Biła, kopała i gryzła
Do tej przerażającej tragedii doszło w lipcu 2016 roku w Porcupine, które leży na terenie indiańskiego rezerwatu Pine Ridge. 28-letnia wówczas Katrina Shangreaux skatowała swojego 2-letniego synka na śmierć. Biła go pasem nabitym ćwiekami, rzuciła nim o ziemię, jakby tego było mało, kopała go także w brzuch i głowę, a na koniec ugryzła kilka razy. Najgorszy jest jednak motyw jej postępowania… W czasie śledztwa okazało się, że wyrodna matka zrobiła to wszystko ponieważ…chłopiec zmoczył łóżko. Później „krzywo na nią popatrzył”, a na koniec pomylił imiona i nazwał ją imieniem swojej ulubionej cioci. Właśnie to doprowadziło 28-letnią matkę do furii.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz