobiety - jedna z nich, jak widać na filmie, wybiegła z samochodu, którym odjechał jeden ze sprawców.
"Moja córka została bardzo dotkliwie pobita i doznała poważnych obrażeń szyi. W tej chwili lekarze zakładają jej szwy. Zarówno u niej, jak i u jej chłopaka istnieje podejrzenie wstrząśnienia mózgu. Jako matka nie potrafię opisać bólu i strachu, które teraz przeżywam" - napisała na Facebooku matka ofiary, prosząc o pomoc w identyfikacji sprawców. "Błagam wszystkich ludzi o udostępnienie tego posta. Proszę szczególnie Polaków o pomoc w nagłośnieniu tej sprawy. Nie pozwólmy, aby taka tragedia została przemilczana" - zaapelowała w emocjonalnym wpisie kobieta.W poniedziałek rano poszkodowany 21-latek złożył zawiadomienie w komendzie policji. - Trwają intensywne czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymania sprawców pobicia - mówi rzeczniczka. Postępowanie zostało wszczęte w kierunku art. 158 par. 1 kodeksu karnego.
Przerażające statystyki
To już kolejny atak na Ukraińców w ostatnim czasie. Na początku lipca 19-latek z Ukrainy został zaatakowany we Wrocławiu po tym, jak rozmawiał przez telefon w ojczystym języku. Z kolei w Legnicy kobieta zaatakowała troje nastolatków z Ukrainy na placu zabaw.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz