Nawrocki chce resetu TK. "Koniec ery polityków"
Karol Nawrocki w czwartkowej rozmowie z Piotrem Witwickim i Joanną Miziołek mówił o konieczności zakończenia wieloletniego sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent zgodził się z oceną, że TK stał się politycznym łupem. – Ja za ten chaos w Trybunale Konstytucyjnym jako prezydent Polski, który trwa od wielu lat, nie odpowiadam i nie chcę w nim uczestniczyć, natomiast chcę go rozwiązać. I stąd moje decyzje – powiedział.
Prezydent wskazał jesień 2027 roku jako perspektywę rozwiązania sporu wokół Trybunału. Jego zdaniem nie powinno się powoływać do TK kolejnych osób związanych z ugrupowaniami politycznymi. – Rozwiązaniem tego chaosu nie jest z całą pewnością dokładanie kolejnych polityków do Trybunału Konstytucyjnego, tylko zbliżanie się w sposób konsekwentny do roku 2027, do jesieni, i do pewnego resetu i rozwiązania kwestii Trybunału Konstytucyjnego – stwierdził.W rozmowie pojawiła się kwestia zmiany zasad wyboru sędziów TK, w tym wprowadzenia większości kwalifikowanej. Przywołano również propozycję Mateusza Morawieckiego, zakładającą losowanie oraz głosowanie większością trzech piątych parlamentu. Nawrocki nie opowiedział się za konkretnym rozwiązaniem. – Myślę, że na tym etapie nie można mówić o konkretnych, technicznych rozwiązaniach, bo jest to rzecz bardzo trudna – zaznaczył.
– Nie potrzebujemy polityków w Trybunale Konstytucyjnym, niezależnie od tego, z jakiej partii czy z jakiej większości parlamentarnej, tylko potrzebujemy silnego organu konstytucyjnego, jakim jest Trybunał Konstytucyjny – dodał.
"Ślubowanie" Berka. Nawrocki mówi o "istnym cyrku"
Wypowiedzi prezydenta padły dzień po "ślubowaniu" Macieja Berka, byłego ministra w rządzie Donalda Tuska, wybranego 4 września przez Sejm na sędziego TK. W środę 14 października Berek złożył ślubowanie w gabinecie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, bez udziału prezydenta. Oświadczył przy tym, że składa je "wobec prezydenta". Następnie udał się do siedziby Trybunału, gdzie prezes Bogdan Święczkowski nie dopuścił go do orzekania.
Nawrocki już w środę zakwestionował skuteczność ślubowania. – Nie wiem, przed kim przysięgał pan minister Berek, ale z całą pewnością nie przed prezydentem RP – oświadczył. Prezydent stwierdził, że Berek "z całą pewnością nie jest sędzią TK". W czwartkowym wywiadzie okoliczności jego ślubowania określił jako "scenariusz istnego cyrku".
Prezydent żąda dokumentów. Chodzi o staż zawodowy Berka
Nawrocki podtrzymał również zastrzeżenia dotyczące kwalifikacji zawodowych byłego ministra. Kancelaria Prezydenta oczekuje potwierdzenia wymaganego stażu pracy Berka jako radcy prawnego. – My ciągle w Pałacu Prezydenckim czekamy na dopełnienie obowiązku, czyli potwierdzenie 10 lat pracy pana ministra Berka jako radcy prawnego – powiedział.
Prezydent przekonywał, że w przypadku wątpliwości formalnych ma obowiązek odmówić przyjęcia ślubowania.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz