W Białymstoku doszło do ewidentnego zaniedbania sztuki lekarskiej . Podczas operacji zaszyli pacjentowi chustę która się zaplątała z noworodków . Pacjent miał wycinany wyrostek .Pacjent miał cholerne szczęście , że nie dostał sepsy , przez jakiś czas wszystko go bolało a potem posunęło się do jelita i facet to wydalił . Potem córka założyła sprawę w sądzie i lekarze bo było ich dwóch plus instrumentariuszka - dostali grzywnę od 2 do 8 tys. zł . Ale jakoś się od prawdziwej sprawiedliwośći wymigali bo taka kara to przy ich zarobkach tyle co splunąć . A ciągle się mówi , że pacjent jest w szpitalu bezpieczny ale jak widać to gówno prawda . A lekarze tracą zaufanie ludzi chociaż mogą to być sporadyczne wypadki które rozdmuchają paparaci . Ale tego , że lekarz po studiach zarabia początkowo 1800 zł a po około roku 2,300 tego już nikt nie pisze . Ani nie piszą o tym , że taki młody lekarz żeby coś dorobić musi pracować na SZORZE , albo brać dyżury nocno- świąteczne . Ale tego nikt spoza środowiska nie wie , paparaci to nie interesuje , bo zarobki to temat nie do rozmów , ale błędy wyłapują jak hieny i zaraz powiadamiają opinię publiczną żeby wzrósł nakład .
-
.jpg)
.gif)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz