W USA narastają wątpliwości dotyczące zdolności Donalda Trumpa do dalszego sprawowania urzędu prezydenta. Grupa amerykańskich lekarzy publicznie wyraziła zaniepokojenie jego stanem psychicznym i fizycznym, wskazując na objawy pogorszenia funkcji poznawczych oraz impulsywne zachowania.
Od początku jego drugiej kadencji wielokrotnie pojawiało się jedno pytanie: czy Donald Trump jest nadal w pełni zdolny do wypełniania obowiązków prezydenta? W pewnym stopniu jednak to również duchy, które sam prezydent USA przywołał, nawiedzają go teraz regularnie. Podczas kampanii wyborczej wielokrotnie atakował swojego przeciwnika politycznego Joego Bidena, nazywając go "ociężałym" i psychicznie niestabilnym — nie tylko ze względu na wiek Bidena. Teraz ten argument obrócił się przeciwko niemu.W oświadczeniu opublikowanym w British Medical Journal (BMJ) 30 amerykańskich lekarzy ostrzega przed Trumpem i otwarcie kwestionuje jego zdolność do sprawowania urzędu. Określają prezydenta jako "wyraźne i bezpośrednie zagrożenie" dla świata. Ich drastyczne żądanie: natychmiastowe usunięcie go z urzędu.Zmęczenie, niepokój i niestabilny chód
Eksperci, w tym neurolodzy, psychiatrzy i psychologowie, dostrzegają oznaki pogorszenia stanu umysłowego. Wskazują na niespójną mowę, nagłe zmiany tematu i zauważalne zmęczenie. Na przykład, niedawno opublikowane przez Agencję Reutera zdjęcie Trumpa przedstawiało go z zamkniętymi oczami podczas oficjalnego wystąpienia w Gabinecie Owalnym. Biały Dom określił to jako "mrugnięcie", a krytycy nazwali to kolejnym uchybieniem. Trump podobno wielokrotnie drzemał podczas posiedzeń gabinetu.Dalsze obserwacje podsycają te wątpliwości: Trump czasami gubi wątek podczas wystąpień, myli nazwiska lub w krótkim czasie sam sobie zaprzecza. Do tego dochodzą impulsywne wypowiedzi, takie jak drastyczne groźby w konfliktach międzynarodowych, które irytują nawet sojuszników politycznych. Jednocześnie krążą zdjęcia siniaków na jego dłoniach i doniesienia o jego chwiejnym chodzie.
Czy Trump jest megalomanem?
Co więcej, lekarze potwierdzają "megalomańskie i urojeniowe przekonania" Trumpa. Niedawny obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję, przedstawiający go jako Jezusa, wywołał oburzenie. Po fali krytyki Trump usunął post, tłumacząc, że uważał tę postać za lekarza.Jego podejście do testów poznawczych również budzi wątpliwości. Trump wielokrotnie chwalił się rzekomo "trudnymi testami IQ". W rzeczywistości były to tzw. testy MOCA — proste procedury wczesnego wykrywania demencji, a nie testy inteligencji.
Oskarżenia są kontrowersyjne
W psychiatrii obowiązuje zasada Goldwatera: diagnozy na odległość bez osobistego badania są nieetyczne. Eksperci ostrzegają zatem przed stawianiem konkretnych diagnoz na odległość. Jednocześnie podkreślają, że brak diagnozy nie oznacza całkowitego zdrowia, konieczne jest raczej "pilne badanie kliniczne".Zapowiedziano jedno z takich badań: Trump ma zostać zbadany w Narodowym Centrum Medycznym Wojskowym im. Waltera Reeda pod koniec maja. Na ile transparentne będą wyniki, czas pokaże. Niewątpliwie debata na temat zdrowia psychicznego i fizycznego Trumpa od dawna stała się kwestią polityczną — i prawdopodobnie będzie go nadal prześladować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz