—powiedział Gosek.
Gazeta przypomina, że Ziobrze grożono także w 2016 roku, kiedy nie tylko dostał listy z pogróżkami, ale i podejrzaną przesyłkę ze sproszkowaną substancją. Jak tłumaczy się aktywistka SLD?
Tłumaczyłam pracownikowi, że chodzi o pogrzebanie sądów przez Ziobrę. Ciężko zwrócić uwagę polityka, stąd takie dramatyczne środki
—stwierdziła Marenin.
Prosiła, żeby przekazać trumnę ministrowi. Nie zgłaszaliśmy sprawy, bo groźby i nieprzyjemności są na porządku dziennym
—zauważył Damian Sławski, pracownik biura, który odebrał nietypową przesyłkę.
Jak te pogróżki komentuje szef biura?
Nie wiem, czy ktoś nie wejdzie do biura, i nie zacznie mnie wyzywać czy może będzie strzelał jak do Marka Rosiaka
—podkreślił.
I dodał:
Szef jest bardzo odważnym człowiekiem. Wysłaliśmy ledwie jedno zawiadomienie. Chodziło o list, w którym pojawiły się pogróżki dotyczące naszych rodzin
—mówi Gosek.
Widać, że totalna opozycja nie cofnie się przed niczym, aby tylko zademonstrować swój sprzeciw wobec reformy wymiaru sprawiedliwości. Czy nie przekroczyła jednak granicy?
pc/”SE”
- Skoro nie da się przekupić , to może zastraszyć ????? Każdy chwyt dozwolony , byle do celu !!! A opozycja ma jeden cel, rozjebać Polskę !!!! gb
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz