Justyna Kowalczyk ma depresję , bo za dużo od niej wymagają , pokładają w niej wszystkie nadzieje a ona po prostu nie daje rady . Ma lepsze i gorsze dni jak ludzie cierpiący na depresję . Nasze władze sportowe doskonale o tym wiedzą , skoro i ja wiem . Ona w jakimś wywiadzie mówiła , że chce definitywnie zerwać ze sportem i zająć się sobą i swoją chorobą . Ale może podpisała jakiś kontrakt i władze sportowe nie chcą jej puścić dopóki nie będzie ostatnia . Małysz mi się przypomina bo chociaż osiągał bardzo słabe wyniki to go trzymali . Ale był Kamil to go puścili . A Justyna może jeszcze mnie zaskoczy , choć wątpię .

.gif)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz