2026/05/27

 




Nagie imprezy, kluby dla swingersów, narkotyki, nagrywane gwałty. Koszmarne sekrety b. działaczki KO z Kłodzka

 Wizyty w klubach dla swingersów w całej Polsce, orgie z udziałem lokalnych VIP-ów i nagrywane gwałty - z  materiałów sądowych i prokuratorskich wynika porażający obraz tego co się działo w Kłodzku. Ujawniamy też nowe fakty dotyczące pedofilskiego horroru. Gdy Przemysław L. usłyszał wyrok 25 lat więzienia, jego była żona i lokalna działaczka Koalicji Obywatelskiej Kamila W. – dostała zaskakująco łagodną karę.

Jak wynika z akt śledztwa i materiałów sądowych, do których dotarł portal Niezalezna.pl, małżeństwo Kamila W. (przed rozwodem – L.)  i Przemysław L. prowadzili „rozrywkowy”- jeżeli tak to można nazwać - tryb życia. Organizowali liczne wyjazdy i imprezy. 

Nagie imprezy i kluby dla swingersów

Z materiałów wynika, że wielokrotnie były to „nagie imprezy” w gronie znajomych. Grupa była niezwykle szeroka, obejmowała wiele osób. Nie tylko z Kłodzka, ale nie brakowało ludzi znaczący w mieście. Kto konkretnie? W materiałach śledztwa nie jest to opisane.

Małżeństwo L. uczestniczyło też w spotkaniach dla swingersów w całym kraju. Mieli „ulubione” miejsce pod Częstochową, ale chętnie i często odwiedzali różne przybytki w Polsce. W tym czasie pozostawiali dzieci pod opieką znajomych.

Przemysław L. zeznał wprost, że razem z Kamilą „pili dużo alkoholu, wyjeżdżali do klubów dla swingersów, uprawili seks przy kimś, z czasem te perwersje się powiększały”. Stwierdził też, że jego dewiacje seksualne rozwinęły się przez związek z Kamilą.Matka jednej z poszkodowanych przyznała, że spotykała się często z oskarżonym i jego ówczesną żoną w ich mieszkaniu. Spożywali alkohol i „tańczyli wspólnie nago”.  W sprawie pojawiają się też narkotyki, thc, ecstasy. 

Inna pokrzywdzona zeznała, że brała kilkukrotnie udział w „imprezach towarzyskich” z udziałem Przemysława L. i Kamili W. (wówczas L.),podczas których spożywała alkohol. W ich trakcie traciła przytomność i wówczas dochodziło do nagrywanych gwałtów.  

Rola Kamili W

Z zeznań i materiałów sądowych, do których dotarliśmy, wynika że Kamila W. wiedziała zarówno o krzywdzie jaka dzieje się jej córce (przybranej córce Przemysława L.), jak i innej poszkodowanej, także małoletniego członka jej rodziny. Sąd, wydając wyrok ws. Przemysława L, stwierdził, że rodzina działała przez lata dysfunkcyjnie, a dzieci nie były prawidłowo wychowywane przez rodziców.

Sąd podważył też wiarygodność  zeznań Kamili W. złożonych w sprawie Przemysława. Mimo to do końca miała w niej status oskarżyciela posiłkowego. Sąd stwierdził, że należy do jej zeznań podchodzić „z daleko posuniętą ostrożnością”.

Nieprawomocny wyrok w sprawie Kamili L. (obecnie Kamili W.) zapadł 18 marca.  Kobieta została uznana winną nieudzielenia pomocy córce - małoletniej poniżej 15. roku życia, która była ofiarą przestępstw o charakterze seksualnym ze strony jej męża. Uznano ją również za winną współudziału z mężem w znęcaniu się nad zwierzętami. Zarejestrowane zostały sceny zoofilskie z jej udziałem, w których była świadoma i była stroną czynną, a nie tylko bierną.Cały proceder miał trwać w latach 2011-2022. Sąd Okręgowy w Świdnicy wymierzył jej „symboliczną” karę 6,5 roku, mimo że prokuratura żądała 18 lat pozbawienia wolności. Śledczy złożyli apelację od tej decyzji.

Tydzień wcześniej w tym samym sądzie na karę 25 lat pozbawienia wolności został skazany 45-letni mąż Kamili L. - Przemysław L.

Mężczyznę uznano winnym wszystkich stawianych mu 26 zarzutów związanych przede wszystkim z wykorzystywaniem seksualnym osób małoletnich poniżej 15. roku życia, narażeniem na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez podawanie substancji odurzających, znęcaniem się nad zwierzętami oraz utrwalaniem treści o charakterze seksualnym.

Poszkodowanych przez niego było 9 osób, w tym niepełnoletni członkowie rodziny. Realnie jest ich więcej. Nie wszyscy zdecydowali się na  oskarżenie. Część zeznawała na rozprawie Przemysława L. Według informacji Niezależna.pl. kilka poszkodowanych osób stwierdziło przed sądem, że Kamila L. mogła zakończyć proceder na bardzo wczesnym etapie, nie narażając kolejnych ofiar, doskonale wiedziała o nim, mogła mieć zarejestrowane materiały z wielu przestępstw – a mimo to nic z tym nie zrobiła.  

Czy sąd wydając wyrok wobec Kamili L. wziął te zeznania pod uwagę? Mało na to wskazuje. Jak się okazuje, pokrzywdzeni w sprawie Przemysława L .( z jednym wyjątkiem – ich córki) nie zeznawali na procesie Kamili L. Czy będzie taka możliwość w apelacji?

Zdesperowani rodzice pokrzywdzonych dzieci w aferze pedofilskiej w Kłodzku chcą złożyć zbiorowy pozew cywilny wobec b. działaczki KO Kamili L. Autor: Janusz Życzkowski


Donald Trump przeszedł badania. Lekarze biją na alarm: jest zagrożeniem dla świata

 80-letni prezydent USA przeszedł we wtorek rutynowe badania medyczne, po których ogłosił, że jego zdrowie jest w idealnym stanie. Tymczasem grupa ponad trzydziestu ekspertów medycznych wzywa do odsunięcia przywódcy od władzy, wskazując na niepokojące objawy i twierdząc, że polityk stanowi globalne niebezpieczeństwo.80-letni prezydent USA przeszedł we wtorek rutynowe badania medyczne, po których ogłosił, że jego zdrowie jest w idealnym stanie. Tymczasem grupa ponad trzydziestu ekspertów medycznych wzywa do odsunięcia przywódcy od władzy, wskazując na niepokojące objawy i twierdząc, że polityk stanowi globalne niebezpieczeństwo.


W połowie maja na łamach "British Medical Journal" ukazał się list otwarty. Podpisało go przeszło trzydziestu specjalistów, którzy domagają się pilnego i dogłębnego przebadania 80-letniego polityka. Z ich analiz wynika, że przywódca Stanów Zjednoczonych może być niebezpieczny dla globalnego bezpieczeństwa. Autorzy dokumentu argumentują, że w minionym roku u prezydenta wystąpiły „obiektywnie obserwowalne oznaki poważnego zagrożenia zdrowotnego”. Wśród niepokojących symptomów medycy wymieniają „znacznego pogorszenia funkcji poznawczych, epizodów pozornej senności podczas ważnych wystąpień publicznych, poważnego upośledzenia osądu i kontroli impulsów oraz znacznej utraty samokontroli, a także wzniosłe i urojeniowe przekonania, w tym twierdzenia o nieomylności, wyobrażenia o sobie jako o papieżu sugerujące boską misję”.

Lekarze ostrzegają: Donald Trump jest niezdolny do rządzenia

Sygnatariusze apelu wzywają do natychmiastowego odsunięcia przywódcy od władzy, ponieważ postrzegają go jako bezpośrednie zagrożenie dla ludzkości. Medycy w swoim liście kategorycznie podkreślają: „Naszym zdaniem Donald J. Trump jest psychicznie niezdolny do pełnienia funkcji prezydenta Stanów Zjednoczonych i że należy jak najszybciej podjąć kroki w celu usunięcia go z urzędu”. Emerytowany wykładowca psychiatrii z Tufts University School of Medicine, Henry David Abraham, wyjaśnił w rozmowie z "BMJ", co kierowało ekspertami. Zaznaczył, że głównym powodem bezprecedensowej interwencji jest „narastanie objawów psychiatrycznych u osoby, która ma wyłączne prawo do użycia broni jądrowej i grozi ludobójstwem przeciwnikowi w czasie wojny”.Z kolei we wtorek, 26 maja, polityk mający wkrótce obchodzić 80. urodziny opublikował wpis na platformie Truth Social. Oznajmił w nim, że po niedawnych testach medycznych czuje się doskonale. Była to już trzecia tego typu wizyta w ciągu minionych 13 miesięcy. Amerykański przywódca napisał: „Właśnie skończyłem przeprowadzane co pół roku badanie lekarskie w Walter Reed Military Medical Center. Wszystko wyszło IDEALNIE. Dziękuję wspaniałym lekarzom i personelowi! Wracam do Białego Domu”. Mimo braku oficjalnych, szczegółowych wyników, dziennikarze stacji CNN przewidują, że raport medyczny „niemal na pewno stwierdzą, że prezydent cieszy się doskonałym zdrowiem”.

Tajemnicze zasinienia dłoni Donalda Trumpa. Otoczenie wyjaśnia

Jak podaje PAP, kilka miesięcy wstecz u prezydenta wykryto przewlekłą niewydolność żylną nóg. Dodatkowo w przestrzeni publicznej szeroko dyskutowano o niepokojących zasinieniach widocznych na dłoniach polityka. Współpracownicy z administracji tłumaczą ten fakt regularnym przyjmowaniem aspiryny oraz setkami uścisków dłoni podczas licznych spotkań. Odnosząc się natomiast do rzekomego zasypiania w trakcie oficjalnych wydarzeń, rzeczniczka Białego Domu przekonuje z pełnym przekonaniem, że przywódca po prostu „zamyka oczy, by aktywnie słuchać”.

Tusk znaczy bieda❗️

 


 

Zniknięcia bez Śladu

Dlaczego śmierć 23-letniej ciężarnej Weroniki budzi tyle wątpliwości? Rodzina nie wierzy w wersję prokuratury
Poznań. Maj 2023 roku. 23-letnia Weronika w dziewiątym miesiącu ciąży nagle traci przytomność w domu. Następnego dnia umiera w szpitalu. Lekarzom nie udaje się uratować ani jej, ani synka Kacperka. Prokuratura dwukrotnie umarza śledztwo, uznając śmierć za naturalną.
Rodzina jednak od trzech lat walczy o prawdę i nie zgadza się z tą tezą.
Największe wątpliwości
Matka zmarłej, Karolina Wróblewska, przekonuje, że zbyt wiele okoliczności budzi poważne pytania:
Ślad Midazolamu
W organizmie Weroniki po śmierci wykryto ślad silnego leku uspokajającego – Midazolamu. Lek ten nie został jej podany w szpitalu podczas ratunkowego cesarskiego cięcia. Skąd wziął się w jej ciele?
Podejrzane przelewy
Tuż przed utratą przytomności oraz już po śmierci Weroniki z jej konta dokonano serii przelewów. Rodzina podejrzewa, że nie ona sama je wykonywała. Pojawiła się też próba zaciągnięcia pożyczki w momencie, gdy kobieta była już nieprzytomna.
Problemy finansowe męża
Według relacji rodziny między Weroniką a jej mężem Jakubem K. zaczęło się psuć, gdy zaszła w ciążę. Kobieta odkryła, że mąż miał długi i problemy finansowe, o których jej nie mówił. Nie pozwalał jej mieć wglądu do wspólnego konta oszczędnościowego.
Leki uspokajające w samochodzie
Weronika znalazła w aucie męża leki uspokajające i pytała go, po co je wozi.
Stanowisko prokuratury i rodziny
Prokuratura Okręgowa w Poznaniu dwukrotnie umorzyła śledztwo, twierdząc, że nie znaleziono znamion przestępstwa. Rodzina złożyła zażalenie. Sąd je uwzględnił i sprawa została przekazana do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, gdzie śledztwo nadal trwa.
Pełnomocnik rodziny, mec. Zbigniew Krüger, podkreśla:
„Sekcja zwłok nie dała jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o pierwotną przyczynę śmierci. Mnożą się wątpliwości dotyczące leku w organizmie, przelewów oraz okoliczności poprzedzających zgon.”
Mąż Weroniki konsekwentnie odrzuca wszystkie zarzuty i nie zgadza się z narracją przedstawianą przez rodzinę zmarłej. W sprawie toczy się również proces cywilny – Jakub K. pozwał matkę i siostrę Weroniki o zniesławienie.
Trzy lata walki
Od tragicznej śmierci Weroniki i jej nienarodzonego synka minęły już trzy lata. Rodzina nie ustaje w walce. Przesłuchano dziesiątki świadków, analizowano dokumentację medyczną i finansową.
Karolina Wróblewska mówi krótko:
„Jedyne, co muszę, to poznać prawdę.”
Sprawa nadal jest otwarta. Prokuratura Okręgowa w Szczecinie kontynuuje śledztwo. Do tej pory nikomu nie postawiono zarzutów.

2026/05/26

 


Są wnioski o areszt w sprawie fałszywych alarmów

 Prokuratura Okręgowa Praga skierowała do sądu dwa wnioski o areszt w sprawie fałszywych alarmów - dowiedzieli się dziennikarze tvn24.pl Robert Zieliński i reporter "Superwizjera" Maciej Duda.W sprawie zatrzymano dwie osoby. Dwa wnioski do sądu o areszt dotyczą fałszywych alarmów w sprawie Jarosława Kaczyńskiego i siedziby TV Republika. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi Północ zastosował już jeden areszt. Rozpatrywany jest wniosek w sprawie drugiego sprawcy.

Policja najprawdopodobniej ma ustalonych sprawców w sprawie mieszkania matki prezydenta. Obecnie nie ma potwierdzenia wpływu rosyjskich służb.W sobotę 23 maja służby siłowo weszły do mieszkania w Gdańsku należącego do matki prezydenta Karola Nawrockiego. Straż pożarna zdecydowała się wyłamać zamki drzwi w związku ze zgłoszeniami o zagrożeniu życia. Te okazały się nieprawdziwe. Kilka dni wcześniej policja interweniowała - tak samo po fałszywym, jak się okazało, alarmie - w mieszkaniu szefa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza oraz na warszawskiej posesji prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego.